sejm
Niecodzienny incydent. Ktoś przebywał na dachu Sejmu w nocy
Niecodzienny incydent. Ktoś przebywał na dachu Sejmu w nocy. Hołownia: "Czekam na raport Straży Marszałkowskiej"

"Ktoś znajdował się na dachu, na którym nie powinien się znajdować, bo raczej o godz. 3. lub 4."
W nocy ktoś przebywał na dachu budynku sejmowego, marszałek Sejmu Szymon Hołownia poinformował, że czeka na raport Straży Marszałkowskiej w tej sprawie. Dodał, że jest wysoce prawdopodobne, że nie był to nikt z zewnątrz.
Doszło do incydentu, ktoś znajdował się na dachu, na którym nie powinien się znajdować, bo raczej o godz. 3. lub 4. (w nocy-PAP) nikt na dachu się znajdować nie powinien
— powiedział Hołownia.
Czekam na raport Straży Marszałkowskiej. Jeśli dochodzi do incydentów w zakresie bezpieczeństwa, to od razu jesteśmy informowani. Zachodzi wysokie prawdopodobieństwo, że to nie był nikt z zewnątrz
— poinformował.
olnk/PAP
