Pora umierać! Jachira chwali Morawieckiego Pora umierać! Jachira chwali Morawieckiego i interesuje się jego formacją

Kludia Jachira przypomniała, jej zdaniem, największe grzechy Mateusza Morawieckiego. Tym razem w jej poście na Facebooku można było znaleźć nową jakość. Poseł KO, znana ze swoich antypolskich i antykościelnych wystąpień, zauważyła nagle w przeszłości byłego premiera dobre decyzje. Jachira wyraża też "dużą dozę ciekawości" dla nowej formacji na prawicy.
Konfetti Jachiry na głowie Morawieckiego
Klaudia Jachira zaczęła swój wywód tradycyjnie, od krytyki byłego premiera.
Nigdy nie szczędziłam Morawieckiemu zasłużonych zresztą słów krytyki, bo przez 6 lat jego premierowania zwyczajnie na to zasługiwał. Za wyrzucanie pieniędzy poza budżet i zadłużanie państwa. Ekonomiście i byłemu dyrektorowi jednego z większych banków nie przystoi. Albo za spiskowanie z przyjaciółmi Putina.
- opowiada, zgodnie z przyjętą retoryką swojej partii, Klaudia Jachira.
Chwali się też działalnością "wywrotową".
Do dziś wspominam, że zasłużenie kilka "banknotów" z mojego sejmowego konfetti spadło mu na głowę
- przypomina.
Jednak poseł najbardziej nie może wybaczyć byłemu premierowi, że "siedział cicho i był cynicznym wykonawcą politycznej woli prezesa Kaczyńskiego"
Milczał, gdy miliony polskich kobiet przez pół roku na ulicach walczyły o swoje prawa, gdy SuwPol rozpychał się coraz bardziej w Pisie, gdy jego ministrowie podsłuchiwali ówczesną opozycję i szczuli na społeczność LGBT+.
- wylicza Jachira.
Według poseł Morawiecki jest koniunkturalistą, stąd ten spóźniony "bunt".
"Nie cały PiS poszedł drogą Orbana"
Pani poseł, która wśród dużej części komentatorów nie cieszy się opinią nachalnie mądrej, tym razem zdobywa się na "obiektywną ocenę" i podkreśla zasługi byłego szefa rządu.
Z drugiej strony trzeba przyznać, że ta ich frakcja miała też zasługi w trakcie swoich rządów, np: To dzięki nim, cały PiS nie poszedł drogą Orbana, ale przystał na spontaniczne zachowanie społeczeństwa obywatelskiego, by pomóc uchodźcom z Ukrainy. Patrząc na to, jak wcześniej rząd Pisu traktował uchodzców było to jednak jakieś pozytywne zaskoczenie
- uznaje Klaudia Jachira, która zdradza też kuluarowe dyskusje wewnątrz PiS, podsłuchane w Sejmie.
Obecnie widzę też od dawna różnice, także w rozmowach kuluarowych, między środowiskiem byłego premiera, a resztą Pisu, bo jednak nie są oni tak skrajnie prawicowi jak ziobryści czy braunowcy. Byli przeciwni głosowaniu przeciwko SAFE, a niektórzy nawet popierają OZE!
- twierdzi poseł KO.
Potem w "szczerej" ocenie na swój sposób atakuje koalicjanta z PSL.
"I szczerze? Nie ma dużych róznic pomiędzy nimi a PSL-em
- ocenia
Political fiction
Na koniec, mimo całej listy grzechów, jaką przypisała Morawieckiemu, wyraża zainteresowanie jego formacją.
I chociaż sojusz Rozwojowców i Ludowców to na razie political fiction, to podział PiS-u i powstanie nowej formacji Mateusza Morawieckiego przyjmuję z dużą dozą ciekawości
- napisała pani poseł z KO.
Prawdziwe intencje Jachiry są oczywiste. Jak cała jej formacja cieszy się i jest zainteresowana wszelkimi podziałami na prawicy. Czy Morawiecki mógł się spodziewać, a przede wszystkim chciał komplementów z drugiej strony, a szczególnie od tej poseł? Jeszcze niedawno byłby to dla niego jeszcze mniej wiarygodny "political fiction" niż ten wspomniany przez Jachirę.
