Służby Ukrainy na terytorium Polski? Zajączkowska-Hernik alarmuje! Ukraińskie służby na terytorium Polski? Zajączkowska-Hernik alarmuje
Rządy Polski i Ukrainy przygotowują umowę, która umożliwi ukraińskim służbom granicznym i celnym działanie na terytorium Polski! - informuje Ewa Zajączkowska-Hernik. Europoseł powołuje się przy tym na ukraińskie media. Dokument miałby stworzyć podstawę prawną do działania ukraińskich celników i funkcjonariuszy straży granicznej po polskiej stronie granicy.
„To trzeba nagłośnić!”
Europoseł Konfederacji zamieściła na platformie X wpis, w którym zwraca uwagę na planowaną umowę i pyta o zakres uprawnień ukraińskich służb na terytorium Polski.
Według Zajączkowskiej-Hernik dokument dotyczący wspólnej kontroli granicznej ma stworzyć podstawę prawną do tego, aby ukraińscy celnicy i funkcjonariusze straży granicznej mogli działać po polskiej stronie granicy w związku z deklarowaną potrzebą zapewnienia bezpieczeństwa.
Europoseł zwraca uwagę, że o sprawie informacje pojawiły się w ukraińskich mediach oraz w komunikacie ukraińskiego Ministerstwa Odbudowy, Infrastruktury i Transportu. Rozmowy dotyczące szczegółów umowy miały odbyć się na przejściu Jagodzin-Dorohusk. Ich prowadzenie potwierdza ukraiński wiceminister Serhij Derkacz.
Zajączkowska-Hernik: „Nie wyobrażam sobie”
Europoseł krytycznie ocenia pomysł umożliwienia ukraińskim służbom działania po polskiej stronie granicy.
Nie wyobrażam sobie, żeby ukraińskie służby mogły z pełną swobodą działać na polskim terytorium
– stwierdziła.
Następnie wskazała trzy powody swojego stanowiska.
- Po pierwsze po ukraińskiej stronie mamy do czynienia z rekordową korupcją, którą aparat państwa jest całkowicie przesiąknięty i dotyczy to również funkcjonariuszy.
- Po drugie doskonale wiadomo, że ukraińska strona jest infiltrowana przez rosyjski wywiad, który często ich rękoma realizuje działania wymierzone w bezpieczeństwo naszego państwa.
- Po trzecie Ukraina od dawna próbuje wciągnąć nas w wojnę z Rosją i wcale nie musi im zależeć, by sytuacja w Polsce była stabilna
- wylicza europoseł Konfederacji.
„Dlatego zaufanie do ukraińskich służb powinno być wybitnie ograniczone!”
– czytamy we wpisie eurodeputowanej.
„Interesy polskie i ukraińskie są rozbieżne”
Zajączkowska-Hernik podkreśla, że współpraca Polski z Ukrainą nie powinna – w jej ocenie – oznaczać automatycznego przyjmowania założeń korzystnych dla strony ukraińskiej.
Trzeba rozumieć, że interesy polskie i ukraińskie są w niektórych punktach bardzo rozbieżne. I należy o tym mówić głośno!
– podsumowała Ewa Zajączkowska-Hernik.
Sam fakt prowadzenia rozmów nad umową dotyczącą wspólnej kontroli granicznej potwierdzają ukraińskie informacje cytowane przez niektóre polskie media.
Temat wspólnych ukraińsko-polskich kontroli na przejściach granicznych miał pojawić się podczas spotkania pierwszego wiceministra odbudowy, infrastruktury i transportu Ukrainy Serhij Derkacza, który spotkał się na przejściu granicznym Jagodzin-Dorohusk ze stroną polską. W rozmowach uczestniczyli m.in. przedstawiciele ukraińskiej Państwowej Służby Granicznej i Państwowej Służby Celnej, polskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz resortu finansów, a także służb granicznych i celnych obu państw
- czytamy w infosecurity24.pl
źr. wPolityce.pl za X/infosecurity24.pl
