TSUE zdemolował SN. Pawełczyk-Woicka miała rację

TSUE zdemolował SN. Pawełczyk-Woicka miała rację

pawełczyk woicka TSUE.webp
Fratria/X / Sędzia Dagmara Pawełczyk-Woicka komentuje atak TSUE na Sąd najwyższy.
FacebookTwitter

Przebieg procedury powołania sędziego może wystarczyć do podważenia jego niezawisłości i bezstronności, jeśli doszło do nieprawidłowości mogących wzbudzić wątpliwości co do wpływu innych władz na nominację - wynika z dwóch wyroków ogłoszonych przez Trybunał Sprawiedliwości UE. Dotyczą one pytań prejudycjalnych SN i tzw. testu niezawisłości i bezstronności sędziego. Sprawę zainicjował w 2018 r . Waldemar Żurek, który podważa legalność poprzedniej KRS. Rzeczniczka TSUE Tamara Ćapeta zaproponowała wcześniej, by TSUE albo uznał się za niewłaściwy w sprawie dotyczącej składu orzekającego w SN, albo właśnie orzekł, że skład z udziałem sędziów powołanych do SN po 2017 r. jest wadliwy. "Czy będziemy dalej się cieszyć? Będziemy milczeć?" - skomentowała te plany była przewodnicząca KRS sędzia Dagmara Pawełczyk-Woicka.

Wyroki w dwóch sprawach zapadły w odpowiedzi na pytania prejudycjalne polskiego Sądu Najwyższego dotyczące tzw. testu niezawisłości i bezstronności sędziego.  Chodzi o kwestionowanie okoliczności powołania części sędziów SN z udziałem Krajowej Rady Sądownictwa ukształtowanej na podstawie legalnie uchwalonej ustawy z grudnia 2017 r.

Sąd Najwyższy zwrócił się do TSUE z pytaniami, czy same okoliczności powołania sędziego mogą przesądzać o niespełnieniu wymogu niezależnego i bezstronnego sądu, czy taki test może przeprowadzać skład z udziałem sędziego powołanego w analogicznych okolicznościach oraz czy sąd krajowy powinien pominąć przepisy krajowe dotyczące składu orzekającego, jeśli uniemożliwiają one zapewnienie standardów wynikających z prawa Unii.

Nieprawidłowości, których waga i charakter stwarzają ryzyko, że pozostałe władze (zwłaszcza władza wykonawcza) zagroziły prawidłowości skutku w postaci nominacji sędziego, mogą same w sobie wystarczyć do zakwestionowania niezawisłości i bezstronności sędziego powołanego w tym trybie - zdecydował Trybunał. 

W ogłoszonych wyrokach Trybunał przypomniał, że procedura powoływania sędziów – ze względu na jej fundamentalne znaczenie dla prawidłowego funkcjonowania i legitymizacji władzy sądowniczej – nie może doprowadzić do powstania uzasadnionych wątpliwości co do niepodatności sędziów na czynniki zewnętrzne ani ich neutralności. Zaznaczył jednocześnie, że nie każde uchybienie w trakcie tej procedury może rodzić wątpliwości tego rodzaju.

TSUE orzekł także, że unijne prawo sprzeciwia się także temu, by badanie spełnienia wymogów niezawisłości i bezstronności sędziego było powierzone składowi orzekającemu, w którym zasiada choćby jeden sędzia, którego powołanie nastąpiło w tych samych okolicznościach co sędziego, którego dotyczy to badanie.

ETPC domaga się dopuszczenia sędziów TK po pseudo-ślubowaniu! Tusk świętuje. Mec. Lewandowski: Prawnicza uzurpacja

Rzecznik TSUE

Jednocześnie rzeczniczk generalna TSUE Tamara Ćapeta zaproponowała dziś rano, by Trybunał uznał się za niewłaściwy w sprawie dotyczącej składu orzekającego w Sądzie Najwyższym. Chodzi o pytania zadane w trybie prejudycjalnym w sprawie skutków nieprawidłowości przy powołaniu niektórych sędziów SN. Nieprawidłowości mają związek z tym, że kandydatów na sędziów wskazała Krajowa Rada Sądownictwa ukształtowana po 2018 r. Sprawa została zainicjowana w 2018 r. przez ówczesnego sędziego Sądu Okręgowego w Krakowie, a obecnego ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka.

Trybunał nie jest zaś właściwy do wydawania opinii doradczych lub hipotetycznych w kwestiach funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości w państwach członkowskich. Jeśli jednak będzie chciał wydać wyrok, powinien uznać, że skład „mieszany”, z udziałem sędziów wadliwie wybranych, nie jest niezawisłym sądem - dodała.

Według Ćapety TSUE powinien przyjąć, że prawo Unii Europejskiej nie pozwala na udział w składzie orzekającym osób powołanych do SN z naruszeniem podstawowych reguł prawa krajowego. Tyle, że żadna reguła prawna nie została złamana, ponieważ przyjęta w 2017 r. ustawa o KRS przeszłą całą procedurę legislacyjną i została legalnie uchwalona i podpisana przez prezydenta RP.  Ponad to zgodnie z unijnymi traktatami spod jurysdykcji TSUE wyjęty jest całkowicie system sądownictwa w poszczególnych krajach UE.

Będziemy milczeć?

Wobec tak jawnie bezprawnej ingerencji TSUE w polski system sądownictwa nie pozostała obojętna była przewodnicząca KRS sędzia Dagmara Pawełczyk-Woicka. Spodziewając się takiego orzeczenia kilka dni wcześniej zamieściła bardzo mocny wpis na X.

 

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.