TYLKO U NAS. Kulisy występu Eldo!TYLKO U NAS. Szefernaker o kulisach występu Eldo. "Wiele osób miało łzy w oczach"

FacebookTwitter

Jednym z najciekawszych elementów rocznicy zaprzysiężenia prezydenta Karola Nawrockiego był występ rapera Eldo. Czy to minister Paweł Szefernaker wpadł na ten pomysł? W programie "Rozmowa Wikły w niedzielę" na antenie Telewizji wPolsce24 szef Gabinetu Prezydenta RP opowiedział nieco o kulisach eventu.

Redaktor Marcin Wikło rozmawiał z Pawłem Szefernakerem o roku prezydentury Karola Nawrockiego, a także - wydarzeniu, które nie miało miejsca nigdy wcześniej - spotkaniu prezydenta z Polakami z okazji tej rocznicy. Wikło przypomniał, że część osób określa wydarzenie jako "polskie w treści, amerykańskie w formie", inni komentatorzy uważają, że dobrze oddało rok prezydentury. 

Myślę, że przede wszystkim prezydentowi zależało na tym, żeby spotkać się z Polakami tego dnia i w takiej formule, której do tej pory jeszcze nie było, to znaczy na dziedzińcu Pałacu Prezydenckiego

 -  ocenił szef gabinetu głowy państwa. 

Wydarzenie, w którym wzięło udział parę tysięcy osób i myślę, że to dobrze, że prezydent spotyka się z Polakami. Bardzo aktywna prezydentura, więc to się wpisuje w ten rok rzeczywiście, jeżeli chodzi o ciąg zdarzeń od początku, od 6 sierpnia zeszłego roku. Myślę, że to pokazuje charakter tej prezydentury, bo na tym nam zależało, takie było założenie

 -  podkreślił gość Telewizji wPolsce24.

 

Prezydencki minister opowiedział co nieco o kulisach występu znanego rapera. Czy zaproszenie Eldo było pomysłem Pawła Szefernakera? Według naszego dziennikarza, na to mogłaby wskazywać uchwycona przez kamery reakcja szefa gabinetu prezydenta RP.

To był pomysł pana prezydenta, żeby zaprosić tego artystę, to po pierwsze. A po drugie, wie pan, na pewno jest satysfakcja z tego, jeżeli ktoś przygotowuje wydarzenie, koordynuje te działania i rzeczywiście jest to realizowane zgodnie z planem, no to jest satysfakcja

- odparł Szefernaker.

Brałem udział rano w próbie generalnej i wiele osób, które koło mnie stały podczas tej próby generalnej, miało łzy w oczach, gdy słuchało tego. Ja już to wcześniej słyszałem, ale rzeczywiście myślę że wyszło to tak, jak sobie zaplanowaliśmy

 - wskazał. 

Jeżeli chodzi o grupę młodych osób, które które przyjechały do nas z Małopolski, to jest ten sam zespół który grał podczas konwencji w Łodzi podczas kampanii wyborczej, odegrał wówczas hymn narodowy.

 - dodał gość Telewizji wPolsce24. Jak dodał, zaproszenie Eldo "pasowało do całego zamysłu tego wydarzenia".

Taka była propozycja pana prezydenta, zostało to zrealizowane

 - wskazał. 

"Skąd się wziął Karol Nawrocki?"

Prowadzący zwrócił uwagę, że prezydent w żaden sposób nie dystansuje się od PiS czy Jarosława Kaczyńskiego, choć wielu komentatorów doszukuje się takiej postawy. 

Gdyby nie poparcie Prawa i Sprawiedliwości, nie byłoby tego sukcesu. To był kandydat popierany przez największą partię opozycyjną. Dzięki temu była druga tura i dzięki temu można było w drugiej turze, dzięki obywatelskości Karola Nawrockiego, dzięki konkretnym cechom Karola Nawrockiego, dzięki poparciu PiS, ale też innych środowisk w drugiej turze można było wygrać te wybory. Jarosław Kaczyński był architektem tego zwycięstwa i to jego odważna decyzja, żeby wystawić kandydata spoza PiS, sprawiła, że mamy dziś prezydenta Karola Nawrockiego

 -  ocenił Szefernaker. 

Myślę, że wiele osób próbuje wyprzeć to, ale to może i dobrze, bo póki nie zrozumieją tego, że w polityce ważna jest gra zespołowa, ważna jest jakaś decyzja, ważne jest później wykonanie tej decyzji, ważne jest to, żeby każdy na tym boisku piłkarskim był na swojej pozycji i wiedział, że ta pozycja jest dla niego bardzo ważna i ważna dla zespołu. Nie można biegać na całym boisku, tylko trzeba być w tym zespole na własnej pozycji, bo to prowadzi później do sukcesów

 -  dodał. Marcin Wikło odczytał to jako aluzję do obecnego rozłamu w PiS.

Może pana zaskoczę, ale jeśli chodzi o tę sytuację, którą obserwujemy od paru tygodni, to przede wszystkim, jeżeli są decyzje kierownictwa dotyczące działalności Prawa i Sprawiedliwości czy też działalności partii, to myślę, że ważne jest to, żeby wszyscy szli jedną drogą. A jeżeli już doszło do tej sytuacji, do której doszło, to ja jestem zażenowany wypowiedziami części polityków młodego pokolenia, czyli tych, którzy są z mojego pokolenia i z którymi się znam, których za działalność bardzo często szanuję. Ale, niestety, ten konflikt pokazał, że politycy młodego pokolenia nie zdali egzaminu, bardzo często przenosząc do mediów jakieś osobiste urazy, ambicje. Wróg jest gdzie indziej – to Donald Tusk

 -  powiedział prezydencki minister.

"Pan prezydent nie obraża się na szefa MON"

Jak współpracownik głowy państwa podsumowałby rok prezydentury?

Pana prezydenta już w kampanii wyborczej poznałem jako człowieka, który chce realizować cele, które stawia przed swoim zespołem, przed ludźmi, z którymi na co dzień współpracuje. I rzeczywiście, sytuacja, w której przedstawione są ustawy, o których mówił w kampanii wyborczej, a jednocześnie te ustawy lądują w zamrażarce marszałka Sejmu, powoduje, że nie ma tej skuteczności. W Polsce, jeżeli prezydent chce być prezydentem skutecznym, no to musi mieć rząd, z którym może współpracować. I dziś rząd jest na kursie kolizyjnym wobec prezydenta bez względu na to, czy to są dobre, czy złe rozwiązania, to jest wszystko blokowane

 - wskazał Paweł Szefernaker.

Przykładem jest prezydencki SAFE, dobre rozwiązanie na rzecz polskiego wojska, polskiej obronności. I w pewnym momencie widzimy, że nagle minister obrony narodowej mówi, jakiew to są dobre rozwiązania, kopiuje ustawę, zgłasza ją w Sejmie i ona jest zamrożona.

 - ocenił . 

I pan prezydent się nie obraża na szefa MON, że w 95 proc. kopiuje jego ustawę i zgłasza. Ona została zablokowana tylko i wyłącznie ze względów politycznych. I tak się dzieje z prawie wszystkimi inicjatywami, ale pan prezydent ma wiele innych prerogatyw, w których, jak widać, stara się na każdym poziomie pilnować rządu i doprowadzić do tego, żeby Donald Tusk nie domykał systemu.

 -  przypomniał gość Telewizji wPolsce24. 

Marcinkiewicz odpowie za insynuacje?

Jednym z tematów dzisiejszej "Rozmowy Wikły w niedzielę" był skandaliczny występ byłego premiera Kazimierza Marcinkiewicza w programie Doroty Wysockiej-Schnepf na antenie TVP w likwidacji. Marcinkiewicz wprost zasugerował: "Nawrocki ćpa". Jest to dosłowny cytat z wypowiedzi byłego premiera, którego zdaniem prezydent, przez swój rzekomy nałóg, w razie ewentualnego ataku na Polskę, może nie być w stanie sprawnie podejmować decyzji strategicznych dla bezpieczeństwa państwa. 

Panie redaktorze, to jest człowiek kompletnie skompromitowany. Pamiętamy przez lata różne jego działania, któe kompromitowały go w opinii publicznej i ciężko komentować nawet to, co mówi

 -  odparł Szefernaker.

Czy Kancelaria Prezydenta RP będzie domagać się od Marcinkiewicza przynajmniej jakichś przeprosin?

To już jest kwestia analizy prawnej. Nie chciałbym na tym etapie się na ten temat wypowiadać

 - zastrzegł minister.

jj/źr. wPolityce.pl, za: wPolsce24

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.