Pasterz Putin i jego owieczki. Środek do osiągnięcia celuPasterz Putin i jego owieczki. "Politycy opozycji wymachują zdjęciami dzieci, które są dla nich tylko narzędziem, środkiem do osiągnięcia celu"

Marcin Wyrwał z Onetu oskarża polskie władze o „odhumanizowanie” ludzi, co kojarzy mu się z tym, jak… Ukraińcy dehumanizowali Ruskich, a na jego nagraniu strażników granicznych nazywa się „sku…synami”.
W obronie granicy Polski i UE wsparcia udzielili już szefowie MSW innych krajów UE, Komisja Europejska i Frontex. Niezrażony tym obóz opozycji i jej mediów kroczy dalej ramię w ramię z białoruskim KGB ku politycznej i etycznej przepaści. Zdrada czy głupota?
Kilka przykładów tylko z ostatniego tygodnia jeży włos na głowie. Białoruskie służby wyprodukowały wrzutkę, że „polscy pogranicznicy pobili Syryjczyków”, co białostocka „Gazeta Wyborcza” podała jako „kolejną szokującą informację”. Autorem skandalicznej publikacji jest Maciej Chołodowski, który wcześniej zasłynął atakami na śp. Jana Szyszkę i łamaniem zakazów Lasów Państwowych, co nazywał realizacją „misji dziennikarskiej”. Jego kolega z centrali Paweł Wroński był święcie oburzony krytykowaniem „GW” za powielanie wrzutek wrogich służb.
To nasz dziennikarz Andrzej Poczobut siedzi w pierdlu na Białorusi
– ripostował. I wszystko jasne. Trzymają naszego kolegę w celi, więc możemy pomagać medialnie jego oprawcom w atakowaniu polskiego rządu.
Marcin Wyrwał z Onetu oskarża polskie władze o „odhumanizowanie” ludzi, co kojarzy mu się z tym, jak… Ukraińcy dehumanizowali Ruskich, a na jego nagraniu strażników granicznych nazywa się „sku…synami”. Na tym samym portalu czytelnikom wmawia się, że to złe „prorządowe media” jątrzą, pokazując kulisy powstawania publikowanych przez nich fotografii, bo może owszem na ich nagraniach widać, jak rzuca się dzieciom migrantów słodycze, ale to nie oni rzucali, a tylko tam przechodzili z aparatami i skorzystali z okazji. Politycy opozycji wymachują później tymi zdjęciami dzieci, które są przecież dla nich tylko narzędziem, środkiem do osiągnięcia celu. Emocje buzują, a OKO.press na Twitterze chwali się nagraniem reportera z „pościgu za furgonetką Straży Granicznej”.
I tak dzień za dniem, kolejne „wielkie chwile dziennikarstwa”: wrzutki, manipulacje i dezinformacje na „świętej” wojnie z PiS. Nie udało się z kotkiem? Spróbujmy z dziećmi. Nie przeszkadza im, że Rosja i Białoruś inspirują całą tę operację – wrogiem jest polski rząd, więc jedziemy. Pożyteczni idioci Kremla w Polsce, zasłużeni w „ocieplaniu relacji z Putinem” w latach 2008–2014, ujawnili się znowu. Putin z Łukaszenką nie muszą wysyłać do Polski „zielonych ludzików”, bo one już tu są.
Artykuł z 41/2021 numeru tygodnika „Sieci”.
