Tyle znaczą słowa Tuska! Miał nie robić polityki na grobach
Tyle znaczą słowa Tuska! Przekonywał, że nie będzie robił "polityki na grobach zmarłych". Co robi po tragedii partyjnej koleżanki?

"Mikołaj został zaszczuty przez brak dyskrecji, brak delikatności, przez złą intencję funkcjonariuszy władzy i tak zwanych mediów publicznych" - napisano na Twitterze PO.
Donald Tusk w 2012 roku przekonywał, że jego polityka nie jest i nie będzie oparta na tragedii drugiego człowieka. Wygląda jednak na to, że obecnie te słowa są kompletnie nieaktualne, co potwierdza konferencja prasowa zorganizowana po pogrzebie syna jego partyjnej koleżanki - Magdaleny Filiks.
Tusk: „Wolałbym się nie urodzić…”
Przypomnijmy, że w 2012 roku w Sejmie ówczesny premier Donald Tusk ostro zareagował na wniosek Prawa i Sprawiedliwości o zwrócenie się polskiego Sejmu do Rosji z żądaniem oddania wraku samolotu Tu-154M.
Wolałbym się nie urodzić, niż na grobach zmarłych budować swoją karierę polityczną
— oświadczył wówczas Tusk dodając, że politycy Prawa i Sprawiedliwości powinni „szanować uczucia wszystkich Polaków, a nie tylko swojej wybranej grupy”.
Zejdźcie naprawdę z tej drogi, bo ona prowadzi donikąd. Ona jest groźna nie tylko dla was, ale jest groźna też dla Polski
— wykrzykiwał z sejmowej mównicy Tusk.
Odnosząc się do samego projektu uchwały autorstwa PiS premier oświadczył, że „tego typu działania przeszły do historii zdrady narodowej w Polsce”. Tusk ocenił, że zaproponowana przez PiS uchwała to „kolejny krok dla tych, dla których państwo polskie w obecnej postaci jest nie do zaakceptowania”.
Nieaktualne słowa szefa PO
Okazuje się, że w 2023 roku słowa Donalda Tuska o tym, że wolałby się nie urodzić, niż na grobach zmarłych budować karierę polityczną, zdają się być nieaktualne. Wskazuje na to konferencja prasowa polityków PO na czele z Donaldem Tuskiem, która odbyła się zaraz po pogrzebie 16-letniego syna jego partyjnej koleżanki Magdaleny Filiks.
Mikołaj został zaszczuty przez brak dyskrecji, brak delikatności, przez złą intencję funkcjonariuszy władzy i tak zwanych mediów publicznych
— napisano na Twitterze Platformy Obywatelskiej, oznaczając we wpisie Donalda Tuska.
Kto więc wykorzystuje tragedię, śmierć dziecka, do robienia polityki?
wkt/TT
