Suski żartuje z Trzaskowskiego. "Żona pierze, ja se leże"
TYLKO U NAS. Suski żartuje z Trzaskowskiego i opowiada bajkę o selerze. "Żona pierze, ja se leże", albo inaczej, "żona gotuje, ja twittuje"

"Szukałem benzyny po 5,19, ale ktoś znalazł po 7,19, więc Tusk właściwie niewiele się pomylił. Rządzą nami ludzie, którzy dla osiągnięcia celu są gotowi oszukiwać i kłamać".
„Przypomniała mi się a propos Trzaskowskiego taka bajka o selerze, ‘żona pierze, ja se leże’. W jego przypadku to powinno być inaczej, ‘żona gotuje, ja twittuje’” - żartował na antenie Telewizji wPolsce Marek Suski z PiS. W ten sposób skomentował wpadkę z umieszczonym na platformie X przedświątecznym nagraniem prezydenta Warszawy, który ubiega się o reelekcję. Polityk odniósł się także do rosnących cen artykułów żywnościowych, które zostały wywołane podniesieniem przez rząd stawki VAT.
Telewizja wPolsce przypomniała nagranie jakie przed świętami zamieścił w mediach społecznościowych Rafał Trzaskowski. Siedząc w swojej kuchni przyglądał się swojej małżonce, która była zajętą pracą. Na podłodze przy jego nogach siedział pies z doprawionymi uszami królika. Nagranie rozbawiło internautów, którzy nie zostawili na włodarzu stolicy suchej nitki. Ostatecznie Trzaskowski nagranie usunął ze swojego profilu, ale dziś rano tłumaczył się z niego w Polsacie.
