Schetyna nie zna programu własnej partii? Schetyna nie zna programu własnej partii? Nie pamięta nawet, kogo KO miała "rozliczyć"!

Koalicja Obywatelska przed wyborami złożyła Polakom wiele obietnic, które zostały zresztą wpisane do „100 konkretów”. Jak się okazuje, było ich tak dużo, że politycy KO dziś o wielu już zdążyli zapomnieć. „Nie pamiętam tego” – odpowiadał Grzegorz Schetyna pytany w Radiu Zet o polityków PiS, którzy mieli zostać postawieni przed Trybunałem Stanu.
Od wielkich „rozliczeń”, przez kwestie ideologiczne, po sprawy rzeczywiście istotne dla Polaków lub nawet konkretnych, poszczególnych grup w polskim społeczeństwie. Czy cokolwiek z tego udało się zrobić rządowi Donalda Tuska czy nawet samej jego partii, tj. Koalicji Obywatelskiej?
Schetyna nie pamięta "100 konkretów"?
Najzagorzalsi zwolennicy KO bywają niezadowoleni m.in. z niewystarczających rozliczeń. O ten element słynnych 100 konkretów pytany był senator Grzegorz Schetyna na antenie Radia Zet.
Wpisaliście do tych 100 konkretów przeróżne rzeczy. Na przykład pamięta pan, ilu polityków PiS chcieliście postawić przed Trybunałem Stanu?
- chciał wiedzieć dziennikarz.
Nie pamiętam
- odparł Schetyna.
Dopytywany czy pamięta, kogo konkretnie Platforma, a obecnie Koalicja Obywatelska, chciała postawić przed Trybunałem Stanu, odpowiedział twierdząco, a następnie upewnił się, czy chodzi o kampanię wyborczą.
Tak. O 100 konkretach Koalicji Obywatelskiej. Tam napisaliście konkretnie, kto stanie przed Trybunałem Stanu
- przypomniał Marcin Zaborski.
Nie pamiętam tego
- odpowiedział senator Koalicji Obywatelskiej.
Dziennikarz wymienił Andrzeja Dudę, Mateusza Morawieckiego, Jacka Sasina, Zbigniewa Ziobro, ale również niebędących politykami Adama Glapińskiego i Macieja Świrskiego.
Wie pan, Trybunał Stanu jest pewnego rodzaju symbolem rozliczeń
- stwierdził z nieco „filozoficznym” zacięciem Grzegorz Schetyna. Prowadzący zgodził się ze swoim gościem, dodając jednak, że rozliczeń, których nie ma.
Co z kwotą wolną od podatku?
Problemy z pamięcią nie przeszkodziły Schetynie w składaniu… kolejnych obietnic! A raczej tych, które KO składała już w „100 konkretach na pierwsze 100 dni rządów”. Jednym z punktów przedstawionych w programie było „podniesienie kwoty wolnej od podatku – z 30 tys. zł do 60 tys. zł, w przypadku podatników rozliczających się według skali podatkowej, w tym także przedsiębiorców i emerytów”.
Schetyna pytany w czwartek w Radiu Zet, czy jest zielone światło premiera Donalda Tuska na podniesie kwoty wolnej od podatku, odparł:
Tak wejdziemy w ten korytarz podejmowania decyzji i rzeczywiście przed końcem, przed końcem tej kadencji zrealizujemy to zobowiązanie.
Nie wiem, czy od razu zdarzy się tak, że będziemy mogli całość zrealizować, ale rozpisać to na następne kroki na pewno tak
- zaznaczył senator.
Jego zdaniem KO nie wygra następnych wyborów, jeśli nie będzie „realizować tak bardzo spektakularnych zobowiązań i obietnic wyborczych jak ta”.
My musimy podjąć takie zobowiązania, ale to wynika z ustaleń koalicyjnych
- powiedział.
Dopytywany, jak ma przebiegać realizacja tego zobowiązania, senator stwierdził, że „nie musi to być od razu 60 tys. zł”.
Wydaje mi się, że w związku z sytuacją budżetową będzie to rozpisane na kilka kroków
- podkreślił.
Minister Andrzej Domański tłumaczył w ub. roku, że „w 2026 r. podwyżki kwoty wolnej nie będzie, a w 2027 r. może być ona bardzo trudna”. Podkreślał jednocześnie, że w Ministerstwie Finansów trwają prace nad możliwością wprowadzenia tego rozwiązania. Przypomniał, że koszt podwyższenia kwoty wolnej do 60 tys. zł z obecnych 30 tys. zł to 54 mld zł.
jj, źr. wPolityce.pl, za: PAP, Radio Zet
