Tak musiało się skończyćTak musiało się skończyć

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz opuściła ośmiogwiazdkowy rząd Donalda Tuska. To finał kolejnego procesu, który od kilku kadencji jest ćwiczony w polskim Sejmie. Na kilkanaście, a czasem kilka miesięcy przed wyborami jest uruchamiana partia pod jakąś nic nieznaczącą nazwą, ale zawsze główne hasło jest takie samo: „Oni już byli”. Teraz przyjdziemy My. Nie popełnimy starych błędów, zajmiemy się tym, co najważniejsze, poszukamy tego, co łączy, odrzucimy to, co dzieli. Skończymy z partyjniactwem, znajdziemy trzecią drogę… Na te puste, okrągłe hasła daje się nabrać kilka, a czasem nawet kilkanaście procent Polaków i wtedy w Sejmie pojawia się „nowa jakość”. Najczęściej szybko dogaduje się z partią Donalda Tuska i zaczyna realizację wszelkich pięknych tez programowych.
Tak było z Petru, Palikotem, partią Hołowni. Po wyborach oczywiście stworzyli z Tuskiem ośmiogwiazdkową koalicję. Mimo że szef rządu niemal codziennie pokazuje, że swojego koalicjanta kompletnie olewa. Jest spokojny, że i tak zrobią wszystko, co im każe. Czasem trochę pomarudzą, aby utulić swoje sumienia. Na przykład przez trzy lata Pełczyńska była ministrem, ale domagała się stanowiska wicepremiera, bo Tusk obiecał.
Kobieta szarpała się, walczyła o swoje sprawy, przy okazji o program i o wielkie polityczne cele. A polityczny wampir z Sopotu oganiał się jak od natrętnej muchy i patrzył, ile wytrzyma. No i wreszcie, gdy odniosła wielki sukces i Sejm odrzucił ustawę o zniesieniu dwukadencyjności, oświadczyła, że odchodzi z rządu w imię „zasad” (choć nie powiedziała, o jakie zasady chodzi). A jakie trzeba mieć „zasady”, aby trzy lata siedzieć w ośmiogwiazdkowym rządzie?
A może chodzi o to, że Tusk zapowiedział, że nowym wicepremierem w ośmiogwiazdkowym rządzie będzie nie ona, ale gość, który jest wzorem cynicznego realizatora planu pozbawiania Polski suwerenności – minister finansów Andrzej Domański.
No więc cóż, pani Katarzyno. Pakuje pani torebkę i czeka na propozycje nowego zajęcia od Tuska. Może gdzieś w instytucie albo na placówce, a może pokaże pani twarde „zasady” i przejdzie do opozycji?
Jak mawiali Rzymianie, tertium non datur.
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
- dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
- lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
- oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
- mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.
