Prezydent przyjmie ślubowanie od Berka? "TK staje się łupem"Czy prezydent przyjmie ślubowanie od Berka? "TK staje się łupem partii"

FacebookTwitter

Prezydent Karol Nawrocki odpowiadał dziś podczas spaceru Krakowskim Przedmieściem na pytania dziennikarzy. Jedno z nich dotyczyło zeznań ws. nieodebranego ślubowania od 4 kandydatów na sędziów TK. Możecie być państwo spokojni, już dzisiaj zapraszam śledczych. UznajĘ, że jest to obciążające dla obecnej władzy, ponieważ tych postępowań prokuratorskich wobec mojej osoby czy prób przesłuchań jako świadka jest naprawdę dużo. To nie jest poważne dla państwa polskiego, ale oczywiście poddam się temu przesłuchaniu" - zaznaczył.

Prezydent Karol Nawrocki ma być przesłuchany przez prokuraturę w sprawie nieodebranych ślubowań kandydatów na sędziów TK. Czy stawi się na przesłuchanie?

Drodzy państwo, myślę, że z tym już obecni rządzący zostaną w polskiej historii. Bo być może jak już wylicza mi się rekordy różne jako prezydentowi Polski, to chyba będę bił też rekordy w byciu przesłuchiwanym przez prokuraturę. Niedawno nawet byłem przesłuchiwany, w innej sprawie, która została umorzona. Spędziłem miłe dwie godziny z panią komisarz i panią prokurator, odpowiedziałem na wszystkie pytania. Postępowanie zostało umorzone

 

 - przypomniał.

 

"Urojenia ministra sprawiedliwości"

Szanowni państwo, ja jestem obywatelem jak każdy inny, w domyśle: obywatelem Rzeczypospolitej Polskiej. Myślę, że prezydent ma dużo więcej ważnych wydarzeń niż odpowiadanie na pewne jednak urojenia ministra sprawiedliwości w tym kontekście. Ale oczywiście zaproszę pana prokuratora lub panią prokurator na przesłuchanie i usłyszy ode mnie, że wszystkie decyzje podejmuję osobiście. Możecie być państwo spokojni, już dzisiaj zapraszam śledczych

  - wskazał prezydent.

Uznaję jednak, że jest to obciążające dla obecnej władzy, ponieważ tych postępowań prokuratorskich wobec mojej osoby czy prób przesłuchań jako świadka jest naprawdę dużo. To nie jest poważne dla państwa polskiego, ale oczywiście poddam się temu przesłuchaniu

 - zaznaczył. 

 

Czy prezydent przyjmie ślubowanie od Berka?

Prezydenta zapytano też, czy przyjmie ślubowanie od Macieja Berka. 

Przypomnę, że ojciec założyciel problemów z polskim Trybunałem i polskimi sędziami, czyli oczywiście pan prezydent Bronisław Komorowski, który wyszedł z tą inicjatywą w 2015 r. – od tego wszystko się zaczęło, to naddatkowe wybranie sędziów przez ustępującą władzę i ustępującego prezydenta doprowadziło do obecnej sytuacji wobec TK. Wówczas nie byłem nawet dyrektorem Muzeum II Wojny Światowej i po prostu przyglądałem się temu w telewizji. Natomiast gdy patrzę dzisiaj na Trybunał Konstytucyjny i to, co dzieje się wokół tak ważnego organu państwa polskiego, to jestem zatrwożony

 - przypomniał Nawrocki. 

 

Wiem, że za moment pojawią się pytania o to, kto wybierał do TK polityków czy ilu polityków wybieranych jest do TK. Myślę, że dziś ostatnią rzeczą, której potrzebuje Trybunał, jest kolejny polityk w tej instytucji. A szczególnie polityk, który jest bardzo bliskim współpracownikiem premiera Donalda Tuska i tenże premier Donald Tusk odpowiada za niepublikowanie wyroków TK i zdecydował o tym, że TK ma funkcjonować bez środków finansowych. Zagrożeń dla tego Trybunału Konstytucyjnego jest wiele. Myślę, że pragmatyka partyjna i polityczna także jest tutaj łamana na wielu szczeblach, bowiem Polacy, niezależnie od tego, czy z wrażliwością liberalną, lewicową czy prawicową i konserwatywną widzą, że ostatnie, czego dziś potrzebujemy, to politycy w Trybunale Konstytucyjnym

 - dodał. 

 

Wymowne przejęzyczenie?

Prezydent zaliczył dość ciekawe przejęzyczenie, z którego - miejmy nadzieję - rządzący nie będą czerpali pomysłu, gdy trzeba będzie uzupełnić kolejny wakat w TK. 

 

Widzę te zagrożenia. Nie wiem, czy pan minister Żurek zostanie wybrany przez parlament…

 - podkreślił Nawrocki, któremu chodziło oczywiście o Berka. 

Pan minister Berek. Chyba to właśnie chciałem państwu powiedzieć – że mogło być gorzej. Pan premier Donald Tusk mógł wskazać pana ministra Żurka do Trybunału Konstytucyjnego. Może to będzie kolejna propozycja? Myślę jednak, że nawet sam elektorat Platformy może być głęboko zawiedziony. Wielu ludzi protestowało przeciwko temu, aby byli politycy w TK. A dzisiaj pan premier już tego zupełnie nie ukrywa. Mają wejść „nasi” do Trybunału Konstytucyjnego i dzisiaj mamy wychylające się wahadło i TK staje się kolejnym łupem partii politycznych. Po to zostawałem prezydentem, żeby sytuację w TK naprawić, a nie zapychać tę instytucję kolejnymi politykami. To nie jest decyzja, nie chcę powiedzieć, że nie powołam pana ministra Berka, natomiast są wątpliwości, które obiektywnie – niezależnie czy w TVN, Telewizji wPolsce czy TV Republika, mam nadzieję, że wszyscy widzowie dostrzegają

  - wyjaśnił prezydent. 

jj/źr. wPolityce.pl

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.