Sobkowiak-Czarnecka wystąpiła z bronią i... wywołała burzęSobkowiak-Czarnecka wystąpiła z bronią i... wywołała burzę

Wpis wiceminister obrony narodowej Magdaleny Sobkowiak-Czarneckiej ze strzelnicy wywołał prawdziwą lawinę komentarzy w sieci. Internauci zwracają uwagę na detale fotografii, zarzucając wiceszefowej resortu całkowity brak profesjonalizmu. Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak mówi wprost o „robieniu pośmiewiska z cywilnego zwierzchnictwa nad wojskiem”, a w jeszcze mocniejszych słowach komentuje zdjęcie Marcin Możdżonek.
Zdjęcie ze strzelnicy i zaczepka w stronę Mentzena
Dyskusję zapoczątkował wpis opublikowany przez wiceminister obrony narodowej Magdalenę Sobkowiak-Czarnecką w serwisie X. Na fotografii wiceszefowa resortu pozuje z bronią krótką pod okiem instruktora, a wpis opatrzyła podpisem:
„Just a girl. Nie mówcie Sławomirowi Mentzenowi”.
Miało być zabawnie, ironicznie i z delikatną szpilką, ale... nie do końca się udało. Reakcja na wpis przedstawicielki resortu odpowiedzialnego za bezpieczeństwo była błyskawiczna.
Krzysztof Bosak: „Pani minister nie strzela”
Do tematu odniósł się m. in. wicemarszałek Sejmu i jeden z liderów Konfederacji, Krzysztof Bosak. W swoim wpisie zwrócił uwagę na techniczne aspekty ujęcia oraz powagę piastowanego przez Sobkowiak-Czarnecką urzędu:
To zdjęcie dla kogoś kompetentnego pokazuje dwie rzeczy:
-
Pani minister nie strzela.
W swoim otoczeniu nie miała nikogo kto strzela i kto by zaaranżował dobrze to zdjęcie lub odradził publikację.
Oczywiście każdy może sobie zrobić ile chce zdjęć z bronią i wrzucić co chce do sieci, natomiast w przypadku czynnego wiceszefa MON to już są informacje robiące pośmiewisko z cywilnego zwierzchnictwa nad wojskiem i ciągnące w dół morale. Ktoś to powinien zatrzymać
- napisał Bosak.
Marcin Możdżonek: „Chcieć to nie jest od razu móc”
W podobnym tonie głos zabrał były reprezentant Polski w siatkówce, a obecnie polityk Konfederacji i prezes Naczelnej Rady Łowieckiej Marcin Możdżonek. Zwrócił on uwagę, że stanowisko sekretarza stanu w MON nakłada szczególną odpowiedzialność za przekaz kierowany do opinii publicznej:
Gdyby to był tłit jednego z wielu prywatnych użytkowników X, bez większego wpływu na debatę publiczną, to ok. Ale to jest wpis Sekretarza Stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej. Ten wpis nie tylko udowadnia, że nie ma tu podstawowych umiejętności strzeleckich (i ok, nie ma obowiązku), ale też przede wszystkim jest to bagatelizowanie ważnego tematu, który w takiej, a nie innej formie pojawił się i można go naprawdę wyczerpać na rzecz sprawy
- zauważył Możdżonek.
Dodał również, że zamiast merytorycznej dyskusji o szkoleniach i obronności, w debacie publicznej dominuje powierzchowność:
Tym bardziej, że jest Pani kobietą, która zapewne jest świadoma, że może (jak każdy człowiek) chcieć wszystko, ale jak widać po zdjęciu – chcieć, to nie jest od razu móc. Dyskusja o rekrutacji, selekcji, szkoleniu i odpowiedzialności wolnej od pojęcia płci, a skupionej na merytoryce, umiejętnościach, możliwościach i predyspozycjach wykorzystanych na rzecz bezpieczeństwa powinna pojawić się od razu. A mamy ideową hucpę. Z wielu stron niestety...
- skwitował.
Pytania o standardy komunikacji w MON
Sesja ze strzelnicy to kolejny incydent medialny z udziałem Magdaleny Sobkowiak-Czarneckiej, który wywołuje delikatną "konsternację" opinii publicznej. Zaledwie kilka miesięcy wcześniej Ministerstwo Obrony Narodowej musiało oficjalnie przepraszać za głośną wpadkę, gdy w oficjalnych mediach opublikowano zdjęcie wiceminister z obchodów Czerwca '56, które zostało rzekomo zmodyfikowane przez sztuczną inteligencję.
Z fotografii wymazano wówczas napis „Narodowcy RP” z koszulki stojącego za nią mężczyzny.
Z kolei podczas debaty w Kanale Zero wiceszefowa resortu wywołała zdziwienie ekspertów, gdy opowiadając o zagrożeniach powietrznych i systemie SAN, przekonywała o rzekomej nocy, w której nad Polską miało pojawić się „około 100 rosyjskich dronów”, podczas gdy w rzeczywistości incydent dotyczył ok. 20 maszyn.
W połączeniu z wcześniejszymi zarzutami o braki w elementarnej wiedzy wojskowej i sprzętowej (m.in. dotyczącymi flagowego wyposażenia polskiego żołnierza), każda kolejna niefortunna aktywność wiceminister natychmiast rozgrzewa dyskusję o merytorycznym przygotowaniu cywilnego kierownictwa armii.
źr. wPolityce.pl za X
