Nowa ustawa pisana pod „Kacprzyków”? Tak Tusk chce dopieścić lekarzyNowa ustawa pisana pod „Kacprzyków”? Tak Tusk chce dopieścić lekarzy

Pamiętacie, jak rządzący z poważnymi minami mówili o ograniczeniu zarobków lekarzy w publicznym systemie do 240 zł za godzinę? To już nieaktualne. Projekt przewiduje, że wynagrodzenie może być wyższe np. jeśli ktoś zajmuje się „koordynacją”. Taki Kacprzyk był koordynatorem - przekazał dziennikarz Kanału Zero Patryk Słowik w serwisie X.
Na stronach Rządowego Centrum Legislacji został opublikowany projekt nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw. Został on przygotowany przez Ministerstwo Zdrowia.
Projekt przewiduje wprowadzenie „maksymalnego łącznego wymiaru czasu pracy pracownika medycznego u wszystkich zatrudniających go świadczeniodawców, który nie będzie mógł przekraczać równowartości dwukrotności pełnego wymiaru czasu pracy/równoważnika czasu pracy”.
Wyszło jak zawsze
W istocie jest to tylko "opium dla ludu". W projekcie znalazły się bowiem obejścia limitu, co ujawnił dziennikarz Patryk Słowik, który na portalu Kanału Zero jako pierwszy ujawnił aferę Koalicji Obywatelskiej w Warszawskim Szpitalu Południowym.
Pamiętacie, jak rządzący z poważnymi minami mówili o ograniczeniu zarobków lekarzy w publicznym systemie do 240 zł za godzinę? To już nieaktualne
- wskazał.
Projekt przewiduje, że wynagrodzenie może być wyższe np. jeśli ktoś zajmuje się „koordynacją”. Taki Kacprzyk był koordynatorem
- zauważył.
Afera Koalicji Obywatelskiej
Prokuratura Okręgowa w Warszawie prowadzi dwa śledztwa w sprawie Szpitala Południowego. Pierwsze dotyczy oszustwa na kwotę ponad pół miliona złotych. Drugie – nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego. Postępowania zostały wszczęte po publikacji portalu Zero.pl, w której opisano sprawę lekarza Dawida Kacprzyka – jako koordynator SOR-u w Szpitalu Południowym, a także radny KO warszawskiej dzielnicy Ursus, miał w trakcie specjalizacji z anestezjologii zarobić w 2025 r. 1,6 mln zł. Na prowadzonym przez Kacprzyka oddziale politycy Koalicji Obywatelskiej mieli być przyjmowani bez kolejki, a kompleksowe badania miały być im wykonywane niemal bezpośrednio po dokonaniu przez nich rejestracji.
as/źr. wPolityce.pl za X i PAP
