Niebywałe! Marian Banaś uciekł z konferencji NIK o TVP
Niebywałe! Marian Banaś uciekł z konferencji NIK o działalności TVP. Rzecznik: "Nie wiem co się stało, być może prezes NIK zaraz do nas wróci"

Po wygłoszeniu swojej części wystąpienia prezes NIK Marian Banaś opuścił salę.
Po wygłoszeniu swojej części wystąpienia prezes NIK Marian Banaś opuścił salę.”Dlaczego pan ucieka, dlaczego pan bierze udział w akcji politycznej?” — zapytał jeden z dziennikarzy.
Przepraszam bardzo, ale Najwyższa Izba Kontroli nie bierze udziału w żadnej akcji politycznej. Nie wiem co się stało, być może prezes NIK zaraz do nas wróci
— odpowiedział rzecznik NIK Marcin Marjański.
Proszę pozwolić nam przedstawić wyniki
— dodał.
Marian Banaś jednak nie wrócił na salę po zakończeniu przedstawiania raportu.
Ja nie potrafię powiedzieć w tej chwili, ponieważ nie miałem okazji rozmawiać z prezesem, dlaczego musiał opuścić salę. Widocznie była taka potrzeba
— mówił dalej rzecznik.
Dlaczego pan ucieka, dlaczego pan bierze udział w akcji politycznej?
— pytał dziennikarz.
NIK uderza w TVP
Nabywanie licencji z naruszeniem przyjętych reguł, sztuczne dzielenie zakupów, przypadki niegospodarności i działania na szkodę spółki, nieprawidłowości w zawieraniu umów cywilno-prawnych, występowanie konfliktów interesów mogących prowadzić do zjawisk korupcjogennych, nieprawidłowości w zamówieniach publicznych, dublowanie zbędnych kosztów - to tylko niektóre ustalone podczas kontroli nieprawidłowości
— powiedział na początku prezentacji raportu prezes Najwyższej Izby Kontroli Marian Banaś.
Telewizja Polska S.A. powinna być dobrem wszystkich obywateli, a nie zakładnikiem wybranych grup społecznych, czy ściśle określonych partii politycznych
— dodał prezes.
My dotarliśmy do argumentów odpowiadających na zarzuty kontrolerów.
NIK przeprowadzając przedmiotową kontrolę nie uwzględniła specyfiki TVP jako nadawcy publicznego, nienastawionego na zysk, realizującego misję publiczną, obejmującą w szczególności powszechność i ciągłość dostępu do usług medialnych
— czytamy.
Ocena realizacji zadań misji publicznej, w tym ich finansowania, wydatkowania środków, należy do innego konstytucyjnego organu państwa, tj. Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.
Spółka posiada status przedsiębiorcy oraz prowadzi działalność gospodarczą, to jednak, w świetle prawa, różni się istotnie od przedsiębiorców, których właścicielami są podmioty prywatne, w szczególności od wszystkich pozostałych nadawców telewizyjnych działających w Polsce. Nie można do działalności spółki stosować kryterium prostego rachunku ekonomicznego i na jego podstawie kwalifikować określone wydatki, inwestycje, czy poniesione straty jako przejaw niegospodarności, niecelowości, czy nierzetelności, bez odniesienia tych zdarzeń ekonomicznych do realizowanych przez spółkę zadań misji publicznej
– zaznacza TVP.
Przede wszystkim, wykonywana przez NIK kontrola państwowa, zwłaszcza posługiwanie się kryteriami celowości, gospodarności, rzetelności, musi respektować zasadę niezależności publicznej radiofonii i telewizji (niezależności redakcyjnej i autonomii instytucjonalnej).
edy/Twitter
