SAFE, kontrakty i zarzuty dla posła KO. Król pytał o grube miliardySAFE, kontrakty i zarzuty dla posła KO. Król pytał o grube miliardy
Wojciech Król jeszcze we wrześniu kierował sejmową podkomisją zajmującą się modernizacją służb. Kilka miesięcy wcześniej, podczas posiedzenia podkomisji, szczegółowo dopytywał o pieniądze z unijnego programu pożyczki SAFE i możliwość wykorzystania ich na zakupy dla Straży Granicznej. Jak ustalił Zero.pl, wniosek Prokuratury Europejskiej dotyczący posła KO obejmuje właśnie zamówienia, które mogły zostać sfinansowane z tego programu.
Król pytał o SAFE i inwestycje Straży Granicznej
15 kwietnia 2026 roku Wojciech Król prowadził posiedzenie sejmowej podkomisji stałej do spraw modernizacji i rozwoju Policji, Straży Granicznej, Państwowej Straży Pożarnej i Służby Ochrony Państwa.
W spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele MSWiA i Straży Granicznej. Jednym z tematów były inwestycje na granicy.
Król pytał wówczas, co stało się z finansowaniem trzech projektów Straży Granicznej po zawetowaniu przez prezydenta ustawy ws. SAFE. Poseł chciał również wiedzieć, jaka kwota z tego programu została przeznaczona na inwestycje i zakupy dla Straży Granicznej.
Kilka miesięcy później nazwisko Króla pojawiło się w dokumentach Prokuratury Europejskiej.
Śledczy opisują kontrakty dla służb i wojska
Jak wcześniej opisywał Zero.pl, Prokuratura Europejska zarzuca posłowi, że zobowiązał się do pośredniczenia w zdobywaniu zamówień na rzecz firm przedsiębiorcy Piotra W.
W dokumentach wymieniono m.in. pojazdy pożarnicze i platformy, pojazdy specjalne, mobilne kontenery, punkty kontroli Straży Granicznej, cysterny oraz opancerzone kabiny pojazdów.
Część tych zakupów miała być finansowana ze środków unijnych albo mogła otrzymać takie finansowanie w przyszłości.
Według ustaleń Zero.pl właśnie określenie „przyszłe finansowanie” odnosi się do programu SAFE.
W tle pieniądze, samochód i wyjazd do Tajlandii
Prokuratorzy zarzucają Królowi przyjęcie od Piotra W. korzyści. Wśród nich miało być 2500 euro w gotówce, udostępnienie Mercedesa podczas wyjazdów do Włoch oraz opłacenie wyjazdu do Tajlandii.
W zamian — według śledczych — Król miał obiecać pomoc w nawiązaniu współpracy przez państwowe instytucje i spółki z grupą WISS.
W dokumentach wymieniono m.in. MSWiA, MON, Policję, Straż Graniczną, PSP, Rządową Agencję Rezerw Strategicznych, Polską Grupę Zbrojeniową oraz Jelcz.
Prokuratura: Chodziło o wykorzystanie wpływów
Według prokuratorów Król miał powoływać się na swoje kontakty i możliwości wpływania na decyzje instytucji.
Śledczy wskazują również na możliwość takiego konstruowania specyfikacji zamówień, aby odpowiadały one konkretnemu producentowi — WISS oraz Bumarowi „Koszalin”, którego beneficjentem rzeczywistym miał być Piotr W.
W opisanym przez prokuraturę mechanizmie publiczne pieniądze miały trafiać na zakupy, których warunki mogły być dopasowywane do określonego producenta.
Zero.pl podkreśla, że zarzut dotyczy obietnicy podjęcia działań. Nie wiadomo natomiast, czy Król rzeczywiście podejmował takie działania we wszystkich wymienionych instytucjach. Jednak, jak zaznaczył portal, już sama obietnica jest karalna.
SAFE i miliardy dla służb
Program SAFE zakłada możliwość udzielenia państwom UE pożyczek o łącznej wartości do 150 mld euro na zakupy związane z obronnością.
Rząd planował wykorzystanie tych środków również na potrzeby Policji, Straży Granicznej i SOP. W tym przypadku chodziło o 42 projekty o wartości 7,1 mld zł.
Po prezydenckim wecie rząd zapowiedział zmianę sposobu finansowania części inwestycji służb.
Program od początku wywoływał polityczny spór. Rząd przedstawiał SAFE jako istotną możliwość finansowania inwestycji, podczas gdy opozycja krytykowała go jako niekorzystną formę zadłużenia, o niemożliwych do przewidzenia konsekwencjach i uzależnienie od Komisji Europejskiej.
Król czuje się niewinny
Wojciech Król odrzuca zarzuty. Po zatrzymaniu przekonywał, że jest niewinny.
17 września Sejm zgodził się na jego zatrzymanie i zastosowanie tymczasowego aresztowania. Dzień później Sąd Rejonowy Katowice-Wschód nie uwzględnił wniosku o areszt. Decyzja nie jest prawomocna.
Król stwierdził, że przedstawione mu zarzuty „nie mają nic wspólnego z rzeczywistością”. Jak przekonywał, kwestie wskazane przez śledczych nie znajdują potwierdzenia ani w faktach, ani w jego wyjaśnieniach i zeznaniach.
Odniósł się również do SAFE:
Próba powiązania sprawy Tramwajów Śląskich z programem SAFE budzi mój głęboki niepokój, ponieważ w mojej ocenie może wskazywać na polityczną motywację działań organu prokuratorskiego.
Jak jednak zaznacza Zero.pl, sprawa opisywana przez Prokuraturę Europejską dotyczy jednak zarzutów związanych z organizowaniem kontraktów dla WISS, a nie Tramwajów Śląskich. Wątek korupcji w Tramwajach Śląskich jest odrębnym zarzutem.
WISS: Nie jesteśmy stroną postępowania
Do sprawy odniosła się również spółka WISS Samochody Specjalne. Jej prezes Przemysław Wacławski w oświadczeniu z 11 września przekazał, że firma nie jest stroną postępowania, a sprawa ma charakter indywidualny i nie jest związana z działalnością spółki.
WISS poinformowała również, że nie uczestniczyła w ofertach kierowanych do podmiotów z Wietnamu oraz że współpracuje z instytucjami państwowymi i prowadzi działalność bez zakłóceń. Problem w tym, że jak zaznacza Zero.pl, redakcja obecnie nic na ten temat nie wspominała.
Kwestia relacji polsko-wietnamskich i udziału Króla w organizowaniu zamówień to inna kwestia
- zaznacza portal.
To tak ma wyglądać „Polska SAFE”?
Do tych informacji odniósł się również Mariusz Błaszczak, były szef MON.
To tak ma wyglądać „Polska SAFE”?
Coraz wyraźniej widać, do czego tej władzy potrzebne są wielkie strumienie publicznych pieniędzy. Najpierw afera KPO, potem Kacprzyk. Później miliony z pomocy dla powodzian, które trafiły do podmiotów powiązanych z działaczką KO. Teraz Prokuratura Europejska stawia posłowi KO zarzuty korupcyjne, a w tle pojawiają się kontrakty, które mogły być finansowane z SAFE
źr. wPolityce za Zero.pl
