Niemożliwe, że powiedzieli to o prezydencie!Niemożliwe, że powiedzieli to o prezydencie! Brednie Nowackiej i Matczaka

mid-26a07378.webp
(fot. PAP/Mikołaj Bujak/KPRP)
FacebookTwitter

Polska zmaga się z falą ataków, do których dochodzi w szkołach. Przeciwnicy prezydenta Karola Nawrockiego wykorzystali ten fakt do kolejnych ataków na głowę państwa.

Jak informowaliśmy wcześniej, w czwartek rano uzbrojony w nóż 15-latek, były uczeń tej placówki, wtargnął do Szkoły Podstawowej im. Jana Pawła II w miejscowości Leszczydół-Nowiny pod Wyszkowem. Zranił trzy osoby – dyrektora, nauczycielkę i woźną, tej ostatniej nie udało się uratować. 

To był już kolejny taki incydent. Dzień wcześniej policjanci z Sierpca zatrzymali nastolatka, który miał grozić podobnym atakiem w szkole. Znaleziono u niego w plecaku dwa noże i ustalono, że szukał wcześniej w internecie informacji jak przeprowadzić taki atak. W środę w zespole Szkół Zawodowych nr 4 w Ostrołęce 19-letni uczeń zranił nożem 9 osób – pięcioro uczniów, dwoje nauczycieli i dwie osoby postronne. Na szczęście wszyscy przeżyli. 22 września w szkole podstawowej we wsi Ptaki 11-letni uczeń zaatakował toporkiem 10-letnią koleżankę. 

Każdy pretekst jest dobry

Niestety nie zabrakło osób, które chcą wykorzystać te tragedie do ataków na prezydenta Nawrockiego. Pretekstem jest jego niedawna wypowiedź o broni palnej. Jako jedna z pierwszych taki atak przypuściła minister edukacji Barbara Nowacka. Nawiązując do tego, że napastnik z Ostrołęki miał w plecaku ładunek wybuchowy, którego nie udało mu się zdetonować, powiedziała, że tym razem udało się uniknąć tragedii – po czym przypuściła atak na prezydenta. 

Ale z drugiej strony, jak słyszę, że ktoś mówi o dostępie szerokim do broni i próbuje otwierać tę dyskusję, to myślę, że powinien potężnie puknąć się w głowę

- stwierdziła na antenie TVN 24, przytakując, gdy dziennikarz spytał ją, czy chodzi jej o prezydenta Nawrockiego.

Już dzisiaj widzimy radykalizację młodzieży, już dzisiaj widzimy rozchwiane nastroje, już dzisiaj widzimy też kryzys zdrowia psychicznego u młodzieży i u dorosłych. A prezydent próbuje zrobić z Polski Amerykę. Rozumiem, że on kocha Trumpa, ale my kochamy Polskę i musimy być bardzo rozważni, również w takich wypowiedziach. Nie powinno być żadnego rozszerzonego dostępu do broni, natomiast powinna być znacznie większa kontrola, na przykład nad tym, co się dzieje w sieci

- dodała.

W podobny tonie wypowiedział się Marcin Matczak, ojciec popularnego rapera Maty.

Ponieważ młody człowiek może wziąć broń w ręce i przyjść do szkoły, to to powoduje właśnie, że te masakry się odbywają. Więc jeżeli dzisiaj jesteśmy przerażeni – i słusznie – tym, że piętnastolatek nożem zaatakował woźną, to jeżeli posłuchamy prezydenta Nawrockiego, to za moment ten piętnastolatek przyjdzie nie z nożem, ale z Kałasznikowem

-powiedział w rozmowie z Polsatem.

Przepisu już są liberalne

Warto przy tym przypomnieć, że prezydent Nawrocki nie postuluje liberalizacji dostępu do broni. Podczas ceremonii otwarcia strzelnicy w Bogutach-Piankach stwierdził jedynie, że powinna się rozpocząć publiczna dyskusja o odpowiedzialnym dostępie do niej. Zauważył, że Polacy są skrajnie rozbrojonym społeczeństwem, zaledwie ok. 1% ma dostęp do broni i potrafi się nią posługiwać. W wielu innych europejskich państwach, często o bardziej restrykcyjnych przepisach, ten odsetek jest sporo wyższy.

Zwrócił też uwagę, że w kontekście grożącego nam ataku ze strony Rosji, taka dyskusja ma ogromne znaczenie dla dobra Rzeczpospolitej i naszego bezpieczeństwa. Doświadczenia Ukrainy, której rząd w ostatniej chwili organizował w panice szkolenia strzeleckie dla obywateli i rozdawał im broń z magazynów – i kluczowa rola, jaką ci uzbrojeni cywile odegrali w początkowym, kluczowym okresie wojny – pokazuje, że trudno się nie zgodzić z taką opinią. 

Warto też odnotować, że Polska już teraz ma dość liberalne, na tle innych państw Europy, przepisy dotyczące dostępu do broni – co paradoksalnie jest zasługą poprzedniego rządu Donalda Tuska. Każda dorosła osoba, która nie była karana i jest zdrowa psychicznie, może bez większych problemów zdobyć pozwolenie na broń. Środowiska strzeleckie nie postulują ułatwień w dostępie do broni, ale zmianę przepisów, które nie mają większego sensu z punktu widzenia bezpieczeństwa – jak np. wymóg startu w zawodach czy promesy – i, przede wszystkim, edukowanie Polaków o bezpiecznym i zgodnym z prawem dostępie do broni palnej. Wbrew opiniom przeciwników prezydenta Nawrockiego, ani on, ani nikt inny nie postuluje, by dawać broń młodzieży i chorym psychicznie.

źr. wPolityce 

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Stankiewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.