Odesłani pacjenci onkologiczni. Co na to Sobierańska-Grenda?Odesłani pacjenci onkologiczni. Co na to Sobierańska-Grenda?

Wczoraj media obiegła informacja o odesłaniu z łódzkiego szpitala pacjentów onkologicznych. Placówka wstrzymała przyjęcia do programów lekowych, a chorzy słyszą, że szansę na leczenie - w chorobie, przy której wiele zależy od szybkości działania - dopiero w 2027 roku. "Myślę, że takich spraw nie powinno być w relacji pomiędzy pomiędzy szpitalem a pacjentem" - stwierdziła minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda.
Jak pisała wczoraj "Rzeczpospolita", pacjenci onkologiczni zgłaszający się do Centralnego Szpitala Klinicznego Uniwersytetu Medycznego w Łodzi słyszą, że nie mogą rozpocząć nowoczesnego leczenia. Wstrzymane zostały przyjęcia nowych chorych do programów lekowych. W jednym z dokumentów, do którego dotarła gazeta, pacjentka została poinformowana, że terapię będzie mogła rozpocząć dopiero w pierwszym kwartale 2027 r.
Doniesienia medialne potwierdził oddział NFZ, do którego zwróciło się dwóch pacjentów odesłanych do innej placówki. Dzisiaj pojawiły się informacje o kontroli resortu zdrowia w placówce. Potwierdzone zostało odesłanie dwójki pacjentów tydzień temu. Jedna z pacjentek została odesłana "przez błędną decyzję pracownika".
Sobierańska-Grenda o odesłanych pacjentach
Minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda była pytana o tę sytuację na antenie RMF FM.
Myślę, że dzisiaj na stole przede wszystkim mamy oświadczenie szpitala w tej sprawie. Mamy również informacje z Narodowego Funduszu Zdrowia, że dwie osoby z tego, co dzisiaj z informacji wynika, dostały propozycję leczenia w innych jednostkach na terenie województwa łódzkiego
- stwierdziła.
Na sugestię dziennikarza, że osoby te zostały odesłane, odparła: "Zostały przekierowane do innych jednostek" (rzeczywiście, wielka różnica!).
Na leki, programy lekowe i chemioterapii, wydajemy ponad 15 miliardów złotych w skali kraju. Dzisiaj uruchamiamy 600 milionów złotych, które popłynie na konta podmiotów leczniczych ze strony NFZ
- tłumaczyła szefowa MZ.
Bazuję dzisiaj na oświadczeniu szpitala w tej sprawie. Myślę, że ta sprawa będzie wyjaśniona pomiędzy szpitalem a oddziałem NFZ. Chciałabym, żebyśmy wszyscy odpowiedzialnie podchodzili przede wszystkim do pacjenta i myślę, że takich spraw nie powinno być w relacji pomiędzy pomiędzy szpitalem a pacjentem. Z tego, co wiem, to z pacjentami - przynajmniej według zapewnień szpitala - kontaktowali się również koordynatorzy, którzy odpowiadają za pacjenta onkologicznego. Przypomnę, że w legislacji jest zmiana do ustawy o Krajowej Sieci Onkologicznej, w której wzmacniamy przede wszystkim rolę koordynatora pacjenta onkologicznego
- powiedziała Sobierańska-Grenda.
Oświadczenie łódzkiego szpitala
Oto, co znalazło się w treści oświadczenia, na które powołuje się pani minister.
W związku z informacjami pojawiającymi się w przestrzeni publicznej, dotyczącymi realizacji programów lekowych, Szpital informuje, że nieprawdziwe są doniesienia o wstrzymaniu kwalifikacji lub przyjęć pacjentów do programów lekowych, w tym programów onkologicznych
- podkreślono.
Szpital nieprzerwanie realizuje świadczenia w ramach programów lekowych, kwalifikując i przyjmując pacjentów zgodnie z obowiązującymi zasadami, z zachowaniem kolejności wynikającej z list oczekujących oraz w ramach limitów świadczeń finansowanych przez Łódzki Oddział Wojewódzki Narodowego Funduszu Zdrowia. Priorytetem Szpitala pozostaje zapewnienie pacjentom ciągłości leczenia oraz dostępu do świadczeń zgodnie z obowiązującymi przepisami i warunkami finansowania określonymi przez płatnika publicznego
- przekonywała placówka.
Niemniej jednak minister zdrowia potwierdziła, że pacjenci zostali odesłani lub - jak woli - "przekierowani". To oczywiste, że nie powinno być takich sytuacji, ale miejmy nadzieję, że poza tym truizmem Sobierańskiej-Grendy będą też jakieś konkretne działania. Tym bardziej, że nowotwory to choroby, w których wiele zależy od tego, jak szybko zostanie wdrożone odpowiednie leczenie, dlatego niezależnie, czy użyjemy słowa "przekierowanie" czy "odesłanie", czas nie jest sprzymierzeńcem pacjenta.
jj, źr. wPolityce.pl, za: RMF24
