Spychalski: Zostałem aresztowany jak jakiś gangster
Błażej Spychalski zabrał głos po zatrzymaniu: Zostałem aresztowany jak jakiś gangster. Przykro mi, że państwo polskie tak mi się odpłaca

Błażej Spychalski przekazał też, że jest mu bardzo przykro, że państwo polskie, "któremu poświęcił 20 lat życia", w taki sposób "mu odpłaca".
Byłemu rzecznikowi prezydenta Andrzeja Dudy Błażejowi Spychalskiemu postawiono zarzuty korupcji i oszustwa, które mają dotyczyć Collegium Humanum. Oskarżenie usłyszałem też Sandra S. „Zostałem aresztowany jak jakiś gangster i przewieziony do prokuratury w Katowicach” - ocenił Spychalski.
Agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali Błażeja Spychalskiego, byłego rzecznika prasowego Prezydenta RP. Sprawa dotyczy nieprawidłowości w Collegium Humanum. Miał on korzystać z prywatnych pieniędzy, by opłacić tam studia i korzystać z dyplomu uczelni podczas pracy w Orlenie.
Zatrzymanie Spychalskiego
Do akcji doszło na polecenie Śląskiego Wydziału Zamiejscowego do spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej.
Rzeczniczka prezydenta Andrzeja Dudy - Diana Głownia przekazała, że Kancelaria Prezydenta podchodzi „ostrożnie i z dystansem” do sprawy zatrzymania przez Centralne Biuro Antykorupcyjne byłego rzecznika prasowego prezydenta RP Błażeja Spychalskiego. Zwróciła uwagę, że nic nie wskazuje na to, aby sprawa ta miała jakikolwiek związek z działalnością polityka w otoczeniu prezydenta.
Następny komunikat prokuratury dotyczył żony Spychalskiego, Sandry, której także postawiono zarzuty.
Prokurator ze śląskiego pionu PZ PK przedstawił Błażejowi S. oraz Sandrze S. zarzuty korupcyjne, zarzuty związane z posługiwaniem się poświadczającymi nieprawdę dokumentami oraz zarzuty oszustwa w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w działalności uczelni Collegium Humanum - Szkoły Głównej Menadżerskiej (art. 229 § 3 kk, art. 271 § 3 kk, art. 273 kk i z art. 286 § 1 kk)
— oświadczono w komunikacie prokuratury.
Zaskoczenie i rozżalenie
Błażej Spychalski był zdziwiony i zaskoczony zatrzymaniem i zarzutami prokuratury, podkreślając że nie miał nigdy wcześniej żadnych kontaktów z prokuraturą w tej kwestii.
Zarzuty w zasadzie są dwa: jeden polega na tym, że z moich prywatnych pieniędzy opłaciłem studia na Collegium Humanum. Drugi zarzut dotyczy tego, że pracując w Orlenie używałem dyplomu
— zaznaczył.
Jest to zaskakujące, ale nie mogę nie łączyć tego z tym, że niedawno wróciłem do komentowania polityki. Moje wypowiedzi są znane. Nie mogę nie połączyć faktów, że akurat, jak to się zadziało z mojej strony, mamy sytuację, że jestem o 6 rano nachodzony przez agentów CBA
— dodał.
Zostałem aresztowany jak jakiś gangster i przewieziony do prokuratury w Katowicach. Jest tajemnica śledztwa, toczy się śledztwo więc nie chcę wychodzić poza te ramy i odnosić się do innych kwestii
— uzupełnił.
Spychalski przekazał też, że jest mu bardzo przykro, że państwo polskie, „któremu poświęcił 20 lat życia”, w taki sposób „mu odpłaca”.
CZYTAJ TEŻ:
maz/wPolityce.pl/Wirtualna Polska/Interia/Polsat News
