To kiedy paliwo po 5,19? Czarnek i Morawiecki uderzają w Tuska! To kiedy paliwo po 5,19? Czarnek i Morawiecki uderzają w Tuska!

Ustawa o podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych została opublikowana w Dzienniku Ustaw. Po decyzji prezydenta Karola Nawrockiego o podpisaniu ustawy z obozu prezydenckiego oraz opozycji płyną teraz apele do premiera Donalda Tuska o natychmiastowe obniżenie cen paliw.
Jutro wszyscy na Orlen! Tankujemy po 5,19 zł! Prawda Donaldzie?
- pytał Mateusz Morawiecki, były premier, lider Rozwoju Plus.
Mamy dziś rząd, który szantażuje Polaków i czyni z nich zakładników własnej politycznej wojny. Ta wojna jest zwykłą przykrywką dla niezdolności do skutecznego działania. Polityka prowadzona przez Prezydenta RP Karola Nawrockiego to konsekwentne działanie w sprawach ważnych dla obywateli. Rząd od dawna mógł szukać konsensusu i podejmować realne decyzje, ale zamiast tego wolał czynić Polaków zakładnikami własnej bezczynności oraz przerzucać odpowiedzialność na Pałac Prezydencki. Prezydent Karol Nawrocki przedstawił własny projekt ustawy obniżającej ceny paliw. Projekt ten został zablokowany. Dziś cena paliwa zależy przede wszystkim od decyzji premiera Donalda Tuska. Na tym polega siła tej prezydentury: nie na pogoni za medialnym zamieszaniem, lecz na dotrzymywaniu słowa Polakom. Prezydent Karol Nawrocki konsekwentnie trzyma ten kurs i nie pozwala, by odpowiedzialność rządu została przykryta medialnym teatrem
- zaznaczył szef Biura Politycznego Prezydenta RP Paweł Szefernaker.
Czas start Panie Premierze! Teraz paliwo po 5,19 zł, tak? Ale nie za rok, nie za miesiąc, tylko teraz. Polacy czekają!
- napisał Marcin Przydacz, szef Biura Polityki Międzynarodowej w KPRP.
Prezydent kończy spektakl Donalda Tuska, który chciał brać Polaków za zakładników politycznego sporu i przerzucać odpowiedzialność za wysokie ceny paliw na Pałac Prezydencki. Nie wycofując zastrzeżeń konstytucyjnych i merytorycznych do rządowego projektu ustawy, Prezydent podpisuje go, mówiąc rządowi "sprawdzam". Jasno formułuje przy tym oczekiwania wobec rządu - natychmiastowej obniżki cen na stacjach i pilnych prac nad projektem prezydenckim. Sam głosowałem przeciw rządowemu projektowi i zdania co do niego nie zmieniam - sam w sobie nie gwarantuje on obniżek i budzi wątpliwości konstytucyjne (lex retro non agit), dlatego za właściwe uważam, poza podpisem, skierowanie projektu do TK w trybie następczym. Wspieram decyzję Prezydenta - skoro rząd twierdzi, że właśnie takiego mechanizmu potrzebuje do obniżek, niech pilnie go zastosuje i natychmiast rozpocznie pracę nad optymalnymi, konstytucyjnymi rozwiązaniami, nie spychając odpowiedzialności na Prezydenta. Nie można dawać Tuskowi łatwego pretekstu do łupienia Polaków, ratowania zdemolowanego przez ten rząd budżetu kosztem obywateli i kolejnych manipulacji
- wskazał Szymon Szynkowski vel Sęk, poseł Rozwoju Plus.
as/źr. wPolityce.pl za X i PAP
