Szynkowski vel Sęk:Postawa Węgier jest dużo bardziej chłodnaSzynkowski vel Sęk: Postawa Budapesztu w sprawach dotyczących wsparcia dla Ukrainy często jest dużo bardziej chłodna niż nasza

"Naszym zadaniem, które realizujemy w znacznej mierze z sukcesem, choć oczywiście trudno o pełen sukces, jest to, że udało się przekonać Budapeszt do wielu rozwiązań".
„Jako główny temat spotkania zaproponowaliśmy rozszerzenie UE. Polska jest krajem nadającym tempo dyskusji (…) Jest bardzo konkretny urobek tego spotkania” - tak o spotkaniu ministrów ds. UE z krajów Trójkąta Weimerskiego mówił w programie „Sygnały dnia” (Program I Polskiego Radia) minister ds. Unii Europejskiej Szymon Szynkowski vel Sęk.
Zaproszenie wicepremier Ukrainy na to spotkanie to jasny gest naszego wsparcia dla Ukrainy w gronie największych państw UE
— powiedział minister.
To też wspólny list do KE, postulujący włączanie państw w proces rozszerzenia UE jeszcze zanim to nastąpi formalnie
— dodał.
Jak zapowiedział:
Jako ministrowie ds. europejskich Polski, Francji i Niemiec wybierzemy się wspólnie do krajów kandydujących. Zaczniemy od Bałkanów Zachodnich, później mamy w planie Kijów, żeby wysłać wspólny sygnał rozszerzenia.
Odnosząc się do sankcji przeciw Rosji, zaznaczył:
Negocjacje w Brukseli są bardzo trudne i muszą być uzupełniane wizytami w poszczególnych państwach członkowskich, szczególnie tam, gdzie jest problem.
Postawa Węgier
Szymon Szynkowski vel Sęk odniósł się też do węgierskiej blokady środków na dozbrajanie Ukrainy.
Postawa Budapesztu w sprawach dotyczących wsparcia dla Ukrainy często jest dużo bardziej chłodna niż innych państw, a już na pewno niż nasza
— powiedział minister ds. UE.
Naszym zadaniem, które realizujemy w znacznej mierze z sukcesem, choć oczywiście trudno o pełen sukces, jest to, że udało się przekonać Budapeszt do wielu rozwiązań
— podkreślił.
Udało się przekonać Budapeszt choćby do zaakceptowania 10 pakietów sankcyjnych wobec Rosji
— wskazał Szynkowski vel Sęk.
Odnosząc się do swoich najbliższych planów, minister zapowiedział:
Lizbona jest tą stolicą, która w pewnych elementach dotyczących np. równoległych sankcji na Białoruś, jakie wprowadziliśmy na Rosję, nie wyraża zgody na rozwiązania, które proponujemy, dlatego jadę tam przekonywać naszych partnerów.
gah/Polskie Radio
