Nieudolne tłumaczenia ministerstwa. Zostali przyłapani? Nieudolne tłumaczenia ministerstwa. Zostali przyłapani?
Niewykluczone, że Ministerstwo Sportu i Turystyki próbowało wprowadzać internautów w błąd. Janusz Cieszyński zwrócił uwagę na nieścisłość w tłumaczeniach resortu. „Rozmiar pliku nie zgadza się z tym, który ministerstwo opublikowało na swojej stronie” – wskazał.
Ministerstwo Sportu i Turystyki w ostatnim czasie znajduje się pod ostrzałem w związku z kompromitacjami dotyczącymi promocji Polski.
Pełnomocniczka rządu do spraw promocji marki Polska Barbara Mróz-Gorgoń podała się do dymisji po tym, jak wybuchła afera związana z wykorzystywaniem przez nią AI do realizacji rządowego zlecenia. Przypominamy, że raport „Polaków Portret Własny. Raport z badań DNA Marki Polska”, napisany pod kierownictwem dr hab. Barbary Mróz-Gorgoń, powstał przy użyciu sztucznej inteligencji. Tymczasem resort sportu i turystyki miał zapłacić za niego blisko 200 tys. złotych.
Wiele kontrowersji wzbudził także spot rzekomo promujący Polskę, który był krytykowany za szare barwy, słabą reżyserię i brak wskazania atrakcyjnych cech naszego kraju.
Ministerstwo tłumaczy się ze sprawy
Ministerstwo Sportu i Turystyki zamieściło w serwisie X wpis, w którym próbowało tłumaczyć się w sprawie opublikowanych dokumentów.
W związku z pojawiającymi się w przestrzeni publicznej nieprawdziwymi informacjami wyjaśniamy: opublikowane przez nas dokumenty wpłynęły do ministerstwa w terminie, zgodnie z regulaminem konkursu. Podstrategia została złożona 29 stycznia 2026 roku, co jednoznacznie potwierdza zapis w systemie AMODIT. Publikujemy zrzut ekranu z systemu potwierdzający datę złożenia dokumentu
– przekonywało ministerstwo i zamieściło zrzut ekranu mający potwierdzać jego zapewnienia.
Nieścisłość
Na wpis zareagował były minister cyfryzacji, poseł Rozwoju Plus Janusz Cieszyński, który podważył wiarygodność tłumaczeń, zwracając uwagę na rozbieżności w rozmiarach plików.
Rozmiar pliku nie zgadza się z tym, który ministerstwo opublikowało na swojej stronie. Oj, Kuba Rutnicki
– napisał, zaczepiając ministra sportu i turystyki Jakuba Rutnickiego.
as/źr. wPolityce.pl za X
