Poboży: Stały konflikt z prezydentem metodą rządzenia Tuska
TYLKO U NAS. Poboży: To Tuska obciąża ta sytuacja. Prezydent jako zwierzchnik Sił Zbrojnych nie otrzymał informacji o zdarzeniu z ŻW

"Zawsze tak było w historii, że kiedy zaczynały się reżimy autorytarne nikt nie wiedział, że właśnie to jest już ten moment. Może jest tak dziś, że to początek drogi, która zaprowadzi nas do niedobrych praktyk".
„Stały konflikt z prezydentem jest jedną z metod rządzenia Donalda Tuska” - powiedział na antenie Telewizji wPolsce Błażej Poboży. Prezydencki doradca odniósł się w ten sposób do faktu niepoinformowania głowy państwa o aresztowaniu polskich żołnierzy. Eskalacja kryzysu związana z tą sytuacją stała się przyczyną pilnego zwołania Rady Bezpieczeństwa Narodowego. „Opinię publiczną utrzymywano w niewiedzy przez wiele miesięcy” - podkreślił polityk Prawa i Sprawiedliwości.
— ocenił w rozmowie z Telewizji wPolsce Błażej Poboży, który startuje do PE z 10 miejsca listy PiS w woj.Trzeba podkreślić, że poniedziałkowe spotkanie odbędzie się z inicjatywy prezydenta, który jest bardzo zaniepokojony całą sytuacją, tym kryzysem na granicy. To jest najdelikatniejsze i mocno dyplomatyczne określenie. Zaniepokojony zwłaszcza tym, w jaki sposób zarządza nim Donald Tusk i jego ministrowie. Znamy z przeszłości Tuska, że on specjalizował się w takim zarządzaniu rożnymi kryzysami. Jego polityczny sposób na wychodzenie z opresji, to wymiana politycznych zderzaków. Tyle tylko, że teraz nie może tego zrobić, bo cała ta koalicja opiera się programowo na haśle antyPiS-u, czyli zwalczaniu Prawa i Sprawiedliwości i wisi na kilku głosach. Tusk by chętnie dowołała min. Bodnara, czy Kosiniaka-Kamysza, bo ponoszą tak oczywistą polityczną odpowiedzialność za tę sytuację, że w zachodnich standardach już dawno nie byliby ministrami konstytucyjnymi. Tyle tylko, że w takiej sytuacji rozpadałby się ich koalicja. Tuska jest tu zakładnikiem tej sytuacji
