Prof. Lewicki: Trump wysyła sygnał - "my way or the highway"
TYLKO U NAS. Prof. Lewicki: To bardzo wyraźny sygnał wysłany przez Trumpa, który można określić słowami "my way or the highway"

"Trump chce pokazać, że szybko i zdecydowanie upora się z nielegalnymi migrantami, co jest wielkim problemem Amerykanów. W tym celu wyznaczył człowieka, który może to zrobić".
„Donald Trump mówi o szybkim zakończeniu wojny i jeśli będzie chciał to uzyskać, to będzie musiał szybko doprowadzić do rozmowy z Putinem. Nie wystarczy bowiem przekonać Zełenskiego, bo trzeba będzie także przymusić Putina” - mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl prof. Zbigniew Lewicki, komentując pierwsze posunięcia prezydenta elekta Stanów Zjednoczonych. Pojawiają się już pierwsze nazwiska najważniejszych urzędników administracji nowego prezydenta USA. Widać wyraźnie, że Trump przygotowuje się do prowadzenia twardej polityki wewnątrz kraju, jak i jego poza jego granicami. „To jest bardzo wyraźny sygnał wysłany przez Trumpa, który można określić słowami ‘my way or the highway’ - zrobimy tak, jak ja chcę, albo do widzenia” - ocenia amerykanista.
Dla Amerykanów najważniejszym problemem jest dziś rosnąca liczba nielegalnych migrantów. To właśnie ten temat stał się wiodącym w kampanii wyborczej. Donald Trump ogłosił w mediach społecznościowych, że były szef agencji imigracji Tom Homan będzie w jego administracji odpowiedzialny za bezpieczeństwo granic. Trump określił go „carem granicy”, ponieważ Homan ma przeprowadzić „deportację nielegalnych cudzoziemców do ich krajów pochodzenia”.
