Pozorowane działanie ekipy Tuska ws. strategicznej inwestycji?Pozorowane działanie ekipy Tuska ws. strategicznej inwestycji?

AS_DSC01667.webp.jCfRpu_4MXWbE99hsAkA.dJZ8dPfSI2.webp
Zmiany w inwestycji w Świnoujściu. (fot.Fratria/ Andrzej Skwarczyński)
FacebookTwitter

Budowę drogi technicznej dla planowanego terminala kontenerowego w Świnoujściu posłowie Prawa i Sprawiedliwości Przemysław Czarnek i Marek Gróbarczyk nazwali „symulacją” i „cyrkiem”. Wiceminister infrastruktury Arkadiusz Marchewka odpowiedział, że inwestycja ma zapewnione finansowanie.

Politycy PiS w piątek zorganizowali briefing przy bramie budowy tzw. drogi technicznej w rejonie stacji Świnoujście Przytór. Tam, gdzie 13 lipca br. minister infrastruktury Dariusz Klimczak zapowiedział „fizyczne rozpoczęcie mega inwestycji”, Przylądka Pomerania, czyli portu zewnętrznego, który za kilka lat ma obsługiwać ogromne kontenerowce.

Wiceprezes PiS Przemysław Czarnek stwierdził, że inwestycja rozpoczęta w Świnoujściu jest „wizytówką tego rządu”.

Wizytówka polega na tym, że mamy tutaj symulacje. Wyłącznie symulowanie prac nad czymś, co miało przynosić ogromne dochody z cła i z podatków do budżetu państwa. Przylądek Pomerania, Baltic West Terminal, to są nazwy tego, co miało tu powstać i czego koncepcja była wypracowana za rządów Prawa i Sprawiedliwości 

- podkreślił Czarnek.

Przypomniał, że projekt BWT miał zostać zrealizowany dzięki współpracy Zarządu Morskich Portów Szczecin i Świnoujście z prywatnymi inwestorami, z Belgii i Kataru, konsorcjum firm DEME i QTerminals.

Koncepcja, która polegała na tym, żeby prywatny inwestor dysponującymi także kontraktami, możliwością zapewnienia kontraktów i przeładunków kontenerów w tym głębokowodnym terminalu, wybudował z własnych środków tę inwestycję. Koncepcja, która mogła być realizowana, a przez ostatnie 2,5 roku była po prostu tłumiona przez rząd Tuska 

- ocenił Czarnek.

Wiceprezes PiS stwierdził, że „w zasadzie pozbyto się inwestora”, a fundusze zarezerwowane w budżecie państwa na to przedsięwzięcie (1,6 mld zł) ministerstwo infrastruktury przeznaczyło na inne cele, jak powiedział Czarnek, „w zasadzie grzebiąc tę inwestycję”. Zwrócił też uwagę, że obecne władze MI jednocześnie „zażądały” od ministra finansów przygotowania 7 mld zł na lata 2027-2029. Ocenił, że tych pieniędzy nie ma.

Politycy PiS podkreślali, że planowany w Świnoujściu port zewnętrzny „w zamyśle” był terminalem cywilno-wojskowym, punktem przeładunkowym wojsk NATO „z dala od obwodu Królewieckiego”. Parlamentarzyści stwierdzili, że terminal w Świnoujściu został „zablokowany” przez obecny rząd, ponieważ byłby konkurencją dla portów niemieckich.

Poseł Gróbarczyk wyliczał, że inwestycja pn. Przylądek Pomerania nie ma pozwoleń środowiskowych, raportów oddziaływania na środowisko, pozwolenia lokalizacyjnego, pozwolenia na budowę, uzgodnień transgranicznych:

 Po prostu niczego nie ma.

Odpowiedzi zarządów portów

Zarząd Morski Portów Szczecin i Świnoujście, odpowiadając na pytania PAP, poinformował, że finansowanie inwestycji dot. Przylądka Pomerania jest „zabezpieczone ustawowo”. Wskazano, że na tzw. falochron osłonowy przewidziano 2,5 mld środki (z budżetu państwa w ramach programu wieloletniego Urzędu Morskiego w Szczecinie „Budowa i rozbudowa infrastruktury dostępowej do portu w Świnoujściu w latach 2023–2029"), na tor podejściowy 7,3 mld zł, w tym 2,8 mld zł ze funduszy UE (Program „Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, Klimat, Środowisko 2021–2027", z możliwością wykorzystania środków do 2030 r.).

Umowa na dofinansowanie z UE ma zostać podpisana w I kw. 2027 r. Teraz obowiązuje pre-umowa. ZMPSiŚ dodał, że ze środków własnych spółki planuje przeznaczyć ok. 1 mld zł na drogę dostępową, tory kolejowe z bocznicą, przyłącza mediów, przepompownie itd.

ZMPSiŚ wyjaśnił również, że Minister Finansów „nie zgłosił sprzeciwu wobec finansowania tej inwestycji i nie odebrał zabezpieczonych na nią środków”, natomiast „zgłaszał zastrzeżenia co do samej konstrukcji programów wieloletnich jako instrumentu”.

Władze portu przyznały, że elementem, który „napotkał problem z finansowaniem, jest prywatna część inwestycyjna”, czyli wykonanie pirsu kontenerowego wraz z wyposażeniem (ok. 700 mln euro), za który miał odpowiadać strategiczny inwestor.

Rzeczywiście doszło do wyczerpania się lansowanego przez rząd PiS modelu z konsorcjum Deme/QTerminals wynegocjowanego w 2023 r., ale to nie jest równoznaczne z brakiem finansowania całego projektu Przylądek Pomerania, jak sugeruje poseł Gróbarczyk. ZMPSiŚ nie jest już związany zobowiązaniem do podpisania umowy przyrzeczonej z tym konsorcjum i pracuje nad pozyskaniem nowego partnera strategicznego

- napisał PAP zarząd portu.

"Prace się rozpoczęły"

Przylądek Pomerania będzie nowym portem zewnętrznym w Świnoujściu. Zaplanowano 186 hektarów nowego lądu, blisko 3 km nowego nabrzeża z falochronem, tor podejściowy, basen portowy o głębokości 17 metrów. Kluczową częścią projektu jest Głębokowodny Terminal Kontenerowy z nabrzeżem o długości 1,3 km oraz zdolnością przeładunkową 2 mln TEU rocznie.

Finansowanie inwestycji Przylądek Pomerania jest zapewnione, prace się rozpoczęły, od budowy dwukilometrowej drogi, która jest niezbędna do zrealizowania części morskiej 

- powiedział PAP wiceminister infrastruktury Arkadiusz Marchewka.

Wiceminister przypomniał, że umowa przedwstępna ZMPSiŚ - konsorcjum DEME i QTerminals została zawarta tuż przed wyborami parlamentarnymi 2023 r. Marchewka zapewnił, że po zmianie rządu i władz portu „prowadzono konsultacje” z konsorcjum, lecz nie przyniosły one efektów. ZMPSiŚ w ubiegłym roku informował, że tylko belgijska firma współtworząca konsorcjum była w kontakcie z portem. Katarski partner nie odpowiadał na zaproszenia do rozmów.

W rozmowie z PAP wiceminister zaznaczył, że nową procedurę związana z uzyskaniem raportu oddziaływania na środowisko rozpoczęto kilka miesięcy temu.

Spodziewamy się uzyskania decyzji środowiskowej pod koniec tego roku 

- powiedział Marchewka.

Wyjaśnił, że dopiero po uzyskaniu decyzji można rozpocząć postępowanie, które wyłoni wykonawcę najważniejszych prac związanych z Przylądkiem Pomerania. Podpisanie umowy na nowy tor podejściowy planowane jest w 2027 r. Pod warunkiem, że procedur administracyjnych nie opóźnią np. protesty samorządów czy organizacji ekologicznych z Polski czy Niemiec.

Proces uzyskania decyzji środowiskowej na ten głęboki port, 186 ha nowego lądu i tor podejściowy jest realizowany w ramach procedury transgranicznej 

- wyjaśnił Marchewka.

Strony postępowania, czyli np. gminy znajdujące się w strefie oddziaływania, mogą wnosić uwagi. Marchewka w rozmowie z PAP zaznaczył, że „na razie nie ma uwag wnoszonych przez stronę niemiecką”. Wyjaśnił, że port i Urząd Morski w Szczecinie jest w kontakcie z Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska.

xyz/PAP

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.