Polowanie na byłego szefa CBA! Padła twarda deklaracja Polowanie na byłego szefa CBA! Padła twarda deklaracja

Były szef CBA Andrzej Stróżny usłyszał zarzuty dotyczące wykorzystywania dwóch lokali konspiracyjnych Biura do celów innych niż służbowe. Stróżny nie przyznał się do winy i w wydanym oświadczeniu przekonuje, że korzystanie z lokali było związane z chęcią ograniczenia kosztów po stronie służby. Zarzuty określił jako pozbawione podstaw faktycznych i prawnych, a postępowanie nazwał „realizacją zlecenia politycznego”.
W poniedziałek w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie ogłoszono byłemu szefowi CBA zarzuty nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza w związku z wykorzystywaniem przez trzy lata dwóch lokali konspiracyjnych CBA do celów innych niż służbowe – poinformował rzecznik tej prokuratury prok. Piotr Antoni Skiba.
Zaznaczył, że podejrzany nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów, złożył obszerne wyjaśnienia i zadeklarował ewentualne składanie dodatkowych wyjaśnień na późniejszym etapie śledztwa, po zapoznaniu się z materiałem dowodowym.
Z uwagi na niejawny przedmiot śledztwa i treść zarzutów czynności procesowe odbyły się w kancelarii tajnej. W sprawie przesłuchano dotychczas około czterdziestu byłych i obecnych funkcjonariuszy CBA
– podkreślił prok. Skiba.
Stróżny komentuje zarzuty
Głos w sprawie zabrał Andrzej Stróżny, były szef CBA.
Potężnie uderzyli, ale ustoję. Dziękuję wszystkim mi bliskim za wsparcie. Czuję zrozumienie i mocne wsparcie ludzi służb. To dla mnie bardzo ważne. Nie traćcie ducha! Nie opuszczajcie gardy przed niegodziwością! Obronimy się
– wskazał i podziękował za pracę swojego mecenasa Bartosza Lewandowskiego.
Do wpisu zamieścił swoje oświadczenie. Poniżej jego pełna treść:
OŚWIADCZENIE
W związku z przedstawionymi mi dzisiaj w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie zarzutami przekroczenia uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej w trakcie pełnienia funkcji Szefa CBA, oświadczam, że nie przyznałem się do zarzucanych mi czynów i złożyłem obszerne wyjaśnienia. Zarzuty te są w całości pozbawione jakichkolwiek podstaw faktycznych i prawnych. Przestępstwa opisanego w treści postanowienia nigdy nie popełniłem. Wszelkie twierdzenia, jakobym działał w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej poprzez bezprawne użytkowanie lokali operacyjnych, stanowią niegodziwą manipulację, nieprawdę, pomówienie oraz dowodzą całkowitej nieznajomości realiów funkcjonowania służb specjalnych.
Postępowanie to traktuję jako realizację zlecenia politycznego, którego rzekome „statystyki sukcesu” wybrzmiały dzisiaj w przekazach medialnych. Zarzuty te, wygenerowane z pomówień i oszczerstw podyktowanych najniższymi pobudkami, bezpośrednio uderzają w moją uczciwość, godność oficera i wieloletnią służbę państwu, w tym jako żołnierz Wojska Polskiego, funkcjonariusz Policji, ABW i CBA.
Wbrew temu, co usiłuje mi się przypisać, nie tylko nie naraziłem Centralnego Biura Antykorupcyjnego na jakikolwiek uszczerbek, ale wręcz przeciwnie – moimi decyzjami osobistymi, w tym w przedmiotowej sprawie, doprowadziłem do wymiernych i znacznych oszczędności dla budżetu państwa, co bezsprzecznie wykazano w trakcie czynności.
Jako Szef CBA celem zaoszczędzenia kosztów po stronie służby, nie zdecydowałem się na kosztowne korzystanie z najętego lokalu mieszkalnego, za który dostawałbym pełną rekompensatę zgodnie z obowiązującym prawem, a zdecydowałem się na praktycznie bezkosztowe korzystanie z posiadanych zasobów służby, co było możliwe po analizie przepisów i konsultacji z odpowiednimi podległymi jednostkami organizacyjnymi.
Na przedstawienie tak krzywdzących zarzutów zdecydowano się przy rażącym pominięciu przesłuchania kluczowych świadków, którzy jako jedyni posiadają pełną i rzeczywistą wiedzę zadającą kłam pomówieniom.
Jestem głęboko przekonany, że prowadzone śledztwo oraz obiektywna analiza zebranego materiału dowodowego bezsprzecznie wykażą moją całkowitą niewinność i doprowadzą do rychłego umorzenia tego postępowania.
Obrońca Stróżnego komentuje sprawę
Głos zabrał także jego obrońca, mecenas Bartosz Lewandowski.
Czy można być oficerem służb specjalnych, byłym szefem CBA i otrzymać zarzuty za oszczędzenie dużych wydatków po stronie służby i do tego kosztem własnej wygody? Oczywiście można w „uśmiechniętej Polsce” w roku 2026. W związku z przedstawieniem zarzutów przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie p. Andrzej Stróżny, przedstawiam stanowisko mojego Klienta
- wskazał.
Rzadko zdarza się, aby zarzuty w tak oczywisty sposób nie realizowały znamion czynu zabronionego, czyn w ogóle nie był społecznie szkodliwy (a wręcz był społecznie aprobowany), a zarzuty tak daleko odbiegały od podstawy faktycznej sprawy. Zachęcam do zapoznania się z oświadczeniem byłego Szefa CBA, (także byłego funkcjonariusza ABW, policjanta i żołnierza Wojska Polskiego)
- podsumował.
as/źr. wPolityce.pl za X i PAP
