Te dwie osoby wkroczyły do TK! Czego chcą?Te dwie osoby wkroczyły do TK! Czego chcą?

FacebookTwitter

Nie od dziś wiadomo, że koalicja Tuska wykorzystuje instytucje państwowe do realizacji swoich celów politycznych. Czy z podobną sytuacją mamy do czynienia w przypadku Państwowej Inspekcji Pracy? Miała ona – jak informuje Wirtualna Polska- wkroczyć z kontrolą do Trybunału Konstytucyjnego na wniosek dwóch osób wybranych przez Sejm na sędziów TK, ale niedopuszczonych do orzekania z uwagi na niezłożenie wiążącego prawnie ślubowania.

Choć wypowiedzieli stwierdzenie „wobec prezydenta”, „ślubowanie” złożyli w Sejmie, bez obecności głowy państwa, za to przed marszałkiem Włodzimierzem Czarzastym. Dla prezesa TK Bogdana Święczkowskiego nie jest to ślubowanie wiążące prawnie, dlatego nie dopuszcza osób wybranych przez Sejm do Trybunału Konstytucyjnego do orzekania w tej instytucji. Okazuje się, że część kandydatów do TK złożyła w tej sprawie wniosek do Państwowej Inspekcji Pracy i na tej podstawie PIP prowadzi od zeszłego tygodnia kontrolę

Inspektorzy mogą wykorzystać nowe uprawnienia, by wymusić ich zatrudnienie

- pisze Wirtualna Polska, która poinformowała o działaniach kontrolerów w TK.

Czego dotyczy kontrola?

Mateusz Rzemek, rzecznik PIP, potwierdził te doniesienia, wskazując, że kontrola dotyczy przestrzegania prawa pracy oraz BHP.

To standardowa kontrola, niczym nie różni się od kontroli w innych instytucjach publicznych

- zastrzega.

Rzecznik, powołując się na procedury, nie wskazuje, na jakiej podstawie PIP prowadzi w TK kontrolę ani z czyjego doniesienia.

Takie zawiadomienie zostało złożone już jakiś czas temu

- podkreśla w rozmowie z WP jedna z osób wybranych przez izbę niższą polskiego parlamentu na sędziego TK.

W koalicji ten wariant miał być rozpatrywany od kilku miesięcy. Obecnie kontrolę prowadzi Mazowiecki Okręgowy Inspektorat Pracy. Jej celem ma być ustalenie stosunku pracy osób wybranych na sędziów, ale również – wymuszenie na prezesie TK Bogdanie Święczkowskim nawiązania z tymi osobami stosunku pracy.

Dwa scenariusze

Są tutaj dwie ścieżki – jedna to tzw. konwencjonalna, a więc skierowanie pozwu do sądu o ustalenie istnienia stosunku pracy. Na takie rozstrzygnięcie najprawdopodobniej trzeba byłoby jednak poczekać nawet do kolejnej kadencji

Druga możliwość istnieje od 8 lipca. Chodzi o nowe uprawnienia PIP, która może wydać decyzję o ustaleniu stosunku pracy.

Jeśli inspektor stwierdzi, że pracownik zamiast w takiej formie powinien być zatrudniony na etacie, może wydać polecenie usunięcia naruszeń. Jeśli nie zostanie ono wykonane, ma do wyboru skierowanie sprawy do sądu albo wniosek do okręgowego inspektora pracy o wydanie decyzji administracyjnej o ustaleniu stosunku pracy. Od tej decyzji przysługuje odwołanie do sądu pracy

- czytamy.

Rygor natychmiastowej wykonalności odnosi się jednak głównie do kobiet w ciąży oraz pracowników w okresie ochronnym przed emeryturą.

aja/źr. wPolityce.pl, za WP.pl

 

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Stankiewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.