Szeptycki w TVP atakuje prezydenta. Znów poszło o Ukrainę
Szeptycki w TVP atakuje prezydenta. Znów poszło o Ukrainę

Andrzej Szeptycki kolejny raz zaatakował prezydenta, wytykając mu, że ten nie pojechał na uroczystości 11 lipca na Wołyń. - To smutne i cienkie - szydził wiceminister nauki. Podobny tekst wygłosił niemal tygodnie trzy temu w innym programie. Wówczas członek rządu Donalda Tuska spotkał się z ostrą ripostą posła Pawła Jabłońskiego. Tym razem Szeptycki mógł liczyć na aprobatę dziennikarzy TVP w likwidacji.
"Smutne i cienkie"
Pan prezydent Nawrocki z przyczyn dla mnie do końca niejasnych postanowił świętować rocznicę zbrodni wołyńskiej w Polsce
- mówił Andrzej Szeptycki, wyliczając, kto już był na Ukrainie.
Prezydent Kwaśniewski jeździł na Wołyń w 2003 r. Prezydent Komorowski jeździł na Wołyń w 2013 r., prezydent Duda już w czasie wojny. Dla mnie to było takie smutne i cienkie
- ocenił wiceminister nauki.
"Pan może być Eskimosem"
Szeptycki nie pierwszy raz krytykuje w ten sposób prezydenta Polski. Niecałe trzy tygodnie temu wiceminister również poczuł się pewnie w TVP Info i stwierdził:
Ja zawsze z zainteresowaniem słucham ludzi, którzy w jakimś kraju nie byli, (…) a wypowiadają się na jego temat jak eksperci. Pan prezydent przez rok do Ukrainy nie chciał pojechać, pewnie się boi. Nawet prezes Kaczyński pojechał, natomiast pan prezydent jakoś unika, tak?
W studio był jednak również poseł PiS Paweł Jabłoński, który zauważył, że przedstawiciel koalicji 13 grudnia chętnie jeździ na Ukrainę, ale poza tym powinien jednak reprezentować interesy polskie, nie ukraińskie.
Wówczas Szeptycki natychmiast zaczął z siebie robić ofiarę ataki ze względu na swoje ukraińskie pochodzenie.
Tego już poseł PiS nie wytrzymał i postawił członka rządu Tuska do pionu.
Mam gdzieś pańskie pochodzenie, pan może być Eskimosem, ale pan ma reprezentować interes Polski. Bo pan jest w polskim rządzie, rozumie pan to?
— wygarnął Jabłoński.
Szeptycki zawsze po stronie Ukrainy
O Andrzeju Szeptyckim zrobiło się głośno, gdy w jednej z wypowiedzi zrównał oddziały UPA z żołnierzami niezłomnymi.
UPA to była formacja, która niezależnie od tego, o czym pan mówi, o Zbrodni Wołyńskiej, walczyła o niepodległość Ukrainy. (…) To byli tacy trochę - ze wszystkimi pozytywnymi i negatywnymi konotacjami tego słowa - ukraińscy żołnierze niezłomni
— powiedział na antenie również przyjaznej sobie stacji - TOK FM.
Podobnie zareagował po decyzji prezydenta Karola Nawrockiego o odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego.
Order Orła Białego to nie auto dane w leasing, które można ot tak dać i zabrać
— stwierdził wówczas.
Spór Ukrainy z Polską
Przypomnijmy, że krytyczne wypowiedzi Szeptyckiego wobec Pałacu Prezydenckiego nasiliły się po wybuchu konfliktu spowodowanego decyzją Wołodymyra Zełenskiego. Prezydent Ukrainy nadał jednej z jednostek wojskowych imię "Bohaterów UPA".
Prezydent Nawrocki wyraził oburzenie takim postępowaniem i w następstwie odebrał Zełenskiemu Order Orła Białego. Od czasu decyzji Kijowa relacje między Polską a Ukrainą stawały się coraz chłodniejsze.
Prezydent Zełenski nie przyjechał nawet na konferencję w Gdańsku poświęconą odbudowie jego kraju. Wówczas jednak Andrzej Szeptycki nie wiązał braku zapowiadanej wizyty ukraińskiego przywódcy strachem.
