Pytel nie mógł opuścić Polski! Giertych wściekłyPytel nie mógł opuścić Polski! Giertych wściekły
Straż Graniczna nie zezwoliła gen. Piotrowi Pytlowi na przekroczenie granicy, ponieważ w systemie widniał aktualny zakaz opuszczania kraju – poinformował PAP rzecznik Śląskiego Oddziału Straży Granicznej por. Szymon Mościcki. Przypominamy, że w grudniu 2017 r. Pytel został zatrzymany i przewieziony z Krakowa do Warszawy, gdzie w prokuraturze usłyszał zmienione zarzuty dotyczące kontaktów z rosyjską Federalną Służbą Bezpieczeństwa. Cała sytuacja zdenerwowała wiceszefa klubu KO Romana Giertycha.
O sprawie jako pierwszy poinformował TVN24. Były szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego gen. Piotr Pytel stawił się do kontroli granicznej na lotnisku w Pyrzowicach przed planowanym wylotem do Turcji. Podczas sprawdzania danych funkcjonariusze znaleźli w systemach wpis na jego temat, dotyczący zakazu opuszczania kraju. Jak przekazał rzecznik, wpis pochodził z Prokuratury Okręgowej w Warszawie, Wydział ds. Wojskowych.
Po ujawnieniu wpisu, funkcjonariusze wraz z Pytlem udali się na tzw. drugą linię kontroli, gdzie sprawdzili w dostępnych bazach, czy zakaz jest nadal obowiązujący. Okazało się, że nie został anulowany.
My jako Straż Graniczna, funkcjonariusze Straży Granicznej respektujemy prawo, a nie stanowimy tego prawa
- powiedział PAP Mościcki.
W związku z wpisem o zakazie opuszczania kraju gen. Pytel nie przekroczył granicy i nie wyleciał z Polski. Po zakończeniu czynności opuścił pomieszczenia służbowe Straży Granicznej i udał się do ogólnodostępnej części terminala.
W żadnym momencie pan generał nie został zatrzymany
- podkreślił rzecznik.
Mościcki ocenił, że bardziej prawdopodobne od błędu systemu jest to, że prokuratura nie odwołała zakazu. Zastrzegł jednak, że tę kwestię należy zweryfikować w prokuraturze.
Ten wpis jest stary i on nie został odwołany. Więc dla nas jest obowiązujący
- wyjaśnił.
Śledztwo
Zakaz opuszczania kraju wobec Pytla może mieć związek ze śledztwem dotyczącym byłych szefów Służby Kontrwywiadu Wojskowego. W kwietniu 2024 r. Prokuratura Okręgowa w Warszawie umorzyła postępowanie przeciwko gen. Januszowi Noskowi, gen. Piotrowi Pytlowi oraz płk. Krzysztofowi Duszy.
Rzecznik warszawskiej prokuratury prok. Piotr Antoni Skiba przekazał później PAP, że sytuacja jest „oczywistym błędem sądu”. Jak wyjaśnił, 22 lutego 2018 r. warszawski sąd rejonowy uwzględnił zażalenie obrońcy podejrzanego na stosowanie środków zapobiegawczych i uchylił środek zapobiegawczy, m.in. w postaci zakazu opuszczania kraju.
Jednakże nie poinformował o tym fakcie Komendy Głównej Straży Granicznej i de facto od 2018 roku ten środek nie powinien widnieć w systemie Straży Granicznej
- podkreślił.
Skiba dodał, że formalnie materiały dot. uchylenia stosowania środków zapobiegawczych wpłynęły do prokuratury po roku.
Prokuratura miała mieć prawo i podstawy do twierdzenia, że sąd formalnie dopełnił wszelkich formalności, by odnotować w odpowiednich systemach regulujących wjazd i wyjazd do kraju przez osoby poszukiwane, bądź wobec których jest stosowany środek zapobiegawczy. To jednak nie zostało przez sąd dopełnione
- zaznaczył.
Śledztwo
Śledztwo dotyczyło zarzutów przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych w związku z podjęciem współpracy ze służbą obcego państwa bez zgody premiera, wymaganej przez ustawę o SKW i SWW. Zarzuty postawiono im w 2016 r.
Po przejęciu władzy przez koalicję 13 grudnia w postanowieniu z 22 kwietnia 2024 r. prokurator płk Janusz Ochocki z Wydziału ds. Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Warszawie wskazał na "brak podstaw do dalszego prowadzenia sprawy". Śledztwo umorzono na podstawie przepisów Kodeksu postępowania karnego dotyczących m.in. braku danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia czynu oraz braku znamion czynu zabronionego.
W grudniu 2017 r. Pytel został zatrzymany i przewieziony z Krakowa do Warszawy, gdzie w prokuraturze usłyszał zmienione zarzuty dotyczące kontaktów z rosyjską Federalną Służbą Bezpieczeństwa. W październiku 2018 r. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia uznał jego zatrzymanie w celu doprowadzenia do prokuratury za bezzasadne.
Historia sprawy współpracy SKW z rosyjskimi służbami sięgała 2010 r. Według pojawiających się wówczas informacji medialnych chodziło m.in. o umowę zawartą przez SKW z rosyjskimi służbami specjalnymi w związku z wycofywaniem polskiego kontyngentu wojskowego z Afganistanu.
Giertych grzmi
Sprawa wywołała wściekłość Romana Giertycha, posła Koalicji Obywatelskiej.
W 2024 miałem podobne zdarzenie jak gen. Pytel. W systemach był aktywny zakaz wydawania mi paszportu, więc nie chciano mi go przedłużyć. Okazało się, że prok. Ziarkiewicz nie uchylił tego zakazu pomimo, że sąd już w 2020 uchylił z miażdżącym uzasadnieniem postanowienie prokuratury
Prokurator który nie poinformował Straży Granicznej o umorzeniu postępowania wobec gen. Pytla powinien zapłacić odszkodowanie do Skarbu Państwa, który z kolei powinien pokryć generałowi koszt wakacji w Turcji. Tak stanowi prawo
