Senator Bierecki punktuje rząd Tuska. "Gdy głupiec zostanie królem..."Senator Bierecki punktuje rząd Tuska. "Gdy głupiec zostanie królem..."
„To środowisko jest skrajnie zdemoralizowane” – powiedział senator Prawa i Sprawiedliwości Grzegorz Bierecki o rządzie koalicji 13 grudnia. Parlamentarzysta był dziś gościem programu „Na linii ognia” w Telewizji wPolsce24.
Głównym punktem dyskusji w studiu wPolsce24 stała się sprawa wiceministra rolnictwa Michała Kołodziejczaka. W programie przywołano wstrząsające relacje ujawnione na Kanale Zero przez byłe współpracownice polityka, które mówiły o zastraszaniu, przemocowych zachowaniach oraz zażywaniu kokainy. Prowadzący program Marta Piasecka i Bartosz Łyżwiński zwrócili uwagę, że to Donald Tusk wprowadził lidera AgroUnii do rządu i na listy Koalicji Obywatelskiej. Senator Grzegorz Bierecki podkreślił, że odpowiedzialność za tę nominację spoczywa wyłącznie na premierze:
Stworzył go Donald Tusk. To jest człowiek Donalda Tuska i pełną odpowiedzialność za tego człowieka ponosi Donald Tusk i Platforma Obywatelska
– zaznaczył senator PiS.
Bierecki nawiązał także do klasycznej filozofii, opisując dobór kadr przez obecnego premiera:
Platon, wielki filozof, mówił o tym, że jak głupiec zostanie królem, to otoczy się głupcami, a potem zrujnuje naród. Mamy do czynienia z takim właśnie platońskim momentem.
Pytany o pojawiające się w przestrzeni publicznej informacje o obecności środków odurzających wśród polityków obecnej władzy, senator Bierecki ocenił sytuację jednoznacznie:
To nie jest przypadek. To środowisko jest skrajnie zdemoralizowane i obecność narkotyków jest tam absolutnie naturalna”.
Polityk poparł przy tym inicjatywę posła Przemysława Czarnka dotyczącą wprowadzenia obowiązkowych testów narkotykowych dla członków rządu i kluczowych urzędników państwowych.
Urzędnicy państwowi muszą co jakiś czas pokazać test narkotykowy, żeby mieć pewność, że decyzje podejmowane w sprawach dotyczących dobra wspólnego są podejmowane przez ludzi, którzy nie są pod wpływem środków odbierających rozum
– argumentował.
Drożyzna i ruina finansów publicznych
Drugim obszarem krytyki rządu Tuska jest zapaść ekonomiczna i rosnące koszty życia Polaków. W programie przypomniano o drastycznych podwyżkach nośników energii i opału (węgiel, pellet, gaz) oraz niestabilnej sytuacji na stacjach paliw, gdzie po chwilowych wahaniach ceny ponownie szybują w górę.
Senator Grzegorz Bierecki ostrzegł przed konsekwencjami polityki budżetowej obecnego gabinetu, wskazując na rekordowe zadłużanie kraju i ryzyko kryzysu finansowego:
Mamy do czynienia z pogłębiającym się chaosem i ruiną finansów publicznych (...) Oni ten kryzys chcą wywołać i to widać wprost z projektu budżetu, który został przedstawiony.
Komentując huśtawkę cen paliw, Bierecki wskazał na hipokryzję rządu i drenowanie kieszeni kierowców w celu ratowania dziury budżetowej:
Budżet się nie dopina, a z każdego litra jest niemal 2 złote podatków. (...) Minister Domański chce wywołać drożyznę po to, żeby ratować budżet, żeby go dopiąć.
Zamach na instytucje państwa
W podsumowaniu rozmowy gość programu „Na linii ognia” odniósł się do nacisków rządu na Trybunał Konstytucyjny oraz Narodowy Bank Polski. Wyraził uznanie dla obywateli protestujących w obronie TK i przestrzegł przed próbami podważania niezależności polskiego banku centralnego.
To bardzo niebezpieczne działanie, zwłaszcza teraz (...) To się skończy droższym pożyczaniem przez Polskę, to się skończy tym, że naszych podatków więcej będziemy musieli oddać na płacenie odsetek od długów
– podsumował senator Grzegorz Bierecki.
źr. wPolityce.pl, za wPolsce24
