To on ma być kandydatem? Bogucki nie pozostawił wątpliwościTo on ma być kandydatem? Bogucki nie pozostawił wątpliwości

Zbigniew Bogucki po raz pierwszy odniósł się do medialnych spekulacji, według których miałby zostać kandydatem PiS na premiera po ewentualnym zwycięstwie ugrupowania w wyborach. Co odpowiedział obecny szef Kancelarii Prezydenta RP?
Sensacyjny news Mazurka
O tym, że - jeśli PiS wygra wybory w 2027 r. - kandydatem na premiera zostanie Zbigniew Bogucki - donosił w środę dziennikarz Kanału Zero Robert Mazurek. Według niego taką decyzję prezes PiS Jarosław Kaczyński podjął osobiście po rozmowie z Boguckim, „który się zgodził, a wszystkiemu pobłogosławił” prezydent Karol Nawrocki.
To informacja nieoficjalna, ale pewna
- stwierdził dziennikarz w opublikowanym nagraniu.
Rzecznik PiS zaprzecza
Do sprawy odniósł się na X rzecznik PiS Rafał Bochenek. Zwracając się do Mazurka, napisał, że zachęca dziennikarza do tego, „aby w swojej działalności opierać się na faktach, a nie na opowieściach fantasy i podszeptach najwyraźniej złych ludzi”.
Bochenek podkreślił, że kandydatem PiS na premiera jest wiceprezes tej partii Przemysław Czarnek.
Jeśli tylko zwyciężymy w zbliżających się wyborach zostanie Premierem RP
- dodał.
Scenariusz przez Pana spinowany nie jest w ogóle rozważany
- dodał, zwracając się do Mazurka.
Nie zazdroszczę Panu. Pan wie i ja wiem, że Pan to musi pisać 🙂 No chyba, że Pana nie wtajemniczają co skądinąd też jest prawdą
- dodał od siebie publicysta Kanału Zero.
Bogucki sam zabiera głos
Do doniesień mediów wieczorem odniósł się także sam Zbigniew Bogucki, który w Polsat News powiedział, że był, jest i będzie pracownikiem Kancelarii Prezydenta RP.
Ja dzisiaj i w najbliższych miesiącach, w najbliższym czasie byłem, jestem i będę szefem Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Karola Nawrockiego
- odparł prezydencki minister, pytany o wspomniane wyżej sensacyjne doniesienia.
Kandydatem PiS (...) na premiera jest prof. Przemysła Czarnek. Nic się w tym zakresie nie zmieniło (...) Żyjemy tu i teraz. To co było, nie ma żadnego znaczenia (...). Kandydatem jest mój serdeczny znajomy Przemysław Czarnek
- dodał szef kancelarii prezydenta.
Kandydat PiS na przyszłego premiera
Przypomnijmy, na początku marca br. podczas konwencji PiS w Krakowie lider tej partii Jarosław Kaczyński ogłosił, że były minister edukacji prof. Przemysław Czarnek będzie kandydatem ugrupowania na premiera w najbliższych wyborach parlamentarnych. Jeszcze przed ogłoszeniem decyzji PiS, media podawały nieoficjalnie, że na liście potencjalnych kandydatów był też m.in. Bogucki.
Kompletnie mnie to nie interesuje. Jestem od tego, żeby wykonać robotę, która polegać ma na prowadzeniu kampanii programowej przed kampanią wyborczą Prawa i Sprawiedliwości i to jest dla mnie najważniejsze. Prowadzę ją od 7 marca z efektami. Gdyby nie absurdalne zawirowania w partii od kwietnia, od momentu stworzenia tego stowarzyszenia, pewnie bylibyśmy już przed Platformą Obywatelską, ale tym się też nie przejmuję. Robimy swoje, a co będzie później, decydować będzie kierownictwo partii, pan prezydent. Po zwycięskich wyborach to pan prezydent Karol Nawrocki desygnuje prezesa Rady Ministrów. Wszystko zależy od wyniku wyborów, więc te spekulacje kompletnie mnie nie interesują, a widzę też tweeta pana rzecznika Rafała Bochenka, który to też objaśnia
- powiedział również prof. Czarnek w rozmowie z tysol.pl.
Dla mnie jedynym scenariuszem, który biorę pod uwagę, jest zwycięstwo Prawa i Sprawiedliwości i przejęcie władzy przez prawicę w następnym roku. To jest moje marzenie. Pozostałe rzeczy nie są przedmiotem moich marzeń – są środkami do wykonania tego marzenia
- stwierdził poseł PiS, dopytywany o możliwą podmianę kandydata na premiera.
olnk/źr. wPolityce.pl za PAP,X, Polsat News, tysol.pl
