Szok! Dziennikarz „Trójki” straszy Amerykanami?!"Fort Trump". Dziennikarz „Trójki” straszy Amerykanami?!

W tej mrocznej wizji brakowało jeszcze tylko Donalda Trumpa zrzucającego stonkę! Trudno bowiem inaczej podsumować wywód Rocha Kowalskiego z radiowej "Trójki" w likwidacji, który podczas rozmowy z posłem PiS Pawłem Sałkiem ubolewał na „uzależnienie” Polski od Amerykanów. Żarty żartami, jednak – jak zauważył polityk opozycji – dziennikarz próbował kwestionować stałą obecność wojsk USA w Polsce.
Dyskusja o obecności amerykańskiej armii zaczęła się od wizyty wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza w Stanach Zjednoczonych. Dziennikarz PR3 w likwidacji Roch Kowalski rozmawiał m.in. na ten temat z Pawłem Sałkiem z PiS oraz Michałem Krawczykiem z KO. W pewnym momencie prowadzący audycję zaskoczył swoją postawą wobec Amerykanów nawet posła KO!
Antyamerykańska tyrada dziennikarza
Poseł PiS Paweł Sałek zwrócił uwagę, że nazwa „Fort Trump” jest raczej metaforą, a chodzi po prostu o realną obecność amerykańskich sojuszników w Polsce.
Dziennikarz radiowej Trójki w likwidacji, Roch Kowalski, wygłosił w odpowiedzi… dość zaskakującą tyradę.
Jakie to ma znaczenie w momencie, w którym chcemy się dalej uzależniać od Amerykanów? Ja tylko panu i państwu przypomnę: za czasów państwa rządów Amerykanie wtrącili się w nowelizację ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej, sprzedaż telewizji TVN, a ostatnio chociażby także Amerykanie grożą że jeśli przyjmiemy podatek cyfrowy, to wycofają swoje wojska amerykańskie w Polsce. I naprawdę w tych okolicznościach chcemy budować dla Amerykanów 15- tysięczne miasteczko na zachodzie Polski?
- zastanawiał się.
No ale chyba pan nie kwestionuje obecności sojuszniczej wojsk amerykańskich, na której wszystkim zależy?
- zapytał Sałek.
Nawet takie komunikaty płyną ze strony koalicji rządowej
- zwrócił uwagę polityk.
Mam odpowiedzieć szczerze? Kwestionuję, mam poważne wątpliwości
- podkreślił prowadzący, wyrażając obawy, że prezydent USA Donald Trump może np. obiecać stałą obecność wojsk amerykańskich, ale pod warunkiem zmiany premiera w Polsce.
Poseł KO w szoku
Co ciekawe, nawet rozmówca z Koalicji Obywatelskiej, poseł Michał Krawczyk, wyglądał na zaskoczonego takim stawianiem sprawy przez dziennikarza.
Uważam, że wszystkie siły polityczne w Polsce, pomimo trudnych czasami relacji z Ameryką, powinny o te bazy zabiegać. No to chyba te zdania są podobne, panie redaktorze?
- zapytał Krawczyk.
Kowalski nie wyglądał na przekonanego.
Ja mam takie poczucie podwójnych standardów. Gdyby to kanclerz Niemiec zadzwonił do wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza i poleciłby mu zlecenie zmiany koalicji, to dzisiaj mówilibyśmy o oddaniu części suwerenności w ręce niemieckie. A kiedy robią to Amerykanie – hulaj dusza, piekła nie ma
- skomentował.
Ale on nie musiałby dzwonić, panie redaktorze
- podsumował ironicznie Sałek.
jj/źr. wPolityce.pl, za: X/PR3
