Ten gest to koniec Piątkowskiej? Jest oświadczenie Miszalskiego!Ten gest to koniec Piątkowskiej? Jest oświadczenie Miszalskiego!

_MIL1346_prezydenci (1).webp
Aleksander Miszalski (fot.Fratria/Liudmyla Kazakova)
FacebookTwitter

W niedzielę druga tura wyborów prezydenckich w Krakowie. Sondaże wskazują, że ich zdecydowanym faworytem jest kandydat niezależny Łukasz Gibała. Popierana przez Donalda Tuska Monika Piątkowska ma zaś, na samym finiszu kampanii, dodatkowy problem.

W niedzielę ostateczne starcie pomiędzy senator Moniką Piątkowską a Łukaszem Gibałą. Wybory w Krakowie odbywają się po tym, jak mieszkańcy odwołali dotychczasowego włodarza, polityka Koalicji Obywatelskiej Aleksandra Miszalskiego. Wynik referendum z 24 maja był jednoznaczny: za pozbawieniem Miszalskiego stanowiska głosowało 171 581 mieszkańców, przeciw było zaledwie 3 631 osób. Dopisała frekwencja – dzięki temu, że do urn poszło 29,99 proc. mieszkańców głosowanie było ważne i wiążące.

Polityczny parias zabiera głos

Miszalski poniósł więc spektakularną klęskę, niezwykle bowiem rzadko zdarza się odwołać prezydenta wielkiego, liberalnego miasta, popieranego na dodatek przez urzędującego premiera. Krakowski polityk nie umiał odeprzeć zarzutów o kolesiostwo, zadłużanie miasta czy uleganie biznesowi. Doszła do tego jeszcze sprawa forsowanej przez niego Strefy Czystego Transportu, wykluczającej z normalnego poruszania się po mieście mniej zamożnych, posiadających starsze samochody Krakowian.

Aleksander Miszalski stał się politycznym pariasem, „niedotykalnym”, symbolem miażdżącej porażki. Zniknął z życia publicznego, a kiedy ogłoszono przedterminowe wybory w żaden sposób nie uczestniczył w kampanii. Aż do dzisiaj.

Dzisiaj przerywam tę ciszę. Przerywam ją bo Kraków jest dla mnie ważny i nie chcę milczeć, kiedy toczy się dyskusja o jego przyszłości. Nie zamierzam udawać, że wszystko robiłem dobrze. Chciałem w krótkim czasie uporządkować finanse Krakowa, przeprowadzić trudne reformy i rozpocząć ważne inwestycje. Dzisiaj wiem, że próbowałem zmienić zbyt wiele rzeczy naraz

- obwieścił Miszalski na X.

Atak na Gibałę

Dalszą część jego oświadczenia zajmuje ostry atak na Łukasza Gibałę. Na końcu zaś znajdujemy oficjalne poparcie kandydatury jego rywalki, Moniki Piątkowskiej.

Wiem, że nie byłem idealnym prezydentem, popełniałem błędy, umiem się do tego przyznać – poniosłem tego konsekwencje. Monika Piątkowska też ma wady, wszyscy je mamy, chociaż nauczona moimi błędami już podobnych nie popełni. To dobra, sprawdzona i zaangażowana w życie naszego miasta menadżerka, której doświadczenie urzędnicze i prawnicze pozwoli dynamicznie rozwijać Kraków, przy jednoczesnej walce z rosnącym długiem

- stwierdził Miszalski.

Pocałunek śmierci?

Nie trzeba być wybitnym analitykiem politycznym, by stwierdzić, że poparcie Piątkowskiej przez skrajnie niepopularnego, wciąż mobilizującego tysiące nieprzychylnych mu Krakowian Miszalskiego może być dla niej pocałunkiem śmierci.

Gest Miszalskiego jeszcze bardziej skomplikował sytuację kandydatki namaszczonej przez Donalda Tuska. A ta była bardzo zła już po pierwszej turze wyborów, którą Piątkowska z Gibałą wyraźnie przegrała, zdobywając 29,91 proc. głosów przy poparciu w wysokości 36,38 proc. dla konkurenta. Monika Piątkowska nie może liczyć na głosy wyborców prawicy, z których najlepiej w pierwszej turze wypadł Michał Drewnicki z PiS, zdobywając 17, 5 proc. głosów. Trudno przypuszczać, że masowo poprą ją także zwolennicy progresywnej, ale antyliberalnej Partii Razem.

Na dodatek w ostatnich dniach kampanii Piątkowska stała się bohaterką skandalu. Jak ujawniła telewizja wPolsce24 kandydatka Donalda Tuska mieszka nie w Krakowie, ale w okolicach Warszawy, pod Nadarzynem. Pani senator, zamiast normalnie odnieść się do sprawy, tylko wzmocniła kontrowersje, uskarżając się na „hejt” i zapowiadając kroki prawne wobec dziennikarzy, którzy opisali fakty na temat jej życia.

Sondaże wskazują jednoznacznego faworyta

Łukasz Gibała jest także zdecydowanym liderem przedwyborczych sondaży. Ostatni z nich, którego wyniki ogłosiła dziś Ogólnopolska Grupa Badawcza, daje kandydatowi niezależnemu poparcie 59,96 proc. wyborców. Monikę Piątkowską popiera 40,04 proc. respondentów.

Lokale wyborcze zostaną otwarte w niedzielę o godz. 7. Krakowskie głosowanie potrwa do godz. 21.

źr. wPolityce.pl za X/Miszalski

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Stankiewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.