Polska ekspert tuż przy ataku na pociąg. "Gdy zbliżał się dron..."Polska ekspert tuż przy ataku na pociąg. "Gdy zbliżał się dron..."

FacebookTwitter

„Alarmy przeciwdronowe i przeciwrakietowe pojawiają się w trybie ciągłym – dzień i noc” – napisała prof. Katarzyna Pisarska po trzech dniach pobytu na Ukrainie. Ekspertka ds. bezpieczeństwa opisała także poranną ewakuację pociągu, którym wraz z europejską delegacją wracała z Kijowa. Carl Bildt, współprzewodniczący Europejskiej Rady Stosunków Zagranicznych (ECFR), był niedaleko  pociągu zaatakowany przez rosyjski dron przy polskiej granicy. 

„Nasz pociąg został zatrzymany”

Prof. Pisarska poinformowała na X, że do ewakuacji doszło około godz. 5 rano czasu polskiego, kiedy pociąg, którym podróżowała, został zatrzymany w Kowlu z powodu zagrożenia atakiem.

To wydarzyło się dzisiaj rano, zaledwie chwilę po tym jak - z dużą delegacja europejską - wysiedliśmy w Dorohutsku z innego pociągu z Kijowa 

– napisała.

Jak dodała, po trzech dniach pobytu na Ukrainie widzi wyraźną zmianę sytuacji w porównaniu z sierpniem.

Po trzech dniach na Ukrainie mogę tylko podkreślić, jak sytuacja dramatycznie się tam zmieniła od sierpnia. Alarmy przeciwdronowe i przeciwrakietowe pojawiają się w trybie ciągłym- dzień i noc - a Kijów cierpi na brak ochrony przeciwlotniczej 

– stwierdziła.

„Ciągły terror”

Prof. Pisarska zwróciła również uwagę na zmiany dotyczące celów rosyjskich ataków.

Na skutek rosyjskich nalotów zniknęło z okolic Kijowa większość magazynów wysokopowierzchniowych, a teraz głównym celem są stacje benzynowe i pociągi 

– napisała.

Jej zdaniem celem tych działań jest wywieranie presji na społeczeństwo.

Ciągły terror który ma zniszczyć morale Ukraińców. A zima dopiero za pasem... 

– podsumowała Prof. Pisarska.

 

"Gdy zbliżał się dron..."

Do porannego incydentu odniósł się również Carl Bildt. Jak wyjaśnił, zaatakowany pociąg nie był tym, którym podróżowała europejska delegacja, lecz składem jadącym kilka minut za nim.

To nie był nasz pociąg, ale ten, który był zaledwie kilka minut po nas przy przejściu granicznym z Polską. Został ewakuowany, gdy zbliżał się dron, i nikt nie został ranny

– napisał współprzewodniczący ECFR.

Bildt podkreślił, że system bezpieczeństwa zadziałał prawidłowo. Jak relacjonował, ich pociąg otrzymał ostrzeżenie o konieczności ewakuacji, ale ostatecznie mógł kontynuować jazdę do Dorohuska.

Bardzo dobry system bezpieczeństwa. Nasz pociąg miał tylko ostrzeżenie o ewakuacji, ale mógł kontynuować jazdę do Dorohuska. Rosyjski ataki przeciwko 🇺🇦 nasilają się

– napisał jeden z liderów think-tanu Europejskiej Rady Stosunków Zagranicznych (ECFR):

Sam atak rosyjskiego drona na pociąg Kijów-Warszawa miał miejsce około 2 km od granicy z Polską. Według informacji przekazanych po zdarzeniu nikt nie został ranny.

 

sc/źr. wPolityce.pl za X

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.