Referendum w Kłodzku odrzucone. Inicjatorzy: "Składamy skargę!" Referendum w Kłodzku odrzucone. Inicjatorzy: "Składamy skargę!"
Referendum w Kłodzku na ten moment nie będzie - dziś komisja wyborcza oficjalnie ogłosiła, iż do wymaganego progu zabrakło 200 podpisów. Aż 1/4 z nich została odrzucona z powodu uchybień formalnych. Inicjatorzy referendum jednak nie składają broni: "Będziemy odwoływać się do sądu administracyjnego" - deklarują w rozmowie z portalem wPolityce.pl.
Jak donosi Radio Wrocław 1676 osób poparło odwołanie Michała Piszko. To jednak za mało, bowiem wymagany próg wynosił1906 wymaganych podpisów mieszkańców. W rozmowie z lokalnymi mediami Joanna Kozanowicz, komisarz wyborczy stwierdził liczne uchybienia na listach referendalnych.
Brak lub wadliwie podane nazwisko lub imię, poparcie członka grupy inicjatywnej, brak lub wadliwie podany adres, brak lub wadliwie podany nr PESEL, brak prawa wybierania do właściwej rady, wielokrotny podpis tego samego mieszkańca i brak lub wadliwie podana data udzielenia poparcia
- mówiła w rozmowie z Radiem Wrocław.
Inicjatorzy referendum: Składamy skargę!
Portal wPolityce.pl skontaktował się z rzecznikiem inicjatywy referendum Pascalem Blachetą, który powiedział wprost, że to nie koniec walki i inicjatorzy zamierzają złożyć skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.
Z naszej strony to zdecydowanie nie jest koniec. Prawo również nie zabrania, gdyby nawet się nie udało (odwołanie do WSA - przyp. red.), zbierać podpisy na przykład za tydzień. Więc my jesteśmy zdeterminowani, aby to referendum się udało. Jak nie teraz, to w przyszłości za kilka miesięcy
- mówił w rozmowie z naszym portalem.
Rzecznik skomentował również ogromny procent odrzuconych podpisów - to aż 1/3 z puli wymaganych i ponad 1/4 wszystkich podpisów zebranych przez inicjatywę.
To jest niewiarygodnie wielka liczba, po naszych analizach na pewno komisarz nie patrzył na nasze podpisy przychylnym okiem (...). Mamy bardzo duże wątpliwości i będziemy w tej sprawie pisać do do sądu administracyjnego
- dodał
Referendum w cieniu afer
Inicjatywa referendum powstała w 2026 roku w związku z ujawnieniem przez media szeregu afer wokół burmistrza miasta Michała Piszko. Inicjatorzy zarzucają włodarzowi Kłodzka udział w wielu z nich - m.in. zatrudnienie kontrowersyjnej działaczki KO Kamili L., która usłyszała zarzuty związane z zoofilią, czy chociażby tzw. afera taśmowa, gdzie wyciekły rozmowy burmistrza i lokalnego komendanta zawierające wulgaryzmy oraz obraźliwe komentarze pod adresem mieszkańców Kłodzka oraz druhów Ochotniczej Straży Pożarnej. W wyniku afery lokalne struktury KO rozważały zawieszenie burmistrza w prawach członka partii.
kh/źr. wPolityce.pl za Radio Wrocław
