Pierwsza Dama zdradziła, co myśli o in-vitroPierwsza Dama zdradziła, co myśli o in-vitro. "Jestem tą szczęściarą..."
Pierwsza Dama pytana o kwestię związaną z in-vitro, wyraziła swój zdecydowany pogląd. "Nie chce odbierać szczęścia drugiemu człowiekowi" - mówiła w wywiadzie na kanale "Rymanowski Live" w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim.
Bogdan Rymanowski zapytał Pierwszą Damę o kwestię in-vitro. Temat ten budzi wielkie, społeczne emocje. Marta Nawrocka stwierdziła, że "nie należy odbierać szczęścia drugiemu człowiekowi"
Ja jestem tą szczęściarą i mam trójkę dzieci, które urodziłam naturalnie, zaszłam w ciążę naturalne i no nie chciałabym ograniczać drugiemu człowiekowi posiadania dzieci. I uważam, że jak ktoś chce skorzystać z tego programu, to jak najbardziej niech korzysta
- mówiła w wywiadzie.
Mamy problem demograficzny w Polsce i chciałabym, żeby każda mama, każda kobieta, która chce zostać mamą, była szczęśliwa i została tą mamą
- dodała Nawrocka.
"Jestem katoliczką i jestem szczęściarą"
Dopytywana przez dziennikarza o tę kwestię z punktu widzenia osoby wierzącej, Pierwsza Dama potwierdziła, że nie chce decydować o szczęściu drugiego człowieka.
Jestem katoliczką i ja jestem tą szczęściarą, która urodziła naturalnie, ale drugiemu człowiekowi, który taką metodę wybiera, bym nie zabierała tego szczęścia, by posiadał dziecko. I tak, takie jest moje stanowisko w tej sprawie
- podsumowała wypowiedź.
kh/x.com
