Sobkowiak-Czarnecka wystąpiła z bronią i... wywołała burzęSobkowiak-Czarnecka wystąpiła z bronią i... wywołała burzę

sobkowiak.webp
Burza w sieci po zdjęciu Sobkowiak-Czarneckiej z bronią (fot. za X)
FacebookTwitter

Wpis wiceminister obrony narodowej Magdaleny Sobkowiak-Czarneckiej ze strzelnicy wywołał prawdziwą lawinę komentarzy w sieci. Internauci zwracają uwagę na detale fotografii, zarzucając wiceszefowej resortu całkowity brak profesjonalizmu. Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak mówi wprost o „robieniu pośmiewiska z cywilnego zwierzchnictwa nad wojskiem”, a w jeszcze mocniejszych słowach komentuje zdjęcie Marcin Możdżonek.

Zdjęcie ze strzelnicy i zaczepka w stronę Mentzena

Dyskusję zapoczątkował wpis opublikowany przez wiceminister obrony narodowej Magdalenę Sobkowiak-Czarnecką w serwisie X. Na fotografii wiceszefowa resortu pozuje z bronią krótką pod okiem instruktora, a wpis opatrzyła podpisem:

 „Just a girl. Nie mówcie Sławomirowi Mentzenowi”.

Miało być zabawnie, ironicznie i z delikatną szpilką, ale... nie do końca się udało. Reakcja na wpis przedstawicielki resortu odpowiedzialnego za bezpieczeństwo była błyskawiczna.

Krzysztof Bosak: „Pani minister nie strzela”

Do tematu odniósł się m. in. wicemarszałek Sejmu i jeden z liderów Konfederacji, Krzysztof Bosak. W swoim wpisie zwrócił uwagę na techniczne aspekty ujęcia oraz powagę piastowanego przez Sobkowiak-Czarnecką urzędu:

To zdjęcie dla kogoś kompetentnego pokazuje dwie rzeczy:

  1. Pani minister nie strzela.

W swoim otoczeniu nie miała nikogo kto strzela i kto by zaaranżował dobrze to zdjęcie lub odradził publikację.

Oczywiście każdy może sobie zrobić ile chce zdjęć z bronią i wrzucić co chce do sieci, natomiast w przypadku czynnego wiceszefa MON to już są informacje robiące pośmiewisko z cywilnego zwierzchnictwa nad wojskiem i ciągnące w dół morale. Ktoś to powinien zatrzymać

 - napisał Bosak.

Marcin Możdżonek: „Chcieć to nie jest od razu móc”

W podobnym tonie głos zabrał były reprezentant Polski w siatkówce, a obecnie polityk Konfederacji i prezes Naczelnej Rady Łowieckiej Marcin Możdżonek. Zwrócił on uwagę, że stanowisko sekretarza stanu w MON nakłada szczególną odpowiedzialność za przekaz kierowany do opinii publicznej:

 

Gdyby to był tłit jednego z wielu prywatnych użytkowników X, bez większego wpływu na debatę publiczną, to ok. Ale to jest wpis Sekretarza Stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej. Ten wpis nie tylko udowadnia, że nie ma tu podstawowych umiejętności strzeleckich (i ok, nie ma obowiązku), ale też przede wszystkim jest to bagatelizowanie ważnego tematu, który w takiej, a nie innej formie pojawił się i można go naprawdę wyczerpać na rzecz sprawy

- zauważył Możdżonek.

 

Dodał również, że zamiast merytorycznej dyskusji o szkoleniach i obronności, w debacie publicznej dominuje powierzchowność:

Tym bardziej, że jest Pani kobietą, która zapewne jest świadoma, że może (jak każdy człowiek) chcieć wszystko, ale jak widać po zdjęciu – chcieć, to nie jest od razu móc. Dyskusja o rekrutacji, selekcji, szkoleniu i odpowiedzialności wolnej od pojęcia płci, a skupionej na merytoryce, umiejętnościach, możliwościach i predyspozycjach wykorzystanych na rzecz bezpieczeństwa powinna pojawić się od razu. A mamy ideową hucpę. Z wielu stron niestety... 

- skwitował.

Pytania o standardy komunikacji w MON

Sesja ze strzelnicy to kolejny incydent medialny z udziałem Magdaleny Sobkowiak-Czarneckiej, który wywołuje delikatną "konsternację" opinii publicznej. Zaledwie kilka miesięcy wcześniej Ministerstwo Obrony Narodowej musiało oficjalnie przepraszać za głośną wpadkę, gdy w oficjalnych mediach opublikowano zdjęcie wiceminister z obchodów Czerwca '56, które zostało rzekomo zmodyfikowane przez sztuczną inteligencję.

Z fotografii wymazano wówczas napis „Narodowcy RP” z koszulki stojącego za nią mężczyzny.

Z kolei podczas debaty w Kanale Zero wiceszefowa resortu wywołała zdziwienie ekspertów, gdy opowiadając o zagrożeniach powietrznych i systemie SAN, przekonywała o rzekomej nocy, w której nad Polską miało pojawić się „około 100 rosyjskich dronów”, podczas gdy w rzeczywistości incydent dotyczył ok. 20 maszyn.

W połączeniu z wcześniejszymi zarzutami o braki w elementarnej wiedzy wojskowej i sprzętowej (m.in. dotyczącymi flagowego wyposażenia polskiego żołnierza), każda kolejna niefortunna aktywność wiceminister natychmiast rozgrzewa dyskusję o merytorycznym przygotowaniu cywilnego kierownictwa armii.

źr. wPolityce.pl za X

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Stankiewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.