Tusk w "podcaście" atakuje prezydenta. Dostał mocną odpowiedź!Tusk w "podcaście" atakuje prezydenta. Dostał mocną odpowiedź!
Donald Tusk po raz kolejny zaatakował prezydenta. Tym razem w słynnym "podcaście" wspomniał znów o zawetowanej ustawie dotyczącej blokowania treści zawierającą przemoc, wobec której jednak kancelaria prezydenta miała sporo zastrzeżeń dotyczących ograniczania wolności słowa. "Każde świństwo, każda przemoc, każda obrzydliwość może w internecie być bezkarna" - grzmiał premier. Poseł PiS nie wytrzymał: "Ten spin jest żałosny i prymitywny"
Dla premiera Tuska tragedia która zdarzyła się w Leszczydole-Nowinach pod Wyszkowem była okazją do kolejnego odcinka swojego nowopowstałego "podcastu". W nagraniu wideo odniósł się bezpośrednio do zdarzenia, przekonując, że państwo powinno mieć możliwości zwalczania takich przypadków przemocy w zarodku.
Przemoc wydaje się atrakcyjna i ta przemoc przenosi się z cyberprzestrzeni, z tej wirtualnej rzeczywistości, ta przemoc przenosi się powoli na ulice, do szkół, do domów. Państwo musi mieć narzędzia
- powiedział premier Donald Tusk w wypowiedzi opublikowanej na X.
Tusk znowu atakuje prezydenta. "Chodzi o życie młodych ludzi"
Premier przypomniał o nowelizacji ustawy, która miała blokować treści w internecie zawierające elementy przemocy. Projekt zawetował prezydent Karol Nawrocki.
Ja jestem dzisiaj bardzo poruszony, bo myśmy przecież kilka miesięcy temu przygotowali taką ustawę. Wiem, to brzmi zawsze tak formalnie i nudno, ale uwierzcie mi, to była bardzo potrzebna ustawa, dzięki której moglibyśmy jako państwo blokować natychmiast, kiedy pojawia się jakieś zagrożenie, takie treści w internecie, których szkodliwość, ba, mogą być nawet źródłem właśnie zbrodni, nie podlegała wątpliwości
- kontynuował.
Dla Tuska była to okazja, aby kolejny raz uderzyć w prezydenta oraz środowisko prawicy.
Ja do dzisiaj nie wiem, dlaczego prezydent zawetował także tę ustawę i to w dodatku posługując się bałamutnie hasłem, wiecie wolności słowa, swobody w internecie. Znamy to też wielu radykałów z Ruchu MAGA ma tego typu poglądy, znaczy, że każde świństwo, każda przemoc, każda obrzydliwość może w internecie być bezkarna i swobodnie może być promowana, bo państwo nie powinno się wtrącać. Państwo powinno się wtrącać tam, gdzie jest zagrożenie, szczególnie dla dzieci i ludzi najmłodszych, ludzi bezbronnych
- twierdzi Donald Tusk.
Dzisiaj podjęliśmy decyzję, że jeszcze raz (...) absolutnie zmusimy, mam taką nadzieję, że okoliczności zmuszą wszystkich polityków, którzy udają, że tu chodzi o wolność słowa, a tu chodzi o życie młodych ludzi
- podsumował.
Poseł PiS nie wytrzymał. "Żałosny i prymitywny spin"
Do tych słów premiera odniósł się jeden z posłów Prawa i Sprawiedliwości Mateusz Kurzejewski. Polityk nie przebierał w słowach.
Ten spin jest tak żałosny i prymitywny, że tylko najtwardsi giertychowcy mogą w to uwierzyć. Tusk chce przekonać, że gdyby nie weto to by zablokowali te treści i tragedii pod Wyszkowem by nie było. Tylko żeby zablokować jakąś treść to trzeba ją najpierw w ogóle zlokalizować
- tłumaczył poseł PiS.
Polityk prawicy sugeruje wręcz, że idąc tokiem rozumowania premiera - jego służby miały świadomość na temat zagrożenia, ale rzekomo przez brak ustawy nie mogły nic zrobić.
Idąc logiką Tuska - jego służby miały wiedzę o planowanym challenge’u, który doprowadził do tragedii, ale nic z nim nie zrobił, bo nie mógł go zablokować. Albo z logiki robicie kurtyzanę albo sami się pogrążacie, bo mieliście wiedzę i nie zapobiegliście tragedii
- twierdzi Kurzejewski.
kh/źr. wPolityce.pl/x.com
