Rządowy kabaret! Tomczyk opowiada o... RamboRządowy kabaret! Tomczyk opowiada o... Rambo

Gdyby Rambo mógł latać śmigłowcem, a nie z nim walczyć, to latałby oczywiście Apache - ocenił wiceszef MON Cezary Tomczyk podczas uroczystości zawarcia umów offsetowych między Wojskowymi Zakładami Lotniczymi nr 1 a koncernem lotniczym Boeing. Dodał, że to największy kontrakt z USA w historii Polski.
Podczas wystąpienia po podpisaniu umów Tomczyk podkreślił, że jest to największy kontrakt z USA w historii Polski.
Nie sztuką jest po prostu kupić, sztuką jest kupić mądrze
- podkreślił wiceszef MON, tłumacząc, że zakup jest mądry, gdy jest kompletny i idzie w parze z technologią i miejscami pracy.
Opowieści o Rambo
Obok nas jest jeszcze śmigłowiec Mi-24. Śmigłowiec produkowany w latach 70., jak państwo pamiętają, nawet śmigłowiec stylizowany na Mi-24 występował w bardzo znanym amerykańskim filmie Rambo. I widać w tym pewną zmianę generacyjną. Ja jestem zresztą przekonany, że gdyby dzisiaj Rambo mógł latać śmigłowcem, a nie z nim walczyć, to latałby oczywiście Apache
- ocenił wiceminister obrony.
Zaznaczył także, że proces modernizacji Wojska Polskiego będzie trwał jeszcze długo. Podkreślił jednak, że nie ma żadnych wątpliwości co do tego, że umowy podpisane we wtorek to „zmiana generacyjna” dla polskiego wojska i że to właśnie offset przyczyni się do skoku technologicznego w naszym kraju.
Tomczyk wskazał też, że podpisanie umów takich jak ta, świadczy o tym, że Polska przestała i przestaje być klientem, a staje się partnerem.
Jesteśmy przekonani, że to jest dobra wiadomość zarówno dla Polski, jak i dla Stanów Zjednoczonych, bo zarówno Polska, jak i USA na tym kontrakcie korzystają
- przekonywał polityk.
mly/źr. wPolityce.pl za PAP
