Podwójne standardy? Miller punktuje reakcje po tragedii w JarosławiuPodwójne standardy? Miller punktuje reakcje po tragedii w Jarosławiu
Czy narodowość sprawcy zmienia sposób oceniania zbrodni? Leszek Miller porównał reakcje na incydent w bielskim autobusie i tragedię w Jarosławiu, wskazując na rażącą niespójność ocen. Były premier mówi wręcz o „hipokryzji bez granic” i pyta, dlaczego wobec podobnych sytuacji stosuje się różne miary.
W bielskim autobusie mężczyzna zwyzywał dziewczynki z Ukrainy. W części komentarzy natychmiast zrobiło się od tego brunatno w całej Polsce. Jeden sprawca, a odpowiedzialność rozpisana na pół kraju i jego politycznych przeciwników
- napisał Leszek Miller.
W Jarosławiu obywatel Ukrainy zaatakował nożem ludzi na terenie opactwa. Zginął ksiądz, inni zostali ranni. Politycy złożyli wyrazy współczucia i zapowiedzieli ukaranie sprawcy. Zanim jednak śledczy ustalili motyw, na klasztornym murze pojawił się już cień Putina. W mediach zaczęto rozważać udział rosyjskich służb. Część komentatorów z pasją twierdziła, że nie można wykluczyć, że stały za nożownikiem
- zaznaczył były premier i dodał, że „minister Siemoniak przewidywał, że Rosja wykorzysta zbrodnię do podsycania konfliktu”.
Jak wskazał, „wiceminister Bosacki tłumaczył zachowanie napastnika możliwą traumą po pobycie w okopach”.
„Hipokryzja bez granic”
W jego ocenie „ta gorliwość ma świeży precedens”.
Gdy na torach w Jedlance znalazły się betonowe elementy dawnego peronu, reakcje były podobne. Okazało się, że z nasypu zepchnął je dwunastoletni chłopiec, który przyznał się do czynu. Nie wolno obwiniać wszystkich Ukraińców za czyn nożownika, tak samo jak nie wolno obwiniać wszystkich Polaków za obelgi w autobusie
- podkreślił Leszek Miller.
Skąd więc ta różnica? Skoro w przypadku tragedii w Jarosławiu słyszymy wezwania, by nie wyciągać wniosków z narodowości sprawcy, dlaczego tej samej zasady nie stosuje się w autobusie? Gdy sprawcą jest Polak, na ławie oskarżonych siada cała Polska. Gdy sprawcą jest Ukrainiec, szuka się miejsca dla Putina. Sprawiedliwość po polsku? Raczej hipokryzja bez granic
- skwitował były premier.
tt/źr. wPolityce.pl za Facebook
