To on w 2030 roku zawalczy o prezydenturę w imieniu KO?To on w 2030 roku zawalczy o prezydenturę w imieniu KO?

Jedno pytanie o sondaż wystarczyło, by w studiu padła deklaracja, która może rozbudzić polityczne spekulacje. Wiceszef MSZ Marcin Bosacki bez wahania wskazał, kogo widzi jako kandydata Koalicji Obywatelskiej w wyborach prezydenckich w 2030 roku.
Prowadzący program "Gość Wydarzeń" przytoczył w rozmowie z Marcinem Bosackim ciekawe wyniki badania SW Research dla "Rzeczpospolitej". Według sondażu tego sondażu Radosław Sikorski powinien zostać premierem w przypadku utrzymania władzy przez ekipę Donalda Tuska. Na szefa MSZ wskazało 25,2 proc. respondentów. Szef rządu znalazł się na drugim miejscu z wynikiem zaledwie 17,1 proc. Ankietowani dostali wybór tylko wśród tych dwóch polityków.
Co na to polityk KO, wiceminister spraw zagranicznych, a więc podwładny Sikorskiego? Bosacki niejako wybrnął z tego trudnego dla niego zadania zrecenzowania wyników sondażu, mówiąc, że "Donald Tusk jest premierem, poprowadzi nas do zwycięstwa w wyborach po raz kolejny za rok i będzie po nich premierem".
A szef MSZ? Bosacki stwierdził, że obecny wicepremier za parę lat... przeprowadzi się do Pałacu Prezydenckiego.
Ja już dwa razy popierałem Radka Sikorskiego, obecnego mojego szefa, na to, żeby był kandydatem Koalicji Obywatelskiej w wyborach. Myślę, że on będzie tym kandydatem w 2030 roku i myślę, że wtedy wygra
- powiedział poseł KO.
Sikorski próbował już dwa razy
Przypomnijmy, że w listopadzie 2024 r. Koalicja Obywatelska zorganizowała prawybory prezydenckie, a w szranki stanęli dwaj kandydaci. W SMS-owym głosowaniu wzięło udział ponad 22 tys. członków KO, którzy w większości wskazali na Rafała Trzaskowskiego (74,75 proc.), przy 25,25 proc. głosów oddanych na Radosława Sikorskiego.
Jeszcze wcześniej, bo w 2010 roku Sikorski przegrał w prawyborach Platformy Obywatelskiej z Bronisławem Komorowskim (stosunkiem głosów 31,5 proc. do 68,5 proc.), który to ostatecznie zasiadł na fotelu prezydenta RP.
Marcin Bosacki - co nie dziwi - zakłada najlepszy scenariusz, tak w kwestii wyborów parlamentarnych, jak i prezydenckich w 2030 roku, życząc swojemu szefowi spełnienie upragnionego marzenia. Wiele zależy jednak od tego pierwszego głosowania. Bo co z tym pięknym planem, jeśli Donald Tusk nie utrzyma sterów władzy? I jak Sikorski, gdyby wygrał kolejne prawybory we własnej formacji, poradziłby sobie - ze swoim znanym temperamentem i charakterem - w ogniu zażartej kampanii? Karol Nawrocki - jeśli zawalczy o reelekcję - nie będzie przecież takim łatwym konkurentem.
olnk/źr. wPolityce.pl za Polsat News, "Rzeczpospolita"
