Stali z wielkim banerem. Prezydent kazał się zatrzymaćStali z wielkim banerem. Prezydent kazał się zatrzymać

Konsekwentnie będę strażnikiem i rzecznikiem polskiej wsi – powiedział prezydent Karol Nawrocki podczas Dożynek Prezydenckich w Tryńczy na Podkarpaciu. Zadeklarował, że działania na rzecz rolników nie ograniczą się do słów i symbolicznych gestów. Zanim jednak Para Prezydencka dojechała do Tryńczy, zatrzymała się, gdy zobaczyła, że grupka ludzi trzyma specjalnie przygotowany baner z hasłem wyborczym Nawrockiego.
Dożynki Prezydenckie z udziałem prezydenta i jego małżonki Marty Nawrockiej zorganizowano w tym roku w Tryńczy na Podkarpaciu. Nawrocki dziękował rolnikom i hodowcom za ich codzienną pracę. Podkreślił, że Podkarpacie to „ziemia ludzi pracowitych, którzy od pokoleń są strażnikami polskiej tradycji i dziedzictwa kulturowego; ziemia ludzi rozkochanych w Rzeczpospolitej Polskiej”.
Polska jest jedna. Praca wykonana tutaj, na Podkarpaciu, w polskich gospodarstwach rolnych, na polskiej ziemi, jest pracą wykonaną dla całej naszej narodowej wspólnoty, dla całej Polski
- powiedział.
W drodze na dożynki kolumna pojazdów z Parą Prezydencką zatrzymała się, gdy w pewnym momencie zobaczono grupkę osób trzymającą baner z hasłem wyborczym Karola Nawrockiego "Po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy".
W drodze na Dożynki Prezydent zauważył rodzinę z własnoręcznie zrobionym banerem. Decyzja mogła być tylko jedna – jak widać na załączonym obrazku
- napisał fotograf prezydenta Mikołaj Bujak.
źr. wPolityce.pl za PAP/X
