Tusk boi się pytań z TVP. Mamy kolejny dowód
Pełne „miłości" panowanie Tuska zaczęło się od wycinania TVP. Bez takiej ekipy w mediach publicznych Polska pogrąży się w obłudzie

Jakiekolwiek by psy wieszać na TVP - w czasach Tuska tylko ona może zagwarantować w kraju minimum pluralizmu w debacie publicznej i demokratycznej transparentności władzy.
Na rympał, z kłamstwem na ustach i niemieckimi przelewami w kieszeni doszła do władzy ekipa, która cyrkowymi sztuczkami i fałszywym pojednaniem będzie wyprzedawać Polskę i zwijać instytucje państwa.
W debacie publicznej tylko Telewizja Polska jest w stanie sprostać monoprzekazowi mediów wspierających Donalda Tuska. Nasze ośrodki przekazu - Tygodnik „Sieci”, portal wPolityce.pl, telewizja wPolsce.pl i telewizja Republika razem wzięte, a być może nawet nowe media, które będą powstawać, nie zatrzymają demonstracyjnej dezinformacji stacji z Wiertniczej, gazety z Czerskiej i portalu niemieckiego kapitału. Choćby nie wiem jakie grzechy i błędy TVP INFO wymieniać, choćby nie wiem jakie pasy zdzierać z reporterów Kłeczka czy Boreckiego, w oblicz błazenady większości dziennikarzy mainstreamu po prostu bez tej dużej stacji zamknie się dopływ informacji i intencjach i prawdziwych działaniach władzy wykonawczej.
