Tusk już przykleja Pełczyńskiej aferę KPO. "Krzyż na drogę"Tusk już przykleja Pełczyńskiej aferę KPO. "Krzyż na drogę"

Donald Tusk, przebywając z wizytą w Azji, skomentował dymisję minister Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz lekceważącym stwierdzeniem „krzyż na drogę”. Premier przyznał przy tym, że w resorcie funduszy narosły ogromne opóźnienia w rozliczaniu Krajowego Planu Odbudowy. Widać wyraźnie, że trudna wizerunkowo dla rządu afera z przyznawaniem dotacji na jachty czy klub dla swingersów będzie teraz w całości "przyklejana" byłej minister.
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz złożyła rezygnację ze stanowiska ministra funduszy i polityki regionalnej w rządzie Donalda Tuska oraz z funkcji przewodniczącej Polski 2050. W oświadczeniu opublikowanym 22 października napisała, że odchodzi, ponieważ wartości są dla niej ważniejsze niż stołki. Odpowiedź premiera nadeszła podczas jego wizyty w Azji.
Brudna gra Tuska
Pytany o odejście minister, Donald Tusk postanowił wbić szpilę i zasugerować, że jej dymisja przyniosła ulgę. Przekonywał, że osoby, które poznały minister, doskonale wiedzą o kulisach sprawy. Według niego „dobrze się stało”, że odeszła. Chwilę później padły słowa, które najlepiej obrazują standardy, jakimi kieruje się rząd Tuska.
Powiedziałem, że nie będę jej publicznie krytykował. Odeszła. Krzyż na drogę
- rzucił Donald Tusk.
Za tą złośliwością kryje się jednak coś znacznie poważniejszego. Premier wprost przyznał, że w ministerstwie odpowiedzialnym za unijne środki piętrzyły się poważne problemy. Tusk stwierdził, że wcześniej bronił minister, wierząc, iż sytuacja wyjdzie na prostą. Tym samym szef rządu potwierdził to, co było widać w problemach z rozliczeniami: z Krajowym Planem Odbudowy sytuacja jest krytyczna.
Miliardy euro pod znakiem zapytania
W wypowiedzi premiera wybrzmiał strach przed utratą unijnych przelewów. Podczas briefingu w Wietnamie Donald Tusk nie ukrywał, że resort pozostawił po sobie opóźnienia, które teraz trzeba w pośpiechu ratować:
Ja w tej chwili nie mogę zaryzykować ani jednego euro. Szkoda tych pieniędzy. My musimy to skutecznie rozliczyć. I tam jest naprawdę dużo do nadrobienia
- mówił szef rządu.
W tle tej politycznej awantury pozostaje głośna afera KPO. Wypłacanie środków w ramach programu dla branży HoReCa stało się przedmiotem głośnego skandalu gospodarczego. Doniesienia dotyczyły dotacji przyznawanych m.in. na jachty, sauny i luksusowe wyposażenie. Ostatecznie sprawą zajęła się Prokuratura Europejska po przekazaniu jej przez Prokuraturę Regionalną w Warszawie.
Już w sierpniu 2025 roku Tusk zapowiadał, że wyniki kontroli wydatkowania KPO zostaną upublicznione, a rząd będzie domagał się odebrania dotacji przyznanych niewłaściwie lub bez uzasadnienia. Teraz premier ponownie mówi o konieczności rozliczenia pieniędzy i „nadrabianiu zaległości”. Ekipa Tuska staje więc przed pytaniem, dlaczego problemy nie zostały rozwiązane wcześniej, skoro skala zaniedbań jest dziś tak poważna.
Zrzucenie odpowiedzialności na Pełczyńską-Nałęcz to wygodny manewr, który ma odsunąć odium od premiera. Tusk zapowiedział, że stanowisko powierzy jednej z bezpartyjnych kandydatek, do których ma pełne zaufanie. To sygnał, że zaufanie do ludzi Polski 2050 w koalicji słabnie, a obsada resortu stała się kolejnym polem tarć między partnerami rządowymi.
Zespół wPolityce.pl
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
- dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
- lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
- oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
- mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.
