Nowy rząd Ukrainy. Znamy jego składNowy rząd Ukrainy. Znamy jego skład

flagaaa.webp
Flaga Ukrainy / Flaga Ukrainy (fot. Fratria)
FacebookTwitter

Rada Najwyższa (parlament) Ukrainy, na wniosek nowego premiera Serhija Koreckiego, zatwierdziła nowy skład Gabinetu Ministrów Ukrainy. Za powołaniem członków nowego rządu zagłosowało 264 deputowanych. "Jedną z przyczyn decyzji o wymianie rządu może być dążenie ośrodka prezydenckiego do wzmocnienia kontroli nad władzą wykonawczą po przetasowaniach w najbliższym otoczeniu głowy państwa" - oceniły ukraińskie i zagraniczne media, analizując kolejną zmianę władzy w Kijowie. Tymczasem zdymisjonowany minister obrony Ukrainy Mychajło Fedorow potwierdził, że jest skonfliktowany z naczelnym dowódcą Sił Zbrojnych Ukrainy generałem Ołeksandrem Syrskim

W nowym składzie rządu ponownie powołani zostali:

• pierwszy wicepremier i minister energetyki Denys Szmyhal,

• wicepremier ds. polityki humanitarnej i minister kultury Tetiana Bereżna,

• minister finansów Serhij Marczenko,

• minister ochrony zdrowia Wiktor Laszko,

• minister młodzieży i sportu Matwij Bidnyj,

• minister polityki społecznej, rodziny i jedności Denys Ulutkin.

Kandydatury na stanowiska ministra obrony oraz ministra spraw zagranicznych zostaną poddane pod odrębne głosowanie. 

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział, że sprawujący urząd ministra spraw wewnętrznych Ihor Kłymenko jest rozpatrywany jako jeden z kandydatów na stanowisko szefa resortu obrony. W nowym ukraińskim rządzie nie będzie dotychczasowego ministra obrony Mychajła Fedorowa.

Jest on jedną z kandydatur, które rozważam. Nie złożyłem jeszcze odpowiednich dokumentów w parlamencie – powiedział Zełenski o Kłymence podczas konferencji prasowej z goszczącym w Ukrainie odchodzącym premierem Wielkiej Brytanii Keirem Starmerem.

„Zmiana strategii politycznej”

Ogłoszone w niedzielę, 12 lipca, przez prezydenta Wołodymyra Zełenskiego odejście dotychczasowej premier Julii Swyrydenko nastąpiło znienacka. Do zmiany drugiej najważniejszej osoby w państwie doszło niespełna rok po objęciu tego stanowiska przez Swyrydenko i po raz drugi w trakcie pełnoskalowej wojny z Rosją.

Swoją decyzję Zełenski argumentował „zmianą strategii politycznej” Kijowa. Już we wtorek, 14 lipca, Rada Najwyższa (parlament) przegłosowała to postanowienie większością głosów. Wraz ze Swyrydenko stanowiska stracili wszyscy członkowie jej gabinetu, w tym szef resortu obrony Mychajło Fedorow. Dymisja tego ostatniego wzbudziła najwięcej kontrowersji i wywołała falę protestów w największych miastach Ukrainy, w tym w stolicy.

Według ekspertów, z którymi rozmawiały ukraińskie i zagraniczne media, u podstaw decyzji Zełenskiego o odwołaniu Swyrydenko mogła leżeć m.in. potrzeba znalezienia osoby, która pomogłaby rozwiązać kryzys w energetyce.

Profesor politologii Akademii Kijowsko-Mohylańskiej i doradca naukowy Fundacji „Inicjatywy Demokratyczne” im. Ilki Kuczeriwa, Ołeksij Harań, powiedział niemieckiemu portalowi Deutsche Welle, że właśnie tym podyktowany był wybór jednego z kandydatów na szefa rządu - byłego prezesa państwowego koncernu paliwowego Naftohaz Serhija Koreckiego. Dziś przed południem parlament powołał go na stanowisko premiera.

Niemniej, Harań uważa, że kluczowym powodem zmian jest dążenie Zełenskiego do wzmocnienia kontroli nad władzą wykonawczą po styczniowych roszadach w najbliższym otoczeniu Zełenskiego – czyli w Biurze Prezydenta.

Z kolei analityk polityczny Wadym Denysenko podkreślił, że Swyrydenko była częścią systemu poprzedniego szefa Biura Prezydenta, Andrija Jermaka, który w listopadzie ubiegłego roku został odwołany ze stanowiska po ponad pięciu latach pracy z powodu domniemanego udziału w aferze korupcyjnej w sektorze energetycznym. Swyrydenko była zastępczynią Jermaka w latach 2020–21, a później dołączyła do rządu. Denysenko powiedział DW, że skoro w najbliższym otoczeniu Zełenskiego nie ma już Jermaka, zniknęła też potrzeba utrzymywania na stanowisku samej premierki, która jedynie wykonywała powierzone jej zadania.

I to pomimo tego, że Swyrydenko natychmiast zmieniła zdanie po zwolnieniu Jermaka – dodał analityk.

Brak sprawczości Swyrydenko

Na podobne problemy w sprawowaniu urzędu przez szefową rządu zwrócił uwagę portal Kyiv Post.

Wielu nadal postrzegało ją przede wszystkim jako przedstawicielkę Biura Prezydenta – czytamy w artykule. 

W innych publikacjach eksperci zwracają także na uwagę na to, że Swyrydenko jako polityk nie ma wystarczającej wagi i sprawczości politycznej, co utrudniało jej skuteczne zarządzanie.

Portal zaznaczył, opierając się na swoich anonimowych źródłach, że urząd polityczki był mocno uzależniony od bliskiej współpracy ze sztabem Zełenskiego.

Co ważne, według ukraińskiego prawa, to parlament, a nie prezydent ma kompetencje do odwołania premiera. Deputowani, z którymi rozmawiał portal Kyiv Independent, przyznali, że ogłoszona przez Zełenskiego dymisja Swyrydenko była dla nich zaskoczeniem i nastąpiła bez wcześniejszego uprzedzenia. Głosowanie nad wyborem nowego szefa rządu odbyło się po oficjalnym przedstawieniu kandydatów przez prezydenta.

Po odsunięciu Jermaka rząd potrzebuje premiera, który chce wziąć na siebie odpowiedzialność, a nie tylko wykonuje powierzone mu zadania – powiedział członek opozycyjnej partii Hołos Jarosław Jurczyszyn, cytowany w poniedziałkowym artykule Kyiv Independent.

Niezależnie od tego, jak ocenia się Swyrydenko, została ona mianowana w ramach systemu Jermaka i, ogólnie rzecz biorąc, działała ściśle według otrzymywanych instrukcji - podkreślono w tym medium.

Jak oceniono, teraz Zełenski potrzebuje „technokraty z doświadczeniem w zarządzaniu”, gotowego brać odpowiedzialność za decyzje gabinetu zamiast czekać na wytyczne z góry.

Konflikt Fedorow-Syrski

Syrski, biorąc pod uwagę wszystkie problemy o jakich dziś mówiliśmy, nie jest gotowy osobiście, prosto w oczy, rozmawiać o tych problemach – powiedział Fedorow. 

Dodał, że wszystkie inicjatywy proponowane przez niego i jego zespół były blokowane przez generała.

Jeśli chcemy zwyciężyć asymetrycznie, z minimalnymi stratami, powinniśmy zmienić naczelnego dowódcę i szefa Sztabu Generalnego – powiedział Fedorow podczas briefingu dla dziennikarzy.

Według Fedorowa prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski nie stanął jeszcze po stronie generała Syrskiego.

Myślę, że prezydent słyszy naród ukraiński. I mam nadzieję, że ta sytuacja będzie poprawiona – powiedział były minister obrony.

36-letni Fedorow stracił stanowisko niespełna pół roku po objęciu urzędu ministra obrony. Wcześniej przez ponad sześć lat stał na czele ministerstwa transformacji cyfrowej. Kłymenko kieruje ministerstwem spraw wewnętrznych od lutego 2023 r.

PAP/tt

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.