Pokrzywy mają strzec granicy? Zaskakujący pomysł BartoszewiczaPokrzywy mają strzec granicy? Zaskakujący pomysł Bartoszewicza

"Pomysł ochrony granic przez pasy pokrzywowe, rzeczywiście były takie przestrzenie, gdzie można byłoby pokrzywę zasadzić. Po co tych żołnierzy dręczyć? Po co oni tam mają stać? Gdyby co przejście graniczne zarosło pokrzywami, to nikt by tam się nie przedarł [...] Tak naprawdę to bym w tych pokrzywach jeszcze pole minowe zrobił, że jak już ktoś wejdzie i się poparzy to jeszcze go wyniesie w górę" - powiedział dr Artur Bartoszewicz na kanale Youtube Macieja Uchmańskiego.
Dr Artur Bartoszewicz był gościem na kanale Youtube Macieja Uchmańskiego. Jednym z tematów była obrona wschodnich granic Rzeczpospolitej Polskiej. Były kandydat na prezydenta RP opowiedział pewną anegdotę z tym związaną.
Pojechaliśmy na granicę, wszystko było obłożone plastikowymi zaporami, żeby nie pozwolić nam wjechać. Podeszliśmy i wyszedł jeden żołnierz. Zapytaliśmy się czy możemy sfotografować. Żołnierz powiedział „nie mam nic przeciwko, nie ma zabronienia”. Zapytałam „ilu was jest, pan sam?”. On mówi „nie, mamy jeszcze czterech kolegów”. Czyli przejścia granicznego broniła piątka i pytam się „co z zagrożeniem?”. On do mnie „jakim?”. Mówię, że „media mówią, że wojsko idzie rosyjskie”. A on „jakie?”. Uspokoił mnie. Byliśmy tam z moją mamą i moim tatą i oni pękali ze śmiechu. Starsi ludzie, którzy oglądają wszystkie programy, mama jest przerażona i ciągle mówi, że oni straszą, ale jak tam pojechała i zobaczyła, to powiedziała „to jest wielki cyrk”
- powiedział dr Bartoszewicz.
Wtedy narodził się pomysł ochrony granic przez pasy pokrzywowe, rzeczywiście były takie przestrzenie, gdzie można byłoby pokrzywę zasadzić. Po co tych żołnierzy dręczyć? Po co oni tam mają stać? Gdyby co przejście graniczne zarosło pokrzywami, to nikt by tam się nie przedarł. Jesteś w stanie pójść w pokrzywy metr, 2, 5, 10, ale tysiąca nie przejdziesz. Kilometra nie przejdziesz. Tak cię poparzą i nieważne jakbyś się zabezpieczał
- dodał.
"To jest bezradność"
Były kandydat na prezydenta RP sprostował, że to nie realny pomysł tylko oznaka bezradności w starciu z propagandą wojenną rządu i mediów.
To jest moja odpowiedź nawet nie z przekąsem. To jest bezradność. Nie wiem w jaki sposób zatrzymać amok polityczny, medialny, który z taką wściekłością próbuje nas wciągnąć do wojny i straszy nas tym
- wyjaśnił.
Jak powiedziałem, kilometrowe pasy pokrzywowe. Oczywiście tak naprawdę to bym w tych pokrzywach jeszcze pole minowe zrobił, że jak już ktoś wejdzie i się poparzy to jeszcze go wyniesie w górę
- dodał.
xyz/źr. wPolityce YT/Maciej Uchmański
