Prof. Domański: Duża część elektoratu PiS popiera ugodę z KE
TYLKO U NAS. Prof. Domański: Wyniki sondażu IBRiS wskazują na to, że duża część elektoratu PiS popiera ugodę z KE

"Polacy reprezentują pragmatyczne podejście, które w tym wypadku sprowadza się do tego, że jesteśmy za pozostaniem w UE, a żeby w niej pozostać, to trzeba spełniać rozmaite kryteria (...)" - mówi prof. Henryk Domański.
Według sondażu pracowni IBRiS dla „Rzeczpospolitej”, aż 67 proc. badanych pozytywnie ocenia próby PiS-u, by porozumieć się z KE ws. odblokowania KPO poprzez zmianę ustaw sądowych. Tylko niecałe 24 proc. badanych było przeciwnego zdania. „Polacy reprezentują pragmatyczne podejście, które w tym wypadku sprowadza się do tego, że jesteśmy za pozostaniem w UE, a żeby w niej pozostać, to trzeba spełniać rozmaite kryteria i jeżeli już w UE pozostajemy, to trzeba coś z tego mieć w postaci pieniędzy z KPO. To przeważa nad postawami związanymi z ustępowaniem UE” - interpretuje wyniki sondażu w rozmowie z portalem wPolityce.pl prof. Henryk Domański, socjolog z PAN.
CZYTAJ TAKŻE: SONDAŻ. Wyraźna większość Polaków chce kompromisu z KE. Jak poszukiwanie ugody oceniają wyborcy Zjednoczonej Prawicy?
Te wyniki wskazują, że jakaś część elektoratu PiS-u też popiera to ugodowe podejście. Nie musi tutaj dochodzić do dysonansu – można być zwolennikiem PiS-u, popierać uzyskanie środków z KPO nawet drogą pewnych ustępstw, biorąc pod uwagę, że przecież to rząd ustępuje, to stanowisko premiera Morawieckiego i ministrów, którym najbardziej zależy na pozyskaniu tych środków
— analizuje prof. Domański.
„Nic nie szkodzi wziąć te pieniądze, a później robić swoje”
Dla dużej części zwolenników Zjednoczonej Prawicy to nie jest żadne ustępstwo, a nawet jeżeli tak, to warto to zrobić, bo później i tak można przeprowadzić to, co się chce. Nic nie szkodzi wziąć te pieniądze, a później robić swoje. Niektórzy mogą tak myśleć - że jeżeli rząd dostanie te pieniądze, to potem może robić co mu się podoba
— dodaje.
not. as
