Tusk i przyjaciele... Putina. Podwójne standardy ws. wizyty w IndiachJ. Jaszczuk Tusk i przyjaciele... Putina. Podwójne standardy ws. wizyty w Indiach

Dyplomatyczny uścisk dłoni z intrygującym portretem.webp
Putin z premierem Indii. W elipsie - premier Donald Tusk w Turbanie. Kremlin.ru, CC BY 4.0
FacebookTwitter

Jeśli chodzi o wizyty premiera Donalda Tuska w takich krajach, jak Indie czy Wietnam, pomijana jest jedna ciekawa kwestia – relacje tych państw z Rosją. Przy wizytach i spotkaniach prezydenta Karola Nawrockiego antyputiniści neofici z koalicji 13 grudnia od razu zwracają uwagę, jakie gospodarz ma relacje ze zbrodniarzem wojennym z Kremla (mało tego, rzekome prorosyjskie motywacje są przypisywane polskiemu prezydentowi niejako na siłę, jak w przypadku treningu na tarczy z Mannym Pacquiao), a w przypadku szefa rządu – zawsze jest gigantyczny sukces, zachwyt i prestiż, choćby w Indiach także Władimir Putin był witany plakatami na dykcie.

O ile wizyta premiera Donalda Tuska w Indiach dostarczyła niesamowitej radości przede wszystkim różnego rodzaju „memiarzom”, natomiast w komentarzach polityków i zwolenników Koalicji Obywatelskiej można dostrzec powtarzające się zachwyty o „ogromnym rynku zbytu dla polskiego rolnictwa” czy też „wielkiej szansie dla polskich firm”, jak i zadowolenie, że szef polskiego rządu jest witany z honorami nawet w tak dalekich zakątkach świata, o tyle próżno jakoś szukać wśród nich refleksji nad tym, co w przypadku wizyt i spotkań prezydenta Karola Nawrockiego jest zawsze roztrząsane i niejednokrotnie niesie ze sobą nawet nieco paranoiczne wnioski. Mianowicie: relacje gospodarza z Federacją Rosyjską, stosunek do Władimira Putina i prowadzonej przez niego od ponad czterech lat pełnoskalowej wojny przeciwko Ukrainie.

Tusk i przyjaciele... Putina

Indie są jednym z nielicznych przyjaciół Rosji na świecie. Media i analitycy (np. PISM) wskazują, że w ostatni czasie ma miejsce pewne ochłodzenie stosunków między New Delhi a Moskwą (premier Narendra Modi podczas wrześniowej wizyty wskazywał na konieczność zakończenia pełnoskalowej wojny przeciwko Ukrainie), to jednak między oboma krajami wciąż trwa intensywna współpraca w zakresie gospodarczym, w tym m.in. surowcowym.

Również Wietnam, którego odwiedzeniem premier Donald Tusk chwali się dziś w mediach społecznościowych, zacieśnia w ostatnim czasie stosunki z Rosją. W marcu tego roku pojawiły się informacje o umowie na budowę w Wietnamie wielkiej elektrowni jądrowej przez rosyjski Rosatom. Z kolei Putin we wrześniu 2026 r. obiecał Hanoi zniesienie obowiązku wizowego oraz zaproponował na terytorium tego kraju wspólne utworzenie strategicznych rezerw paliwa.

Czy to oznacza, że premier Donald Tusk, odwiedzając takie kraje, jak Indie czy Wietnam, z automatu staje się „agentem Putina”? Cóż, według racjonalnych kryteriów – nie. Według kryteriów „silnych razem” i mecenasa Romana Giertycha oraz co bardziej krewkich parlamentarzystów koalicji 13 grudnia rozliczających pod kątem wątku rosyjskiego wszystkie wizyty prezydenta Karola Nawrockiego, a nawet trening na tarczy z Mannym Pacquiao… wnioski nasuwają się same.

Nawrocki wobec Węgier, Tusk wobec Indii

O ile obecna polityka Donalda Trumpa wobec Rosji i Ukrainy jest dziś, delikatnie mówiąc, niezrozumiała, to nie możemy zapominać o jednym: za swojej pierwszej prezydentury amerykański przywódca niejednokrotnie publicznie rugał liderów Unii Europejskiej, że z jednej strony chcą obrony przed Rosją, z drugiej – robią z Kremlem ogromne interesy. Na jego uwagi Niemcy reagowali wówczas… nerwowym śmiechem. Podpisanie przez Trumpa w 2019 r. ustawy o budżecie obronnym realnie wstrzymało na pewien czas prace nad gazociągiem Nord Stream 2.

Tym bardziej dziwić może obecna postawa prezydenta USA – przynajmniej na tyle, na ile wierzyć doniesieniom medialnym. Czy prezydent Karol Nawrocki i jego otoczenie powinni bardziej stanowczo formułować w rozmowach z Donaldem Trumpem i jego administracją stanowisko Polski wobec Rosji? Może, choć przecież w dyplomacji wiemy tylko tyle, ile nam pokażą strony rządowe i relacje medialne. Nie mamy też realnego wpływu na działania zagranicznego przywódcy, zwłaszcza takiego formatu, jak Donald Trump.

W relacjach z innym ważnym dla Polski państwem prezydent Nawrocki już na etapie wspólnej konferencji prasowej potrafił stanowczo wyartykułować, kim dla Polski i Polaków jest Władimir Putin. Chodzi oczywiście o Węgry. W marcu, krótko przed wyborami parlamentarnymi, w których wyniku Fidesz i Viktor Orban utracili władzę, Nawrocki spotkał się w Przemyślu z ówczesnym prezydentem Węgier Tamásem Sulyokiem.

Dla Polski Władimir Putin i Federacja Rosyjska to zagrożenie egzystencjalne, tak jak bolszewicy w 1920 roku. Polacy kochają Węgrów, ale nienawidzą Władimira Putina. Państwa dokonują swoich wyborów dyplomatycznych, ale moje stanowisko jest jasne: Putin jest zagrożeniem dla NATO i Unii Europejskiej

- podkreślił wówczas.

To jakoś nie interesowało polityków koalicji 13 grudnia. Ważniejsze stały się bowiem ataki, kiedy później prezydent Nawrocki spotkał się z ówczesnym szefem węgierskiego rządu Viktorem Orbanem – który, mimo wszystko, nie budował z Putinem Nord Stream 2 w odróżnieniu od naszych „wspaniałych” przyjaciół i sojuszników z Berlina.

W przypadku spotkań premiera Donalda Tuska z jego odpowiednikiem w New Delhi, takiej stanowczej deklaracji – przynajmniej na poziomie dostępnym dla zwykłych obywateli, tj. komunikatów dostarczanych nam oficjalnymi kanałami i w medialnych relacjach - zabrakło.

Była natomiast ogromna radość – także wśród polityków związanych z Koalicją Obywatelską czy innymi partiami z nią współrządzącymi – z ciepłego przyjęcia szefa polskiego rządu, m.in. z bilboardów na ulicach New Delhi czy sponsorowanej planszy w popularnym w Indiach dzienniku. Sponsorowanej przez dość ciekawe firmy, m.in. VFS Global, która często pojawiała się w narracji obecnej koalicji rządzącej przy okazji tzw. afery wizowej. Na innych interesujących sponsorów zwróciła uwagę dziennikarka Hanna Shen.

Sponsorzy tej okładki: Kalyani (Bharat Forge): według Reutersa jego ludzie byli w grudniu 2025 w Rosji na rozmowach o wspólnej produkcji części do rosyjskich czołgów, samolotów i śmigłowców. Firma zaprzecza, źródła podtrzymują. UFLEX: w 2024 roku rozbudował fabrykę w Rosji. Aurobindo (Aurovitas): w 2023 roku założył w Rosji nową spółkę. W Polsce sprzedaje leki refundowane przez NFZ. Morepen: produkował Sputnika V z rosyjskim funduszem państwowym, a Rosję nadal wymienia wśród swoich rynków. Setki zachodnich firm wyszły z Rosji, te się tam rozwijają. A twarzą ich ogłoszenia jest polski premier

 - napisała na platformie X.

 

Na obecność firmy VFS Global w gronie sponsorów gościnnego powitania, którym tak zachwycali się parlamentarzyści KO, uwagę zwracał również m.in. lider Razem, poseł Adrian Zandberg.

 

Zresztą, zaledwie miesiąc temu, ale też niecały rok temu ulice New Delhi „zdobiła” uśmiechnięta twarz Władimira Putina, ponieważ rosyjski satrapa został, podobnie jak premier Tusk, przywitany tam z honorami. Putin we wrześniu brał udział w szczycie BRICS.

putin new delhi

Boks - źle, turban - dobrze? Jak Manny Pacquiao został "ruskim agentem"

Zwrócę przy tym uwagę na ciekawy aspekt wspólnego treningu Karola Nawrockiego z filipińską legendą boksu Mannym Pacquiao. Silni Razem długo szukali dobrego powodu do ataków na polskiego prezydenta. Kiedy dotarło do nich, że nazywanie pełnoprawnej dyscypliny olimpijskiej „mordobiciem” nie świadczy o jakiejś szczególnej erudycji, szybko zaczęli drążyć sprawę poglądów politycznych mistrza – z punktu widzenia współczesnej Europy i jej standardów – dość dyskusyjnych. Ale najbardziej smakowity kąsek trafił się już później. Manny Pacquiao w lipcu tego roku był w Moskwie, gdzie wziął udział, jako honorowy gość, w gali bokserskiej IBA PRO 19 organizowanej przez International Boxing Association (IBA), której szefem jest putinowski oligarcha Umar Kremlow. „Geopolitycy” z Sokuzburaka nie zasypiali gruszek w popiele, a że pomylili nawet datę wizyty „Pacmana” w Moskwie? Oj tam, oj tam!

Nowy kolega Nawrockiego - sparing partner Manny Pacquiao, dwa dni później jest już w Moskwie z raportem. Jego szefem i chlebodawcą jest Umar Kremlow, ruski oligarcha bliski Putinowi - ten sam, który opłacił wesele Donalda Trumpa Jr. Jakoś tak dziwnie wszytko się układa? My obstawiamy, że Nawrocki nie jest zdrajcą, tylko kompletnym dzbanem

 - wpis o takiej treści pojawił się na tym profilu 11 października.

szb2

Wręczenie turbanu w Indiach jest wyrazem najwyższego szacunku.

Nawrocki mógłby co najwyżej pomarzyć... i w ustawkach by mu ten turban przeszkadzał.

- zachwycał się ten sam Sokzburaka po wizycie premiera w Indiach.

Najpierw żenujący cyrk na ringu, potem prawdziwa walka o miliardy. Tusk w Indiach zmiażdżył wizerunkową fiksację Nawrockiego! 🇵🇱❌ Październik 2026 roku przejdzie do historii jako miesiąc, w którym ostatecznie pękła bańka o wielkiej dyplomacji prezydenta. Najpierw dostaliśmy kuriozalny spektakl na Filipinach. Karol Nawrocki – człowiek, który z racji konstytucyjnych ograniczeń nie może samodzielnie załatwić Polsce ani jednego euro kontraktu czy biznesowego przełomu – poleciał na drugi koniec świata prężyć muskuły

- czytamy.

Indie:

Czwarta gospodarka świata.

Mocarstwo nuklearne.!!

Przemysł kosmiczny i stalowy.

I najwazniejsze Bardzo ważnym sukcesem politycznym Premiera jest uzyskanie oficjalnego poparcia Indii dla stałej obecności Polski w pracach grupy G20.

Więc śmiejcie sie z turbanu Idioci

 - zachwycała się jedna z „silnych razem” na platformie X. Co do tej grupy G20, to - cóż, sprawa jest o wiele bardziej skomplikowana i nie jest wyłącznym sukcesem premiera Tuska, ale tego faktu ta grupa zwolenników woli nie dopuszczać do swojej świadomości.

szb1

Ale, by nie szukać tylko wśród prymitywnych, hejterskich profili – były przecież niezliczone zachwyty polityków koalicji rządzącej. I… ani słowa o polityce Indii wobec Rosji. Czy po wizycie w Wietnamie będzie tak samo?

Od Silvio Berlusconiego do Roberta Fico

A przecież premier Donald Tusk nie stronił – nawet po odejściu od polityki resetu z Rosją – od jawnie prorosyjskich polityków. W maju 2022 r. ówczesny szef EPL, a w Polsce w tamtym czasie lider opozycji… wychwalał Silvio Berlusconiego (zmarłego w czerwcu 2023 r. i do końca uważanego za jednego z najbliższych przyjaciół Putina, choć pod koniec życia wielokrotnie wyrażał „zdziwienie” działaniami rosyjskiego dyktatora). Do dziś nie wiadomo też, co dokładnie działo się na nieformalnym spotkaniu Tuska ze słowackim premierem Robertem Fico w Jaworzynie Tatrzańskiej w listopadzie 2024 r. Kiedy w 2026 r. doszło do ponownego spotkania premierów państw Grupy Wyszehradzkiej (wcześniej, za rządów PiS, dyskredytowanej przez polityków i zwolenników Koalicji Obywatelskiej oraz innych partii tworzących obecny rząd) – a więc m.in. prorosyjskiego Fico i szefa rządu Czech Andrija Babisza, również prezentującego wobec rosyjskiej agresji na Ukrainę postawę co najmniej dwuznaczną – to samo towarzystwo, które dyskredytowało V4, nie posiadało się z zachwytu.

Czy to wszystko świadczy o tym, że premier Donald Tusk jest „rosyjskim agentem”, „prorosyjskim politykiem”, „cichym sojusznikiem Putina” lub ponad głowami Polaków i Ukraińców kręci jakieś „lody” z Rosją? Na tym etapie raczej nie. Natomiast niewątpliwie świadczy o pewnych podwójnych standardach platformerskich, PSL-owskich i lewicowych antyputinistów neofitów, którzy – choć jeszcze niedawno śmiali się z Jarosława Kaczyńskiego, że nic tylko „straszy Rosją”, w każdym spotkaniu prezydenta Karola Nawrockiego doszukują się wątków „rosyjskich”, podczas gdy po każdym spotkaniu premiera Donalda Tuska jest tylko zachwyt, że szef rządu stanu Karnataka nazwał go „Maharadżą” i wręczył turban, jak również – że polski premier jest witany na plakatach i w gazetach, a że sponsorują to powitanie firmy powiązane z Rosją? Cóż, zawsze można powiedzieć, że Indie to czwarta gospodarka świata i wszyscy robią z nimi interesy. Wcale nie znamy tego tłumaczenia z czasów resetu pierwszego rządu Tuska z Rosją. Prawda? Prawda? A gdybym chciała być złośliwa (albo po prostu była "silną razem", ale w wersji "pisowskiej") napisałabym, że to spotkanie może być zapowiedzią koalicji z Grzegorzem Braunem. 

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?

Zachęcamy do:

  • dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
  • lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
  • oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
  • mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów

Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Stankiewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.