Odesłani pacjenci onkologiczni. Co na to Sobierańska-Grenda?Odesłani pacjenci onkologiczni. Co na to Sobierańska-Grenda?

mid-26721179.webp
Minister Jolanta Sobierańska-Grenda na posiedzeniu rządu. Obok szef MS Waldemar Żurek/ fot. PAP/Paweł Supernak
FacebookTwitter

Wczoraj media obiegła informacja o odesłaniu z łódzkiego szpitala pacjentów onkologicznych. Placówka wstrzymała przyjęcia do programów lekowych, a chorzy słyszą, że szansę na leczenie - w chorobie, przy której wiele zależy od szybkości działania - dopiero w 2027 roku. "Myślę, że takich spraw nie powinno być w relacji pomiędzy pomiędzy szpitalem a pacjentem" - stwierdziła minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda.

Jak pisała wczoraj "Rzeczpospolita", pacjenci onkologiczni zgłaszający się do Centralnego Szpitala Klinicznego Uniwersytetu Medycznego w Łodzi słyszą, że nie mogą rozpocząć nowoczesnego leczenia. Wstrzymane zostały przyjęcia nowych chorych do programów lekowych. W jednym z dokumentów, do którego dotarła gazeta, pacjentka została poinformowana, że terapię będzie mogła rozpocząć dopiero w pierwszym kwartale 2027 r.

Doniesienia medialne potwierdził oddział NFZ, do którego zwróciło się dwóch pacjentów odesłanych do innej placówki. Dzisiaj pojawiły się informacje o kontroli resortu zdrowia w placówce. Potwierdzone zostało odesłanie dwójki pacjentów tydzień temu. Jedna z pacjentek została odesłana "przez błędną decyzję pracownika".

Sobierańska-Grenda o odesłanych pacjentach

Minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda była pytana o tę sytuację na antenie RMF FM.

Myślę, że dzisiaj na stole przede wszystkim mamy oświadczenie szpitala w tej sprawie. Mamy również informacje z Narodowego Funduszu Zdrowia, że dwie osoby z tego, co dzisiaj z informacji wynika, dostały propozycję leczenia w innych jednostkach na terenie województwa łódzkiego

 - stwierdziła. 

Na sugestię dziennikarza, że osoby te zostały odesłane, odparła: "Zostały przekierowane do innych jednostek" (rzeczywiście, wielka różnica!).

Na leki, programy lekowe i chemioterapii, wydajemy ponad 15 miliardów złotych w skali kraju. Dzisiaj uruchamiamy 600 milionów złotych, które popłynie na konta podmiotów leczniczych ze strony NFZ

 - tłumaczyła szefowa MZ.

Bazuję dzisiaj na oświadczeniu szpitala w tej sprawie. Myślę, że ta sprawa będzie wyjaśniona pomiędzy szpitalem a oddziałem NFZ. Chciałabym, żebyśmy wszyscy odpowiedzialnie podchodzili przede wszystkim do pacjenta i myślę, że takich spraw nie powinno być w relacji pomiędzy pomiędzy szpitalem a pacjentem. Z tego, co wiem, to z pacjentami - przynajmniej według zapewnień szpitala - kontaktowali się również koordynatorzy, którzy odpowiadają za pacjenta onkologicznego. Przypomnę, że w legislacji jest zmiana do ustawy o Krajowej Sieci Onkologicznej, w której wzmacniamy przede wszystkim rolę koordynatora pacjenta onkologicznego

 - powiedziała Sobierańska-Grenda.

Oświadczenie łódzkiego szpitala

Oto, co znalazło się w treści oświadczenia, na które powołuje się pani minister.

W związku z informacjami pojawiającymi się w przestrzeni publicznej, dotyczącymi realizacji programów lekowych, Szpital informuje, że nieprawdziwe są doniesienia o wstrzymaniu kwalifikacji lub przyjęć pacjentów do programów lekowych, w tym programów onkologicznych

 - podkreślono.

Szpital nieprzerwanie realizuje świadczenia w ramach programów lekowych, kwalifikując i przyjmując pacjentów zgodnie z obowiązującymi zasadami, z zachowaniem kolejności wynikającej z list oczekujących oraz w ramach limitów świadczeń finansowanych przez Łódzki Oddział Wojewódzki Narodowego Funduszu Zdrowia. Priorytetem Szpitala pozostaje zapewnienie pacjentom ciągłości leczenia oraz dostępu do świadczeń zgodnie z obowiązującymi przepisami i warunkami finansowania określonymi przez płatnika publicznego

 - przekonywała placówka.

Niemniej jednak minister zdrowia potwierdziła, że pacjenci zostali odesłani lub - jak woli - "przekierowani". To oczywiste, że nie powinno być takich sytuacji, ale miejmy nadzieję, że poza tym truizmem Sobierańskiej-Grendy będą też jakieś konkretne działania. Tym bardziej, że nowotwory to choroby, w których wiele zależy od tego, jak szybko zostanie wdrożone odpowiednie leczenie, dlatego niezależnie, czy użyjemy słowa "przekierowanie" czy "odesłanie", czas nie jest sprzymierzeńcem pacjenta.

jj, źr. wPolityce.pl, za: RMF24

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.