TYLKO U NAS. Kto nam kradnie wybory?TYLKO U NAS. Kto nam kradnie wybory?

FacebookTwitter

Referendum w sprawie odwołania prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego zakończyło się głosowaniem ponad 170 tys. mieszkańców. W reportażu Mariusza Pilisa w Telewizji wPolsce24 przyjrzano się kulisom protestu referendalnego, który dziewięć dni później trafił do Sądu Okręgowego, oraz sylwetce jego autora – byłego opozycjonisty Edwarda Nowaka.

W reportażu Telewizji wPolsce24 przyjrzano się kulisom referendum w sprawie odwołania prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego oraz protestowi wyborczemu, który wpłynął do Sądu Okręgowego dziewięć dni po głosowaniu.

Przypominamy, że 24 maja w Krakowie odbyło się referendum, w którym udział wzięło ponad 170 tys. mieszkańców. Wcześniej zwolennicy prezydenta miasta i środowiska związane z Koalicją Obywatelską apelowały do krakowian o nieuczestniczenie w głosowaniu.

W materiale przypomniano, że akcja zniechęcania mieszkańców do udziału w referendum nie przyniosła oczekiwanego rezultatu. Dziewięć dni po głosowaniu do Sądu Okręgowego wpłynął protest referendalny. Jego autor wskazał na możliwość zakłócenia ciszy wyborczej poprzez zachęcanie mieszkańców do udziału w referendum.

Kim jest autor protestu?

Protest firmuje Edward Nowak, były opozycjonista z czasów PRL. Przez 10 lat był członkiem PZPR, a od 1980 roku działał w „Solidarności”. Był również więziony przez komunistyczne władze. Po 1989 roku został posłem na Sejm i ministrem. Obecnie jest prezesem stowarzyszenia Sieć Solidarności oraz aktywnym uczestnikiem protestów Komitetu Obrony Demokracji.

Wojciech Jakubowski, dziennikarz i członek komitetu wyborczego Jana Hoffmana, zwrócił uwagę także na późniejszą działalność Nowaka.

Przez rząd Donalda Tuska był nominowany na prezesa najważniejszej spółki zbrojeniowej w Polsce Bumar. Spółka stricte strategiczna to nie jest osoba przypadkowa

– powiedział w rozmowie z Telewizją wPolsce24. 

Do życiorysu Nowaka odniósł się również Zbigniew Fijak, działacz opozycyjny z czasów PRL, polityk i samorządowiec.

Ten życiorys też jest specyficzny. Jedyna osoba, która została przywrócona do pracy w Hucie Lenina. Nikt inny z tych wyrzuconych nie został. Jedyna znana postać opozycyjna pracująca na kierowniczym stanowisku w firmie polonijnej w drugiej połowie lat 80. Każdy, kto zna te czasy, wie, co to znaczyło

– wskazał.

Fijak zwrócił również uwagę na wysokość odszkodowania, jakie Nowak otrzymał za działalność opozycyjną.

Opozycjoniści krakowscy, małopolscy dostają, bo to gdzieś tam z różnych powodów śledziłem, po kilkanaście tysięcy złotych odszkodowania. Pan Nowak dostał 450 tysięcy odszkodowania mniej więcej w tym samym czasie za porównywalną działalność

– powiedział.

Jednocześnie zaznaczył, że nie ma podstaw do twierdzenia, iż Nowak współpracował ze służbami PRL.

Żeby było jasne, nie ma cienia śladu jakiejkolwiek współpracy pana Nowaka ze służbami PRL-owskimi

– podkreślił.

as/źr. wPolityce.pl za wPolsce24 

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.