Pseudoafera wokół Nawrockiego okazała się bzdurą. Decyzja prokuraturyPseudoafera wokół Nawrockiego okazała się bzdurą. Decyzja prokuratury

AWIK5393.webp
(Fot. Fratria/Andrzej Wiktor) / Prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie apartamentów w Muzeum II Wojny Światowej (krótka)
FacebookTwitter

Prokuratura Okręgowa w Gdańsku umorzyła śledztwo w sprawie rzekomego przekroczenia uprawnień m.in. przez ówczesnego dyrektora Karola Nawrockiego poprzez dopuszczenie do nieodpłatnego korzystania z apartamentów Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. Dała ta historia okazała się mediowym i politycznym bublem.

Postępowanie zostało wszczęte w lutym 2025 r. i obejmowało okres od 18 października 2017 r. do czerwca 2024 r. Sprawa dotyczy działań dyrektorów placówki. Wszczęcie postępowania było następstwem doniesień, że Karol Nawrocki jako dyrektor muzeum przez ponad pół roku korzystał z apartamentu de luxe w kompleksie hotelowym należącym do placówki, mimo że mieszkał około 5 km od niej. Miał też rzekomo nie płacić za ten pobyt.

Umorzenie śledztwa 

W środę gdańska prokuratura przekazała, że przyczyną umorzenia śledztwa było stwierdzenie, że czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego. Poinformowała m.in., że „nie bez znaczenia dla oceny prawnokarnej pozostaje również to, że w odniesieniu do rezerwacji pokoi i apartamentów (najczęściej apartamentu nr 78 de luxe) przypisanych do osoby Dyrektora nie ustalono ponad wszelką wątpliwość, aby faktycznie Karol Nawrocki tam zamieszkiwał, czyli wynajmował je w powszechnym tego słowa znaczeniu – co mogłoby skutkować możliwością obciążenia go kosztami utrzymania danego pokoju czy apartamentu”.

Prokuratura wskazała też, że nie ustalono ponad wszelką wątpliwość, że Karol Nawrocki miał świadomość dokonywanych przez pracowników recepcji wpisów w systemie z adnotacją „Pan Dyrektor”. Przypomniała, że w toku śledztwa przesłuchano 41 świadków, w tym 37 osób pracujących w przeszłości i obecnie na terenie muzeum, a kilku świadków zostało przesłuchanych więcej niż raz. Ponadto zabezpieczono dokumentację.

W połowie lipca w tej sprawie w charakterze świadka został przesłuchany prezydent Karol Nawrocki.

Rozdmuchana afera 

Sprawa ta okazała się kampanijną wydmuszką, którą prorządowe media próbowały wykorzystać do zniszczenia Karola Nawrockiego przed wyborami prezydenckimi.

Rzucano oskarżenia, budowano narrację o „skandalu”, liczono na to, że błoto przyklei się na tyle, by zaszkodzić, ale nieskutecznie.

To klasyczny przykład, jak w polskiej polityce działa mechanizm: najpierw zarzut, potem medialna nagonka, aby zniszczyć przeciwnika niezależnie od faktów. 

 
as/źr. wPolityce.pl za PAP

 

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.