Posłanka zrobiła to po pytaniu o Berka. Żakowski nie wytrzymał!Posłanka zrobiła to po pytaniu o Berka. Żakowski nie wytrzymał!
Na antenie TOK FM doszło do absolutnie kuriozalnej sytuacji, pokazującej, jak Donald Tusk steruje całą koalicją rządzącą. Z wypowiedzi posłanki Lewicy Joanny Wichy wynikało, że w trzeźwy sposób patrzy na pomysł dotyczący wysłania Macieja Berka z rządu do Trybunału Konstytucyjnego i uznaje to za złamanie tego, co koalicja obiecała wyborcom. Jednocześnie nie potrafiła jasno odpowiedzieć na proste pytanie, czy zagłosuje za wysłaniem Berka do TK.
Red. Jacek Żakowski zapytał posłankę z Lewicy Joannę Wichę wprost o to, czy ta zagłosuje za wysłaniem polityka Macieja Berka, który jeszcze niedawno był ministrem nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu, zwanym "prawą ręką Donalda Tuska", do Trybunału Konstytucyjnego. Wicha przyznała, że taki ruch koalicji Tuska oznaczałby złamanie jej obietnic. Ale jak zagłosuje w sprawie Berka? Tego nie potrafiła jednoznacznie powiedzieć.
Dokładnie byłoby tak, że bez takiego okresu nawet karencyjnego przeszedłby z rządu do Trybunału. Jest to wbrew temu co obiecywaliśmy
- przyznała Joanna Wicha, odnosząc się do wysłania polityka koalicji rządzącej Macieja Berka wprost z rządu do TK.
To wiadomo, ale podniesie pani rękę czy nie? Za Berkiem czy przeciwko Berkowi?
- zapytał konkretnie red. Żakowski.
Nie mamy jeszcze ustaleń klubowych, to powiem. Natomiast na dzień dzisiejszy bym nie podniosła
- enigmatycznie odpowiedziała Wicha, dając do zrozumienia, że tak naprawdę jej prywatne zdanie się nie liczy, ważne są dla niej ustalenia partyjne.
A jak przewodnicząca Żukowska pisze, że nie podniesie, że nie będzie głosów Lewicy za tą kandydaturą?
- dopytywał prowadzący.
To ja się z nią zgadzam
- odparła. Widać było, że taka postawa posłanki zażenowała prowadzącego.
No dobrze, niech się pani tu rozejrzy, pięknie co?
- zapytał Żakowski, mając na myśli studio TOK FM.
Tak, rzeczywiście, dużo miejsca
- przyznała posłanka.
"Pytam jeszcze raz"
Państwo też możecie to zobaczyć na YouTubie oglądając transmisję albo na naszej stronie www. I możecie też zobaczyć minę pani pani poseł na przykład zakłopotanej, kiedy trzeba odpowiedzieć na proste pytanie: podniesie czy nie podniesie?
- podkreślił dziennikarz.
Ojejku tam, zaraz zakłopotanie. Chciałam tak dokładnie wytłumaczyć. Zaskoczył mnie pan trochę, bo zaczęliśmy od cyberbezpieczeństwa i się nie spodziewałam akurat pana Berka, ale jak mnie pan jeszcze raz zapyta, to odpowiem jeszcze raz
- starała się bronić w żenujący sposób Wicha, zdradzając, że nie była przygotowana na odpowiedź w temacie dnia.
Pytam jeszcze raz. Podniesie pani rękę za panem Berkiem?
- dopytywał Żakowski.
Nie podniosę
- zadeklarowała.
Jest jaśniej, a nie oceniam, bo sam mam tak zmieszane emocje w tej sprawie
- zaznaczył prowadzący.
Na dzień dzisiejszy nie podniosę. Zobaczymy co tam dalej z tego wyniknie
- wypaliła Wicha, znów sygnalizując, że zupełnie nieistotne jest co ona sama myśli w tej sprawie, i tak na koniec zagłosuje najpewniej tak, jak chce tego Donald Tusk - tak zresztą robią niemal wszyscy politycy koalicji rządzącej.
"To jeszcze gorzej się zrobiło"
A już teraz jest gorzej. No to jeszcze raz. Podniesie pani rękę za panem Berkiem?
- dał kolejną szansę posłance Lewicy prowadzący.
Dzisiaj? Nie
- powiedziała Wicha, śmiejąc się przy tym.
Ale wtedy kiedy będzie głosowanie?
- niestrudzenie dopytywał Żakowski.
Zobaczymy
- wypaliła.
No tak. No to jeszcze gorzej się zrobiło
- podsumował Żakowski.
Joanna Wicha jest kolejnym politykiem obecnej koalicji, który pokazuje, że tak naprawdę cała krytyka działań Donalda Tuska z wewnątrz koalicji nie ma najmniejszego sensu. I tak jej posłowie na sam koniec głosują dokładnie tak, jak życzy sobie tego Tusk. Zdarzają się wyjątki od tej zasady, ale są one niezwykle rzadkie.
tkwl/Źr. wPolityce.pl za TOK FM i X
