PO weźmie kredyt na kampanię wyborczą. Na co wyda 30 mln zł?
PO chce wydać na kampanię wyborczą 30 mln zł. Wpłaty sympatyków, to za mało, więc weźmie kredyt. Na co te pieniądze pójdą?

Ambicje Platformy są spore. Patria - aby przekonać do siebie wyborców i po ośmiu latach odzyskać władzę - chce wydać 30 mln zł. Tymczasem SE przypomina, że obecnie z partyjnego konta PO może wyciągnąć jedynie ok. 2 mln zł.
„PO wyda 30 mln zł na jesienną kampanię wyborczą. Skąd weźmie te pieniądze? Zaciągnie kredyt” - informuje środowy „Super Express”. Rzecznik Platformy Obywatelskiej Jan Grabiec informuje, na co te pieniądze pójdą.
Kredyt na… spłatę kredytów po poprzednich wyborach?
Poseł Grabiec nie ukrywa, że środki z subwencji, czyli 20 mln zł, oraz zrzutka sympatyków na plakaty i ulotki, która przyniosła kolejne pół miliona złotych, na zrealizowanie planów kampanijnych PO nie wystarczą.
Środki z subwencji wystarczają na utrzymanie szkieletu organizacyjnego i na spłatę kredytów po poprzednich wyborach. Zobowiązania są naprawdę duże
— żali się poseł na łamach dziennika.
Ambicje Platformy są jednak spore. Patria - aby przekonać do siebie wyborców i po ośmiu latach odzyskać władzę - chce wydać 30 mln zł. Tymczasem „SE” przypomina, że obecnie z partyjnego konta PO może wyciągnąć jedynie ok. 2 mln zł. Partia Donalda Tuska weźmie więc na kampanię wyborczą weźmie kredyt.
Na co te 30 milionów?
Na co zostanie wydane wspomniane 30 mln zł? Grabiec nie zdradza szczegółów. Deklaruje, że „zasadnicza większość kwoty zostanie wydana na dwa miesiące kampanii”.
Gazeta przytacza opinię prawnika z Fundacji Batorego Krzysztofa Izdebskiego, że taktyka przedwyborcza partii jest obarczona ryzykiem. Izdebski przypomina, że Nowoczesna do dziś spłaca dług z 2015 roku.
Widocznie politycy wychodzą z założenia, że jest to ryzyko inwestycyjne, które może im się opłacać
— ocenia ekspert.
rdm/”Super Express”
